Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 14 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 09 Kwi 2016 17:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 2824
Loty: 439
Kilometry: 1 037 948
niebieski
Jak zawsze zaczne od genezy pomyslu: chcialam skoczyc gdzies na 4 dni wolne podczas Wielkanocy. Mialam bilety z error fare w biznes do Taipei, ale anulowalam je z roznych powodow, czego potem zalowalam. Nagroda pocieszenia staly sie bilety do Seulu, ktore pojawily sie w moim codziennym wyszukiwaniu tanich lotow do Azji. Do wyboru byly loty samolotami AF albo Korean Air na bilecie AF. Trasa CDG-ICN. Z Londynu do Paryza dolecialam BA za mile, a na CDG zatrzymalam sie w Pullmannie, ktory jest bardzo dobry, aczkolwiek do tanich nie nalezy.

Lotnisko CDG jest bardzo duze. Sam terminal 2 sklada sie z kilku czesci oznaczonych literami A,B,C,D,E,F i jeszcze sa podterminale np K. British Airways wyrzucilo mnie na terminalu 2A, a transport publiczny jest miedzy 2C, a 2E. Natomiast odlot nastepnego dnia mialam wlasnie z 2E, skad przejezdzalo sie wewnetrznym transportem do 2K i dopiero tam byla kontrola bezpieczenstwa. Na 2K skorzystalam z saloniku Air France, dzieki karcie Alitalia, do ktorej zrobilam status match z BA w zeszlym roku. Bardzo duzy salonik, ale nie oferuje nic szczegolnego. Nawet nie mieli normalnego rozmiaru kubkow do herbaty, brakowalo serwetek, itp.

Image

Korean Airlines A380. Potwor z najbardziej korzystna konfiguracja miejsc dla pasazerow klasy ekonomicznej. Mozna powiedziec, ze miejsca jest tyle, ile w premium economy w innych liniach lotniczych. 34 cale, miejsca pochylaja sie i przesuwaja do przodu. Nawet z w pelni pochylonym siedzeniem przed nami, jest ciagle wystaczajaco duzo miejsca, zeby zjesc lub przecisnac sie i wyjsc.

Image

Klasa ekonomiczna.
Image

Amenity kit, kapcie i szczoteczka do zebow.
Image

Posilki.
Serwis rozpoczal sie od rozdania zapakowanych mokrych chusteczek, po nich nadeszly napoje, a nastepnie orzeszki. Glowny posilek byl podany chwile pozniej. Do wyboru byly 3 rodzaje glownego dania: jedno tradycyjne koreanskie, dwa bardziej europejskie: kurczak lub wolowina. Ja wybralam wolowine i okazalo sie, ze jest to strogonow z ryzem. Swieze pieczywo, deser taki sobie, wiec nie jadlam, ale najbardziej podobalo mi sie jak serwowana jest herbata. Pani chodzi z dzbankiem goracej wody i do wyboru jest czarna lub zielona herbata w torebkach. Lepiej niz w klasie biznes w niektorych liniach. W wiekszosci lini, herbata jest ohydna i bardzo mocna. Warto dodac, ze sztucce sa metalowe, co jest rzadkoscia w tej klasie. W przypadku sniadania zauwazylam, ze byly dwie lyzeczki w komplecie sztuccow, jedna do joguru, jedna do wymieszania napoju, dobrze przemyslane.

Kolacja.
Image

Sniadanie.
Image

Rozrywka.
Wybor anglojezycznych i azjatyckich filmow. Zadna z pozycji nie skusila mnie i nie ogladalam nic. Sa tez jakies dokumenty, seriale i muzyka, ale nie sprawdzalam. Mozna podgladac trase przelotu, do wyboru sa rozne mapy. Sa tez trzy kamery: pod spodem samolotu, z przodu i na ogonie.

