Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 126 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 16 Maj 2013 07:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Lut 2012
Posty: 302
    Dzień 0: Pakowanie


Widzę że kolega mnie ubiegł minimalnie z relacją dotyczącą Azji. Ja nie rezygnuję z planów i w tym temacie będą prowadził dziennik "live". Niby nowy trend, ale bardzo ciekawy sposób by np. po roku wrócić do tematu i przeczytać gdzie się było i co się jadło :P

Także proszę nie traktować tej relacji jako konkurencji a bardziej uzupełnienie informacji. Z dwóch na pewno my, użytkownicy F4F dowiemy się o wiele więcej. Ja sam pewnie nie raz wykorzystam wskazówki opisane przez Andiego i mam nadzieję, że na odwrót, choć właściwie szczegółowego planu jego wyprawy nie znamy (daty).

Przyglądając się poprzednim relacjom, zauważyłem że po pewnym czasie robi się straszny syf :P. Komentarze są zmieszane z relacjami. Oczywiście dziennik będę pisał w tym wątku i również tutaj proszę zamieszczać swoje uwagi, sugestie, propozycje. To jest bardzo pomocne, szczególnie gdy podróżuje się samemu ;)
Zrobiłem mini-stronkę (hktrip.pl), gdzie zamieszczam wstęp do dziennika a po kliknięciu jesteśmy przenoszeni na F4F do odpowiedniego postu. W ten sposób łatwo przebrniemy przez komentarze, trafiając na właściwą treść (jeśli kogoś tylko ona interesuje). Znajdziecie tam również link do mojej aktualnej lokalizacji (niby odświeża co 10 min, ale potrzebny jest internet więc pewnie raz na kilka godzin będzie prawdziwe zaktualizowanie danych).
Wszystkie ciekawe fotki będę wrzucał na Picasie, a w temacie podam tylko te najbardziej pasujące. Nie chce robić z tego tematu fotobloga, będą tutaj tylko najciekawsze fotki, jak ktoś chce więcej odsyłam na Picase :)

Image
HKtrip.pl

Jest to moja pierwsza wyprawa do dalekiej Azji. I tak też chciałbym przedstawić relację. Chciałbym pokazać co mnie zaskakuje, co denerwuje i co mi się bardzo podobało. Nie zapomnę oczywiście o garści pomocnych informacji dla przyszłych podróżników. Myślę, że nie raz będzie widoczny mój brak doświadczenia w azjatyckiej kulturze, ale jadę by ją poznać, zasmakować i podziwiać. Wrócę z wielkim bagażem doświadczeń ;) Ale jeśli ktoś ma jakieś rady na bieżąco, proszę komentujcie!

Image
Harmonogram:
    16 maja - Warszawa -> Amsterdam -> Hongkong
    17 maja do 23 maja - Hongkong
    23/24 maja nocka na singapurskim lotnisku
    24 maja do 27 maja - Singapur
    27 maja do 29 maja - Pattaya
    29 maja do 1 czerwca - Bangkok
    2 czerwca - Macau
    3 czerwca - Zakupy w Hongkongu i powrót
    3 czerwca - Hongkong -> Amsterdam
    4 czerwca - Amsterdam; Amsterdam -> Warszawa

Koszty biletów:
    Warszawa-Amsterdam-Hongkong-Amsterdam-Warszawa - KLM - ok. 1410zł (cashback w syncu)
    Hongkong-Singapur - JetStar - 258zł
    Singapur-Bangkok - Scoot - 275zł
    Bangkok-Macau - AirAsia - 54,12 EUR
    PolskiBus, w którym aktualnie siedzę to koszt ok. 30zł (ZNE-WAW-ZNE).

Płatności na miejscu:
Używam dwóch kart kantoru Aliora: EUR i USD.

Noclegi:
W Hongkongu korzystam z CouchSurfingu, 3 pierwsze noce u Amerykanina, kolejne 3 u Malajki. Zapowiada się ciekawa wymiana kulturowa :)
Co do Singapuru, póki co czekam na kilka odpowiedzi od lokalnych z CS, najwyżej przenocuję w hostelu.
Pattaya, małe miasto dlatego od razu odrzuciłem CS - 2x hostel.
Bangkok pomyślę jeszcze, ale raczej zostanę w hostelu, zobaczymy, wyślę kilka pytań ale jest na to dosyć za późno ;)
Wracam na jedną noc do HK, gdzie skorzystam z hostelu, żeby nikomu nie zawracać głowy, bo przypłynę dopiero o północy.

Pakowanie:
Do Hongkonkgu i z powrotem mam bagaż rejestrowany w cenie. W tę stronę sprawdzi się idealnie na prezenty dla CouchSurferów. jeśli chodzi o powrót to planuję zrobić niemałe zakupy ostatniego dnia :P
Po Azji podrożuję z podręcznym, więc limit ubrań jest jak najbardziej wymagany.
Image
Coś zdjęcie się rozmazało, wygląda sporo. Ale niektóre rzeczy oddam, inne zjem, a niektóre wypijemy ;)

Miałem opisać dokładnie co zabrałem, ale pakowałem się "na szybko". Miałem na zebranie rzeczy tylko 1h, więc niewiele zapamiętałem.

Na pewno jest tam:
    - notesy, długopisy i ołówki, to wg mnie konieczność w obcym kraju
    - plastry, jakieś luźne leki, bandaże, chusteczki do wycierania dłoni
    - prezenty na CS: jakieś lokalne, zakopiańskie pamiątki, pocztówki (to jest konieczność na każdej wyprawie), troche polskiego piwa (do HK można wwozić bez limitu słabego alkoholu. Poza gospodarzami mam umówione 2 spotkania.
    - kąpielówki, które właściwie można użyć jako krótkie spodenki
    - krótkie spodenki x2
    - długie spodnie, które mam aktualnie na sobie, nie wiem czy na miejscu sobie nie dokupie niczego
    - bielizna i podkoszulki (chyba przesadziłem z ilością :D)
    - jedna koszula
    - klapki
    - netbook + druga bardzo mocna bateria
    - krem do opalania
    - taśma, która zawsze się przyda :P
    - mięsko (czytałem, że jest zakaz wwożenia mięsa do HK, najwyżej zjem na lotnisku, bo to kabanosy itd.)
    - dwa ręczniki z mikorfibry (sprawdziłem, nie jest wibitny, ale mało miejsca zajmuje. Na upartego wysuszy). Jeden do twarzy drugi większy, który może posłużyć jako koc, ręcznik na plażę, czy po prostu do wytarcia się.
    - sporo oscypków, nabiał w Azji drogi i mało popularny :P
    - polskie słodycze (w tym PolskimBusie)
    - aparat, używany z allegro za 200zł, więc cudów nie oczekujcie :D
    - torba ze wszystkimi kabelkami, ładowarkami itd.
    - kurtka przeciwdeszczowa (chuda)
    - na sobie mam jeszcze jedną bluzę, nie brałem żadnej zwykłej kurtki
    - 3 pary skarpetek
    - magiczna skrzyneczka z wspomnianymi lekami, kropelką, niciami, igłami itd.
    - plastikowe sztućce

Pewnie o czymś zapomniałem, ale wychodzę z założenia, że jest paszport i jest kasa to można wszystko zdobyć na miejscu :P

Myślę, że możecie odczekiwać czasem nawet kilku relacji dziennie. Ale raczej, gdy będę już na miejscu będzie tylko ta jedna, wieczorna, podsumuwująca cały dzień. Pamiętajcie o różnicy czasu +6h w HK/SIN i +5 w Tajlandii.

Miłego dnia :)
Mikołaj.
_________________
Image Image Image


Ostatnio edytowany przez miki3475, 16 Maj 2013 08:49, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off  
 
#2 PostWysłany: 16 Maj 2013 08:49 

Rejestracja: 02 Lis 2012
Posty: 413
Loty: 145
Kilometry: 309 536
Mikołaj jako ,ze jesteś moim krajanem to trzymam podwójnie kciuki :)
Powodzenia chłopaku !!!
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 16 Maj 2013 09:42 

Rejestracja: 21 Maj 2012
Posty: 809
Zbanowany
Bardzo mi się podoba ten nowy trend w relacjach :)

Udanej podróży życzę!
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 16 Maj 2013 14:47 

Rejestracja: 16 Maj 2013
Posty: 2
Trzymam kciuki za udaną podróż i pamiętaj o mojej stronce. ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 16 Maj 2013 15:45 

Rejestracja: 15 Maj 2013
Posty: 48
Loty: 3
Kilometry: 3 815
no to dwie świetne relacje się szykują, czekam na dalsze info :) miłej i owocnej podróży ! :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 16 Maj 2013 16:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Lut 2012
Posty: 302
Dzień 1: Warszawa

Polskibus przyjechał jak zawsze dużo wcześniej. Po 6 byliśmy już na Wilanowskiej. Nie ma zbytnio tam nic do roboty o tej godzinie, więc jak zawsze ruszyłem do centrum.
Przed 8 wszystko pozamykane, wszystko poza Chili Kebab 24h :D Kiedyś z zakupów grupowych dało się zdobyć kupon za 10zł na kebab+piwo. Ale wydaje mi się, że ta promocja już się bezpowrotnie skończyła. Mimo że kebab wyśmienity nie jest, to nadal będę tam chodził. Jest tam dobry klimat, gdzie można spędzić nędzny poranek siedząc na fotelach z laptopem na kolanach, popijając piwko z rana na śniadanie :mrgreen:

Image

Zasiedziałem się trochę, spisałem wszystkie informacje na kartki np. adres mojego gospodarza, który będzie potrzebny przy wypełnianiu karty imigracyjnej. Po 10 ruszyłem do Złotych Tarasów. Skorzystałem podwójnie z darmowych lodów Grycan, które zdobyły popularność na forum :P Miałem też trzeci kupon, ale oddałem go przypadkowym ludziom, bo ja i tak nie skorzystam w tym miesiącu ;)