Lotnisko w Seulu.
Sam lot trwal okolo 10h, wylot o 21.00, przylot o 16.00 czasu lokalnego. Wielkim szokiem byla dla mnie kolejka do kontroli paszportowej, stalam w niej 1h 15 minut, chyba moj rekord zyciowy. Sa oddzielne stanowiska dla Koreanczykow i dla obcokrajowcow, ale w obu miejscach podobne kolejki. Jest tez elektroniczny fast track, ale trzeba sie do niego zarejestrowac, wiec raczej tylko dla tych, ktorzy tam czesto lataja lub mieszkaja. Polecam zabrac wode z samolotu, bo w kolejce jest goraco, klimatyzacja nie wyrabia przy takiej ilosci ludzi stloczonych na malej przestrzeni.

Gdy przeszlam kontrole paszportowa, to przy odbiorze bagazu nie bylo juz informacji na ktorym pasie sa bagaze, bo minelo poltorej godziny od przylotu. Na szczescie przy wysiadaniu z samolotu byla tablica, gdzie beda walizki, warto zwrocic na to uwage. Faktycznie bagaze staly juz na podlodze i czekaly.

Z lotniska mozna dojechac do Seulu metrem, pociagiem + metrem, autobusami. Ja wybralam opcje Airport Limousine - autobus 6030. Jechal prosto do mojego hotelu, zajelo to 50 minut i kosztowalo 15K KRW (£9, 49zl).
Image

Seul.
Hotel wybralam ze wzledu na marke, nie lokalizacje. Dzielnica biznesowa, po drugiej stronie rzeki od miasta. Widok z okna calkiem przyzwoity. Niby umieszczony "nad" stacja metra, ale trzeba bylo maszerowac dobre 10 minut, dokladnie 980 krokow wedlug mojego telefonu. Polecam wybrac nocleg w centrum Seulu, poniewaz dojazdy z dzielnicy biznesowej, do atrakcji zajmowaly lekko 45 minut. Seul jest bardzo duzym miastem.

Pierwszy szok: nie moge zaplacic za bilet metra karta kredytowa (nie przyjmuja w kasie), a gotowki nie mam. Mialam wyplacic na miejscu i wlasnie nadszedl ten moment. Niestety okazalo sie, ze brytyjskie karty nie dzialaja w bankomatach, podobno tylko wybrane je obsluguja, ja nie znalazlam takiego. Pokrecilam sie po okolicach stacji szukajac roznych bankomatow, zadzwonilam do mojego banku upewnic sie, ze z karta wszystko w porzadku i w koncu wrocilam do hotelu wymienic pieniadze, ktore przywiozlam ze soba. Na szczescie wzielam troche dolarow i frankow szwajcarskich, tak na wszelki wypadek i wlasnie ten wypadek mial miejsce. Niestety to cale zamieszanie z pieniedzmi sprawilo, ze zmarnowalam wieczor i nie pojechalam do centrum Seulu na wieczorne zdjecia. W zamian przeszlam sie na spacer nad rzeka Han.

Seul ma bardzo zadbane tereny publiczne. Wszedzie czysto, toalety, lawki, bardzo przyjemnie mimo poznej godziny, ludzie spaceruja, siedza na nabrzezu, itp.

Widok na miasto z poludniowego brzegu rzeki Han.
Image

Terminal statkow wycieczkowych, sztuczne drzewka wisni.
Image

A to widok na miasto z pokoju hotelowego.
Image

Wieza Seulska N Tower widoczna z oddali oraz kawalek podswietlonego muru.
Image

Pierwszego poranka mialam kolejny szok: smog nad miastem. Obudzilam sie specjalnie na wschod slonca i odkrylam, ze niewiele widze z okna.
Image

Przed wyjazdem przeczytalam na naszym forum wszystko co jest o atrakcjach w Seulu i ulozylam sobie jako taki plan zwiedzania. Pare osob pisalo, ze wystarczy odwiedzic jeden palac, bo sa podobne i byly rozne opinie, ktory jest najciekawszy lub najladniejszy. Ze wzgledu na 3.5 dnia pobytu, mialam czas odwiedzic kilka z nich i nie zaluje.