Przez godzinę szukałem miejsca, gdzie mógłbym zdobyć folię bąbelkową. Chodziłem po sklepach, bez sukcesu. Trafiłem na pocztę, gdzie za mały kawałek folii 1m X 0.5m chcieli 3zł. Ja musiałbym 10-15 takich kupić :/ Wracając spotkałem robotników, którzy akurat wyrzucali podobną folię, zapytałem i dostałem. Ucieszyli się, że mogli pomóc :D

Kolejnym etapem była kolejka SKM na lotnisko. Bilet ulgowy 1 przejazdowy - 2.2zł, odjazd z centralnego. W pociągu ze zmęczenia strzeliłem sobie drzemkę, cały dzień na nogach, a to dopiero początek wyprawy. Oj będzie ciężko, będzie!

Gdy trafiłem na lotnisko bateria w moim telefonie już dawno zdechła. Znalazłem miejsce w strefie wylotów B, obok bramek składania bagażu, na podłodze były kontakty. Przy okazji zapakowałem całą zawartość mojego bagażu w otrzymaną folią. Bagaż wysłany bezpośrednio do HK.

Otrzymałem bilety:
Image

Kolejka do kontroli bezpieczeństwa wydawała się długa, ale wszystko poszło sprawnie. Boarding rozpoczęty zgodnie z czasem.
_________________
Image Image Image


Ostatnio edytowany przez miki3475, 17 Maj 2013 10:40, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 16 Maj 2013 18:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Maj 2011
Posty: 1903
srebrny
Super co dwie relacje to nie jedna. Dodatkowo Ty poszerzasz ją o nowe trasy. Pisz, będziemy czytac ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 16 Maj 2013 20:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Lut 2012
Posty: 302
Po oszalamiajacej obsludze KLM wyladowalem wreszcie na NAJLEPSZYM lotnisku jakim bylem. Sorry, jestem zajety ogladaniem koncertu live na pianinie w strefie non-schengen :D
W samolocie wszystko spisze i wrzuce tylko. Lot o 21:25 czy jakos tak :)
Powalil mnie ten koles :D
_________________
Image Image Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#9 PostWysłany: 17 Maj 2013 01:21 

Rejestracja: 15 Maj 2013
Posty: 48
Loty: 3
Kilometry: 3 815
super ze pozytywne wrazenia, czekam na dalszy ciag :) powodzenia!
Góra
 Relacje PM off  
 
#10 PostWysłany: 17 Maj 2013 05:32 

Rejestracja: 23 Wrz 2012
Posty: 283
Loty: 186
Kilometry: 245 578
niebieski
W jakich krajach warto używać karty EUR, a w jakim USD?
Góra
 Relacje PM off  
 
#11 PostWysłany: 17 Maj 2013 10:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Lut 2012
Posty: 302
Wylądowałem w HK. Przed kontrolą paszportową pomyślałem sobie, że czas na odpoczynek - usiądę i pouzupełniam relację. Po 15 min przypomniałem sobie, że tym razem mam bagaż :P
Dobrze, że nie było za późno bo musiałbym biegać.

Co do imigracyjnego to, nawet nie popatrzył na kartkę z adresem gdzie będę mieszkał i moimi danymi. 30s i po wszystkim. Przy czym zaraz po opuszczeniu samolotu wyrywkowo sprawdzano niektórym osobom siatkówkę oka.

Dzień 1 i 1/2

Siedzę sobie w samolocie, popijając Heinekena. Trzeba nadrobić zaległości.

Wchodząc na pokład KLM (WAW-AMS) miło się przywitałem z załogą przy wchodzeniu do samolotu, nic nadzwyczajnego.
Jednak to nie RyanAir, tutaj nie obsługują nas gbury, którym wszystko nie pasuje :P. Od razu pani poruszyła temat:
- do Amsterdamu, tak? A później co dalej?
- Hongkong.
- Wow, jesteś studentem czy do krewnych?
- Nie, planuję zwiedzić kilka krajów azjatyckich.
Chwilkę rozmawialiśmy po czym musiałem siadać na miejsce.

Image

Nie można oczekiwać cudów po jedzeniu samolotowym, no ale kanapka była w porządku. Zaskoczył mnie wybór win do kanapki, toteż wziąłem sobie - czerwone z Chile :P
Siedziałem tak, podziwiając piękne widoki (mniej więcej do Berlina nie było chmur, więc było co oglądać) aż tu nagle podchodzi stewardka do mnie.
- Słyszałam, że lecisz do Tajlandii, mieszkałam tam rok, potrzebujesz może jakiś wskazówek?
Pogadaliśmy sobie trochę o mojej podróży, ale też o couchsurfingu. Naprawdę, obsługa na najwyższym poziomie, myślę że wyższej oceny już nie ma. Zrobili na mnie wrażenie!
Samolot utrzymany w całkiem dobrym stanie. Ledwo skończyłem winko a już lądowaliśmy na Schipholu w całkowitej mgle. Perfekcyjne lądowanie.