Atrakcje.

Palac Deoksugung mieszczacy sie przy Ratuszu - City Hall. W miare maly, nie ma zbyt duzo odwiedzajacych, mozna na spokojnie obejrzec wszystko. Jest aplikacja na Androida i iPhona, ktora opisuje budynki i sa krotkie filmiki o kilku z nich. Wszedzie na terenie palacu jest darmowy internet. Warto przyjsc na zmiane warty, ktora odbywa sie o 11.30, 14.30 i 15.30. Mozna to jeszcze polaczyc z wycieczka z przewodnikiem, ale ja nie zalapalam sie akurat. W weekend mlodziez oprowadza na ochotnika, zapewne w ramach cwiczenia angielskiego. Palac jest czynny od 9.00 do 21.00, co oznacza, ze mozna porobic zdjecia nocne. Wstep kosztuje tylko 1000 KRW (£0.6, 3.27zl), wiec mozna przyjsc w ciagu dnia i wieczorem.

Deoksugung w ciagu dnia.
Image

Zmiana warty przed glowna brama.
Image

Image

Image

I wieczorem.
Image

Image

Wnetrze.
Image

Image

Gwanghwamun Plaza
Duzy plac kawalek na polnoc od Deoksugung i Ratusza, jakies 5-10 minut na piechote, wiec mozna polaczyc to z poprzednia atrakcja. Po drodze jest punkt informacji turystycznej z mapami, warto sie zatrzymac na chwile i przejrzec ulotki. Na placu sa dwa pomniki i mozna zobaczyc bardzo duzo policjantow i autobusow policyjnych. A wszystko z powodu ambasady amerykanskiej. Na poczatku myslalam, ze moze ma byc jakas demonstracja i przygotowuja sie na nia, dopiero potem zauwazylam na mapie opis budynku. Na koncu placu jest brama Gwanghwamun prowadzaca do Palacu Gyeongbokgung.

Image

Image

Image

Palac Gyeongbokgung.
Glowny palac dynastii Joseon oryginalnie zbudowany w 1395r, najwiekszy z seulskich palacy. Obecne budynki zostaly odtworzone i odrestaurowane w XIX i XX wieku, po tym jak zostaly wczesniej zniszczone przez pozary, opuszczone przez kilkaset lat, a na koncu czesciowo rozebrane podczas okupacji Korei przez Japonie na poczatku XX wieku. Caly kompleks jest gigantyczny i warto poswiecic co najmniej kilka godzin na spacer po parku i by obejrzec wszystkie budynki. Zwiedzanie z przewodnikiem po angielsku: 11:00, 13:00 i 15:30. Zmiana warty co godzine od 11:00 do 15:00. Wstep 3000 KRW (£1.84, 9.80zl). W niedziele od 12.00 do 13.00 byl jakis pokaz lokalnych tradycji, zalapalam sie na koncowke.

Obok terenow palacowych jest rowniez National Folk Museum of Korea. Wstep jest darmowy z biletem do palacu. Ja przeszlam tylko przez wystawe o historii Korei, bo stopy juz odmawialy posluszenstwa.

Zmiana warty.
Image

Taniec tradycyjny.
Image

Glowny budynek z tronem, Geunjeongjeon Hal.
Image

Image

Gangnyeongjeon, pokoje krolewskie.
Image

Ogrod i pozostale budynki.
Image

Image

Hyangwonjeong Pavilion
Image

Palac Changdeokgung.
Palac zbudowany przez te same dynastie co powyzszy, Joseon. Okolo 30% przetrwalo japonska okupacje na poczatku XX wieku. Glowna atrakcja to ogrod, ktory mozna zwiedzac tylko z przewodnikiem. Zwiedzanie palacu z przewodnikiem po angielsku 10:30 i 14:30. Mysle, ze warto, podlaczylam sie pod grupe i sporo sie dowiedzialam o tradycjach i budynkach. Zwiedzanie ogrodu z przewodnikiem po angielsku o 11:30, 13:30, 14:30, 15:30. Warto przyjsc wczesniej, zeby zalapac sie na wolne miejsca na zwiedzanie ogrodu. Ja bylam okolo 13.20 i musialam czekac na zwiedzanie o 14.30. Trwa to poltorej godziny i wchodzi sie przy okazji pod pare gorek. Ogrody zajmuja duza przestrzen. Bilety do Palacu 5000KRW (£3, 16.3zl), do ogrodu 3000KRW (£1.84, 9.80zl) Najblizsza stacja metra to Anguk.