Schiphol, oj wiele można byłoby tutaj pisać, wiele. Holandia po raz kolejny mi zaimponowała. Inna sprawa, że jest to największe lotnisko na jakim byłem. Jest tutaj wszystko, naprawdę wszystko!

Widać, że lotnisko przede wszystkim kładzie nacisk na wygodę podróżujących. Co chwilę jakieś leżanki, kanapy itd.

Image
Idealne miejsce na nocleg
https://lh6.googleusercontent.com/-JQIt ... M_0181.JPG
Kolejne

Image
W strefie Schengen bardzo dużo restuaracji, każdy w jakiś sposób chce zachęcić klientów do siebie:
Image
Dużo czekolady

Chodziłem i podziwiałem, a godzina odlotu nieubłaganie się zbliżała. Naprawdę chciałem spędzić tutaj jeszcze kilka godzin. Myślę, że utknięcie na tym lotnisku na cały dzień nie byłoby takie złe :P
Poszedłem do strefy non-schengen. Nikt nie sprawdził mi biletu, tylko ważność paszportu (automat, samemu było się celnikiem).
Może więc udałoby się komuś tam wejść mając lot po Europie.

Image
Zboczyłem trochę z głównej drogi i znalazłem pewne miejsce na milutki nocleg:

Image
Lotnisko jak już wspomniałem jest ogromne. Przynajmniej 15 razy jeździłem taką taśmą. Przy czym raz coś przykuło szczególnie moją uwagę.
Usłyszałem pianino, poszedłem zobaczyć o co chodzi. A tam prawdziwy człowiek umila życie podróżnym!
Image

Na lotnisku są też takie miejsca, gdzie można pożyczyć sobie książkę i usiąść sobie na kanapie. Jest też coś dla "małych naukowców". W jednej z sal każdy mógł przeprowadzić własne doświadczenia fizyczne.

Aby wejść na pokład trzeba przejść pewnego rodzaju ponowną kontrole bezpieczeństwa przy użyciu skanerów ciała. Zrobiłem zdjęcie kolejki, na zdjęciu był fragment tego dziwactwa, po 5 min podbiegła Pani i prosiła o usunięcie :(

Samolot przestronny, widać że ma swoje lata podobnie jak niektórzy z ekipy.

Z zupełnej ciekawości zamówiłem podczas odprawy online jedzenie koszerne :D Najpierw obsługiwani są ci ze specjalnymi posiłkami. Właściwie gdy ja już kończyłem to oni zaczynali. To akurat dobrze bo mnie aż ściskało :P
Image
Danie główne - ryż + ryba. Nie przepadam za rybami szczególnie, ale ta była rewelacyjna, myślę że danie na poziomie restauracji.
Deser - babeczka z marcepanem, syfik. Inni mieli lepsze dużo, jakiś torcik czy coś tego typu.
Sałatka też fatalna, aż zostawiłem.
Mimo to uważam, że było warte choćby dla samej rewelacyjnej ryby.

Koszerne jedzenie przygotowuje specjalna żydowska restuaracja z Amsterdamu, toteż jest ono troche świeższe niż te klasyczne posiłki samolotowe. Dodatkowo mięso musi spełniać bardzo ostre warunki.

Na pokładzie mamy dostęp do indywidualnego centrum rozrywki. Jest to dla mnie nowość, nigdy nie miałem możliwości korzystać z czegoś takiego w samolocie, dlatego przyjąłem z entuzjazmem. Ale prawdę mówiąc to wiadać, że najnowszy sprzęt to nie jest,
Mamy do wyboru gry, muzykę, filmy (także podróżnicze, ale też nowości kinowei). Pewnie w nowszych samolotach KLM lepiej się to prezentuje, tutaj obraz jest dosyć słabej jakości.

Co chwilę proponowano coś do picia, piwo trzeba było zgłosić dodatkowo.

Gdy uzupełniałem dziennik to już mi się same oczy zamykały. Skończyłem i od razu zasnąłem. Przespałem około 7h :mrgreen: Gdy otworzyłem oczy śniadanie czekało już obok mnie. Tym razem fatalnie smakowało. Żadne to śniadanie a obiad. Główne danie to nie wiem czy ryba czy jajecznica zmielona, ale słabo to smakowało, szczególnie z tym sosem.
Ucieszyłem się, gdy zobaczyłem deser, ale tylko do czasu aż otworzyłem, znowu babeczka wypchana marcepanem, miałem dosyć. Dobrze, że chociaż były małe bułeczki i owoce.

Image
Byliśmy dużo przed czasem, dlatego krążyliśmy robiąc może z 6 kółek (lotnisko w HK ma bardzo dużo operacji).

Image
Lotnisko bardzo szybko się rozrasta.

Zanim nas wypuszczono z samolotu siedzieliśmy na miejscach jeszcze 15 min. Myślałem, że wyłączyli klimę, ludzie zaczęli oddychać no i się jak w klatce malutkiej zrobiło tak gorąco. NIE! Wyszedłem na zewnątrz i jest to samo! Otworzyli wtedy po prostu drzwi :D

Jest tak parno, że ledwo się oddycha. Spróbujcie sobie nalać do wanny bardzo gorącą wodę. Zamknijcie okna w łazience. Przyjdzie po 15 minutach. Jest naprawdę identycznie!

Wylądowałem, siedzę w hali i ruszam do mojego hosta. Napisze coś wieczorkiem.

Pozdrawiam ;)
_________________
Image Image Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 17 Maj 2013 10:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Lut 2012
Posty: 302
Wysłałem dalszy ciąg relacji, jak forum zaktualizuje się to post zostanie pokazany (długa wiadomość i dlatego).
Pewnie nad tym postem się pojawi.

Jakby coś nie tak to tu treść http://codepad.org/NttFNRU4 i proszę modów o jakąś podmianę.
_________________
Image Image Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 17 Maj 2013 11:18 

Rejestracja: 04 Cze 2012
Posty: 3963
Loty: 354
Kilometry: 799 888
srebrny
na pewno siatkówkę oka? ja kojarzę, że mierzyli temperaturę ciała w obawie przed SARS ;) termometrem na czole... zarówno na lotnisku, jak i po powrocie z Macau

http://www.info.gov.hk/info/sars/bullet ... n0423e.htm
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#14 PostWysłany: 17 Maj 2013 15:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Maj 2011
Posty: 1903
srebrny
Tez mi się wydaje, że temperaturę.
@miki3475 to Ty wyladowales (patrząc na czas Twojego posta) godzinke przede mną. Ja miałem planowane lądowanie o 17.17. My nie kręciliśmy kółek, jedynie byłem ździwiony że lądujemy od strony Hongkongu. Zawsze podchodzili bezpośrednio z zachodu.
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 17 Maj 2013 16:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Lut 2012
Posty: 302
Też byłem ogromnie zaskoczony, że lecimy przez cały Hongkong.

Możliwe, że to była temperatura. W każdym razie coś skanowano z głową związane.

Siedzę teraz u mojego hosta. Piwko, oscypki, nie wiem czy dopiero nie napiszę wieczorem recenzji z całego HK. Powiem w skrócie, że mam SUPER widok, nigdy w życiu nic piękniejszego nie widziałem!

http://i.imgur.com/Z3te0qp.jpg
Ale ten aparat jest fatalny, wyboraźcie sobie ten obraz 10x lepiej.

Przepraszam, że takie duże, ale nie chce mi się zmniejszać, a internet tutaj cholernie szybki :P
_________________
Image Image Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#16 PostWysłany: 17 Maj 2013 17:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5178
Zbanowany
miki3475 napisał(a):
...
a) Siedzę teraz u mojego hosta. Piwko, oscypki,
...
b) http://i.imgur.com/Z3te0qp.jpg
...

Ad.a. z relacji wnioskuje, że trzeba pic piwko zaraz po przebudzeniu i potem przy każdej nadarzającej się okazji a podroż będzie super!

Ad.b. w sumie MS-AGH po zmroku wygląda bardzo podobnie :mrgreen:
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#17 PostWysłany: 17 Maj 2013 17:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Lut 2012
Posty: 302
W kebabowni niczego innego nieoferują, a teraz to chyba po to przywiozłem piwko z Polski :P

Wcześniej pojawiły się pytania, ale nie miałem choćby 20 sekund żeby odpowiedzieć:

Czy mapka to zwykły Google Maps z dodatkowymi funkcjami? Fajne znaczniki
Mapkę (kreski będące połączeniami) zrobiłem w http://www.travellerspoint.com/ a te małe kółeczka zainspirowany screenem na ich stronie główny dodałem w photoshopie. Nie wiem jak tam takie coś dodać, wydaje mi się, że to jest numer podróży a nie kolejny etap.

W jakich krajach warto używać karty EUR, a w jakim USD?
Nie jestem pewien czy dobrze rozumiem zasadę działanie, ale jeśli masz kartę EUR i zapłacisz w innej walucie to przewalutowanie pójdzie dla MasterCard. Kantor nic z tego nie ma, z karty zniknie tyle EUR po ile przeliczy MC. A wychodzi to BARDZO korzystnie i wielkiej różnicy HKD->USD a HKD->USD->EUR nie ma:
https://www.mastercard.com/global/curre ... index.html
Wg tego gdy naszą walutą podstawową jest EUR to 100HKD będzie 10,02EUR
USD: 100HKD będzie 12,88USD

Patrząc na ceny z kantoru aliora
1) 41,99zł
2) 42,09zł
Jeśli się nie ciachnąłem to wychodzi nawet, że lepiej używać karty EUR wszędzie (pewnie dlatego, że kantor więcej operuje EUR i może lepszą cenę za tę walute zaoferować).