Jeden z glownych budynkow.
Image

Image

Image

Ogrod.
Image

Image

Sa jeszcze dwa inne palace w Seulu: Changgyeong i Gyeonghui. Changgyeong jest tuz obok Gyeongbokgung, przez plot. Natomiast Gyeonghui jest miedzy Palacami Deoksugung i Gyeongbokgung. Nie zwiedzilam ich ze wzgledu na nasycenie tematyka i ogolnym zmeczeniem od chodzenia.

Z palacu Changdeokgung mozna latwo przejsc do dzielnicy Insa-dong. Ulica jest pelna sklepikow z pamiatkami i wszystkim innym co mozna sprzedac. Jest dosc kolorowo, duzo ludzi, w bocznych uliczkach sa rozne knajpy. Na koncu ulicy weszlam do jednego z barow na lunch. Zupelnie przypadkiem usiadlam kolo jedynych bialych ludzi i okazalo sie, ze sa to rodacy. Wymienilam porozumiewawcze spojrzenie i usmiech z jednym z nich.

Kanal Cheonggyecheon.
10km kanal w srodku miasta plynacy z zachodu na wschod. Zmodernizowany i wkompnowany trakt spacerowy, otwarty w 2005r. Mapy turystyczne opisuja dokladnie wszystkie mosty nad kanalem. Od 20.00 do 22.00, co pol godziny jest pokaz laserowy, chyba na 3 moscie od zachodu. Zalapalam sie zupelnie przypadkiem. Wydaje mi sie, ze warto przespacerowac sie wieczorem, bo miasto ladniej wtedy wyglada.

Image

Image

Image

Ciag dalszy nastapi.
_________________
Carpe Diem.


Ostatnio edytowany przez Aga_podrozniczka 18 Kwi 2016 14:26, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Relacje PM off
17 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 12 Kwi 2016 19:56 

Rejestracja: 04 Cze 2012
Posty: 3910
Loty: 350
Kilometry: 796 591
srebrny
czekamy na kontynuację :D
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 12 Kwi 2016 22:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 2824
Loty: 439
Kilometry: 1 037 948
niebieski
Mury miejskie - City Walls.

Dokladny opis murow znajduje sie w przewodniku - http://contents.visitseoul.net/file_sav ... 133444.pdf
Ja wybralam zachodni fragment pomiedzy bramami Hyehwamun i Heunginjimun. Dotarlam na miejsce metrem do stacji Hansung Univ. Station, linia 4, wyjscie 4. Idzie sie kawalek wzdluz ulicy i schodami wchodzi do poziomu murow. Na poczatku sciezka i mury ida po plaskim. Po lewej stronie rozposciera sie widok na wiezowce, a tuz obok szlaku sa ciasno ustawione domki. Niektore domy sa w miare nowe i zadbane, inne sypia sie. Po kilkuset metrach szlak idze stromo pod gorke, do Naksan Parku.

Image

Image

Naksan Park.
Sa w nim 3 punkty widokowe na polnoc i zachod. W samym parku sa lawki, urzadzenia do cwiczen, ktore ciesza sie popularnoscia wsrod tulbycow. Kreci sie tam duzo ludzi w krawatach, przychodza lub przyjezdzaja z pobliskich biur w czasie lunchu.