P.S. Ahhh znowu dodało się po czasie i teraz wygląda jak post pod postem :F
_________________
Image Image Image


Ostatnio edytowany przez miki3475, 17 Maj 2013 18:41, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off  
 
#18 PostWysłany: 17 Maj 2013 18:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Lut 2012
Posty: 302
Dzień 2: Pierwszy dzień w Hongkongu

Po odebraniu bagażu i uaktualnieniu relacji ruszyłem do mojego gospodarza - Andrew.
Na początek muszę zdobyć kartę Octopus Card, która pozwala mi na tańsze przejazdy bez konieczności posiadania drobnych (działa jak karta debetowa). Płaci się 150 HKD, 100 mamy do użycia, 50 jest depozytem. Płacić można w fast-foodach, metrze, busach, tramwaju itd. Dodatkowo widziałem, że mieszkańcy apartamentowaca, w którym mieszkam używają Octopusa do otwierania drzwi, ale o tym później.

Image

Gdy już miałem wszystko potrzebne, ruszyłem na autobus, który miał mnie zabrać do Andrew.
Kolejny dopiero za 20 min, poczekam. Już po 5 min zaczęło mi się robić tak bardzo gorąco, coraz ciężej było oddychać, ciało całe mokre. Naprawdę ten klimat, szczególnie dla osoby, która nie jest przyzwyczajona jest masakryczny! :D Podwinąłem nogawki w moich długich spodniach (ostatni raz je założyłem w Azji :P) i wreszcie ruszyłem do klimatyzowanego autobusu.

Przejazd na drugi koniec wyspy (Tseung Kwan O) kosztuje 24 HKD i trwa ok. 90 minut. Coś koło 40km miejskim autobusem. Większość autobusów w HK to pojazdy typu double-decker. Kierowca jeździł jak szalony :D Zakręty 180 stopni (jakieś dziwne zatoczki z przystankami tu są) pokonywał bez hamulca :P Ciekawe czy inni też tak jeżdżą czy tylko on.

Image
Popularny model budowania: gęsto położone budynki, wokół nic nie ma. Widać też gondolę do "Big Budda".

Image
Ciekawe jak straż pożarna tutaj gasi pożary na najwyższych piętrach.

Image
Wielu Chińczyków, którzy przyjechali do HK po pieniądze pracuje po kilkanaście godzin dziennie wysypia się w publicznych autobusach podczas kilkunastominutowej jazdy (niewiele osób jechało od początku do końca ze mną).

W tym miejscu opowiem trochę o Hongkongu. Do regionu Hongkong należy główna wyspa HongKong (Hong Kong Island), część oddzielona od Chin (New Territories), Kowloon i wszystkie poboczne wysepki, których jest 236 (Outlying Island). Lotnisko w latach 90' znajdowało się w Kowloon, praktycznie w samym centrum Hongkongu. Zostało przeniesione bardzo daleko od centrum na wyspę Lantau, pełną gór i pięknych krajobrazów. Lantau jest nawiększą wyspą, jednak to Hongkong zamieszuje większość ludzi. Biorąc autobus zwiedziłem cały Hongkong. Przejechałem się po Lantau, zobaczyłem Kowloon aż do samego końca.

Image

Zupełnie nie wiedziałem w którym momencie mam wysiąść. Niby miałem nazwę przystanku, ale niewiele to dawało. Dobrze, że dziewczyna (pani?) siedząca obok mnie też tam jechała.

Na parterze budynku, w którym będę mieszkał znajduje się galeria handlowa. Jest to bardzo popularne tutaj. Na dole centrum handlowe, wyżej drobne usługi a dalej same mieszkania. Po 30 min szukania (mając tylko wskazówki, prawo, lewo, naprzeciwko) wreszcie trafiłem przed ochronę. Moje dane zostały spisane, a ochroniarze zadzwonili do Andrew czy na pewno spodziewa się takiego gościa. Bardzo restrykcyjne zasady.

Jest nauczycielem angielskiego (urodził się i żył długi czas w USA). Przeprowadził się do Szanghaju, od sierpnia żyje z dziewczyną (jest w Wietnamie teraz) żyją w HK. Każdy straszył małymi mieszkaniami, ale jest całkiem spore. Ahhh i ten widok z balkonu (51 piętro).
Tak jak już pisałem, niestety ten aparat dobrze tego nie uchwyci :(

Image

Image

Image
Tutaj widać boisko, które położone jest na dachu jednego z nieco niższych budynków.

Zaległości nadrobione, myślę że od jutra będę publikował tylko coś wieczorami. Pamiętajcie o mojej lokalizacji, jakby ktoś był zainteresowany to na tej stronce (hktrip.pl) jest link do mapki i do Picassy, gdzie z poprzedniego dnia jest więcej zdjęć, których nie dodałem.

Miłego wieczoru (nocy dla Andiego)
_________________
Image Image Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#19 PostWysłany: 18 Maj 2013 21:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Lut 2012
Posty: 302
Dodam post pod postem, bo potrzebuję nowego ID.
Hejo

Dzień 3: Wreszcie HK!

Poprzedniej nocy zasiedziałem się trochę (dziś wygląda, że będzie to samo - jest już 02:38), dlatego obudziłem się dopiero po 12. Śniadanie rozpoczęliśmy od owoców. Był smoczy owoc (dragon fruit) oraz mango. Co do pierwszego to właściwie nie ma żadnego wyrazistego smaku, smakuje jak roślinka, nic ciekawego właściwie :( Za to bardzo okazale się prezentuje. Mango pewnie wielu miało okazję zjeść w Polsce, bardzo smaczne: mięciutkie, soczyste, słodkie.
Image

Następnie zjedliśmy jeszcze amerykańskie naleśniki, czyli pancake'i. Z miodem, dżemem, "mniam" :P Zrobiłem małą sesję okolicy, tym razem za dnia:
Image
Image
Image

Plan na dzisiaj: poczuć Hongkong, po prostu powłóczyć się po okolicy nie robić nic specjalnego. Ale właściwie tak jest najciekawiej, zobaczyłem i spróbowałem sporo rzeczy, zapraszam! Zanim wyszedłem z mieszkania była już 15 :P

Metro opuściłem na Causeway Bay, na wyspie Hong Kong. Jest to główny punkt zakupowy dla młodzieży. Ogrom ludzi. Nigdy nie widziałem tylu w pewien sposób niezależnych ludzi (to nie był żaden koncert, po prostu zwykły dzień).
Image

Wystarczy opuścić główną aleję, a w małych uliczkach prowadzony jest mały handel. Czasem to mały sklepik z kilkoma produktami (ubrania, woda, mrożona herbata czy suszone owoce morza to najpopularniejsze z nich):
Image
Odzież droższa niż myślałem, za normalną koszulkę trzeba dać 100HKD, przy czym większość ma bardzo ciekawe nadruki, materiał w porządku. Ale myślę, że znajdę miejsca, gdzie będzie można je kupić za ok. 50HKD

Następnie zdecydowałem, że wejdę na pierwszego 7/11 (takie azjatyckie delikatesy centrum) i nie patrząc na cenę wezmę co najbardziej mi się podoba :P Niestety najlepiej nie trafiłem. Mrożona herbata bez cytryny i bez cukru, jakaś taka bez smaku po prostu. Ale drugi produkt był jeszcze gorszy - suszone śliwki, wydawało się spoko. Na początku, gdy brałem kęsa jest kwaśny, po chwili zaczyna się słony smak, który się tylko wzmacnia, ochydstwo :P
Image

Kręciłem się bez celu po okolicy, licząc że odkryje jakiś cel dalszej wędrówki :D
Znalazłem restaurację typu street-food sprzedającą usmażone kawałki mięsa. Bardzo drogie, za 100g zapłaciłem 50HKD (jak się więcej by wzięło to troche taniej, ale kilograma to nie potrzebowałem), ale było przepyszne. Wybrałem paski mięska w ostrych przyprawach. Na zdjęciu wygląda, że było tego niewiele, ale zjadłem już 20-30% a te paski są bardzo grube.
Image
Do tego mrożony, świeży napój mango (to zdjęcie i więcej na Picasa, bo nie chce wrzucać tu zdjęcia każdej rzeczy, którą jadłem :D)

Zdecydowałem się wziąć tramwaj i pojechać w kierunku centralnej stacji wyspy Hong Kong.
Warto napisać, że tramwaje w HK (kursują tylko na wyspie Hong Kong) są dwupiętrowe (jako jedne z 2 lub 3 na świecie). W środku nie ma klimatyzacji (w autobusach i metrze oczywiście jest), ale otwarte okna zdecydowanie wystarczają. Opłata jest stała 2.3HKD (ok. 1zł) bez względu ile przystanków się jedzie.
Image

Zasiedziałem się, daleko przejechałem przystanek Central :P Znowu powłóczyłem się po okolicy, znalazłem "Egg tart", ciasto typu babeczka z nadzieniem niewiadomym (może coś z jajkami), ale smakowało jak babeczka z budyniem. SUPER! Koszt 5HKD. Zdecydowanie nie raz jeszcze spróbuję.

Ruszyłem nad wybrzeże (przez cały czas idąc podestami nad jezdnią. Jest to bardzo popularne w HK. Przez 2-3km szedłem nad jezdnią). Doszedłem do wybrzeża Hong Kongu, skąd widać panoramę Kowloonu z najwyższym budynkiem Hongkongu - ICC - 484m, 118 pięter. Na 100 znajduje się taras widokowy (płatny sporą kasę), a na samej górze (118) restauracja, gdzie płacić właściwie nie trzeba, ale nie wiem jaki widok będzie. Sprawdzę może jutro, pojutrze.
Image

Z nad wybrzeża ruszyłem na najdłuższy system ruchomych schodów na świecie. Schody rozpoczynają się w samym centrum Hongkongu, a kończą się bardzo wysoko w "Mid-levels".
System jest podzielony na kilka ruchomych schodów oddzielonych przejściami i ulicami. Za każdym razem są coraz wyżej. Na początku jest to zwykła taśma, a kończą się bardzo stromymi ruchomymi schodami. Jak widać na poniższym zdjęciu jest tylko jedna linia schodów. Rano przywożą one mieszkańców wyżej położonych terenów do Hongkongu, a od ok. godziny 10 rano ruszają się tylko do góry.
Image

Cały czas jesteśmy nad ulicą dzięki przejściom, które łączą poszczególne schody:
Image

Coraz wyżej i wyżej:
Image

Gdy osiągnąłem szczyt ruszyłem do pobliskiego parku botanicznego. Miałem trochę problemy ze znalezieniem właściwiej drogi. Szedłem w drugą stronę - jeszcze bardziej w górę, na najwyższy punkt Hongkongu - The Peak.

Park jest otwarty, z oddali słyszymy, że się zbliżamy. W środku żyje bardzo dużo ptaków. Bardzo relaksacyjne miejsce. Większe ptaki są zamknięte w klatkach, bardzo okazale się prezentują. W dolnej części parku możemy odpocząć przy fontannie z pięknym widokiem na budynki Hong Kongu:
Image

Była 19:00, miałem godzinę, by zdążyć na festiwal świateł na Kowloon. Lekkim biegiem znalazłem się szybciutko nad wybrzeżem, skąd wziąłem prom (bardzo fajnie bujało :D).
5 min przed seansem byłem już na promenadzie, oczekując wydarzenia.

Image
Z promenady rozpościera się przepiękny widok na wyspę Hong Kong, nic dziwnego, że najdroższe mieszkania są właśnie nie na wyspie a na lądzie z widokiem na HK.
Co do samego 'show' to podobnie jak ktoś pisał na forum kiedyś - zawiedziony. Spodziewałem się naprawdę dużego przedstawienia (multum ludzi), a otrzymaliśmy kilka laserów i trochę światełek (które świecą i tak cały czas). Z drugiej strony muzyka była dobrze zsynchronizowana ze wszystkim i ciekawie się to prezentowało. Gdyby więcej budynków brało w tym udział, byłoby na pewno lepiej (świeciło może z 5). Jeśli ma się czas na pewno warto, ale specjalnie ruszać na to - wg mnie wtedy można sobie odpuścić.

Miałem bardzo miłą rozmowę z 3-letnią Chinką i jej rodzicami, których spotkałem na promenadzie. Przy czym ta rozmowa wyglądała tak:
- {tata} Say "Hi!"
- {tata} Say "nice to meet you"
Okazało się, że jej mama odwiedziła Polskę w zeszłym roku (biznesowo). Mała z kolei dostała pocztówkę z Zakopanego, którą sama wybrała i bardzo się ucieszyła :D

Zrobiłem sobie 4km spacerek spod samej wody aż po Mong Kok. Po drodze zjadłem kuliste wafle, smak - jak gofry. Całkiem ok, ale tak pusto trochę

Mong Kok to najgęściej zaludniony region świata - 130 000 osób na km2. Restauracji tego typu wszędzie jest sporo. Ja wybrałem kubek kuleczek rybnych.
Image

Było już po 22, więc powoli się zacząłem zbierać do domu. Pomyliłem przesiadki wiele razy, ale to mój pierwszy dzień tutaj. Ogólnie metro wydaje się bardzo dobrze zorganizowane, pociągi nawet późnym wieczorem są co max. 3 minuty. W środku zakaz jedzenia. Co mnie zaskoczyło to to że z Mong Kok, które jest w środkowej części Kowloon (ląd) przejeżdżając przez wyspę Hong Kong aż do mojej stacji zapłaciłem 8 HKD, a z wyspy do mojej stacji >12HKD :D
Image

Znowu 10 minut gadania z ochroną apartamentowca, mimo że rano spisywali moje dane i wiedzą, że mają się mnie spodziewać :|

Ogólne spostrzeżenia:
Jest drożej niż w Polsce, spodziewałem się równych lub nieco niższych cen. W Macu faktycznie jest taniej niż u nas, ale nie po to tu przyjechałem by jeść w Macdolandzie.
Ktoś pytał o papierosy kiedyś - Malboro 50HKD, taniej nie widziałem a przyglądałem się kilka razy, cena ta sama w kilku miejscach. Co do cen to różnią się od regionu. W Causeway Bay było najdrożej, w okolicach Central minimalnie taniej, a jeszcze taniej w Mong Kok, ale różnice niewielkie.

Szkoda, że nie umówiliśmy się wcześniej z Andim, kto wiedział, że byliśmy koło siebie kilkadziesiąt metrów. Mały ten Hongkong :D Ja np. spotkałem dziś na ulicy parę, która siedziała naprzeciwko mnie na lotnisku :P

Kilku fotek nie dodałem, są na Picasie. Idę spać, bo już 3, a jutro idę zobaczyć małpy w parku. Mam nadzieję, że będzie jak wczoraj, że gdy się obudziłem nie było deszczu a o burzy to dopiero się dowiedziałem z drugiej recenzji :D

Pozdrawiam ;)
_________________
Image Image Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#20 PostWysłany: 18 Maj 2013 21:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Kwi 2011
Posty: 1624
srebrny
miki3475 napisał(a):
Warto napisać, że tramwaje w HK (kursują tylko na wyspie Hong Kong) są dwupiętrowe (jako jedne z 2 lub 3 na świecie)


Poza tym jeszcze Blackpool i Aleksandria.
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 126 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group