Image

Niestety smog zabija dobre widoki
Image

Tutaj wazna informacja, jak mozna dotrzec do parku inaczej niz na piechote i ominac wspinaczke pod gorke. Otoz jezdzi tam autobus G Jongno 03, w ktory mozna wsiasc przy stacji Dongmyo lub Changsin, wyjscie 4. Autobus jezdzi co kilka minut, Naksan Park to ostatni przystanek, wiec nie ma problemu gdzie wysiasc. Z powrotem stacja Changsin jest zapowiadana po angielsku. Jest to dobre miejsce na zdjecia nocne, polecane zreszta w roznych przewodnikach.
Image

Wersja nocna.
Image

Image

Image

Autobus 03.
Image

Tuz ponizej parku jest Ihwa Dong. Dzielnica z waskimi uliczkami, schodami, muralami i kawiarniami. Moza tedy wejsc pod gorke ze stacji metra Hyehwa.

Image

Image

Image

Kontyuowalam spacer wzdlu murow. Kawalek za ladnie odnowionymi domami Ihwa Dong pojawiaja sie rudery.
Image

Natomiast po zewnetrznej stronie murow jest taki widok.
Image

Mury schodza powoli w dol w strone bramy Heunginjimun. Ta czesc murow zostala niedawno odrestaurowana. Tuz przed brama jest maly park miejski i patrzac na zdjecia, trudno uwierzyc, ze tuz pod nim jest duze skrzyzowanie, ogromny kontrast.
Image

Brama Heunginjimun.
Image

Tutaj mury miejskie urywaja sie, a my dochodzimy do Dongdaemun Market. Jest to duzy kompleks handlowy skladajacy sie z kilku budynkow, gdzie mozna zaopatrzyc sie w ubrania, materialy, wyposazenie wnetrz. Gdyby ktos chcial sie odswiezyc, to obok jest hotel JW Marriott Dongdaemun Square, w lobby sa toalety, a na zewnatrz mozna usiasc na chwile i skorzystac z darmowego internetu.

Dongdaemun Design Plaza(DDP)
Nowoczesny kompleks budynkow przypominajacy kilka plaskich kamieni. Nie wchodzilam do srodka.
Image

Image

Probowalam kontynuowac spacer wzdluz murow, a raczej wzdluz miejsca, gdzie kiedys byly, niestety wskazowki na bocznych ulicach nie byly zbyt dokladne i znalazlam sie zupelnie, gdzie indziej niz planowalam. W zwiazku z tym postanowilam skorzystac z transportu i dojechac jak najblizszej kolejnej atrakcji Wiezy N Tower. Po drodze jednak zahaczylam o kilka innych miejsc.

Namsangol Hanok Village
Tuz przy stacji metra Chungmuro. Nie mam zadnych zdjec i zwiedzilam to miejsce pobieznie z racji glodu, ktory mnie gonil, a w wiosce tradycyjnych domow nie bylo zadnej restauracji, tylko kawiarnie. Przyjemne miejsce, oaza spokoju w duzym miescie.

Dzielnica Myeongdong
Dzielnica sklepowa z kosmetykami i ubraniami. Nie widzialam w zadnym innym miejscu na swiecie takiego skupiska sklepow z kosmetykami roznych firm. Byly tez duze, pietrowe sklepy znanych i nieznanych nam Europejczykom marek odziezowych.

W jednej z bocznych ulic skusilam sie na lunch. Nie wiem jak to poprawnie opisac, w stolikach sa palniki gazowe, na ktorych piecze sie samemu mieso. Widzialam juz wczesniej takie stoliki w innym miejscu, ale jakos nie zastanawialam sie nad tym, jak to dziala.
Image

Image

N Tower.
Do stacji kolejki mozna dojsc ze stracji metra Myeong-dong i wspiac sie pod gorke lub oszukac i od strony ulicy Sogong-ro wjechac winda. Jest to ulica, ktora wiedzie do tunelu 3 pod parkiem Namsan. Pierwszy raz doczlapalam sie tam w niedziele okolo 16.00 i byl to zly pomysl, kolejka do kolejki byla na 40 minut czekania, wiec odpuscilam, bo nie chcialam marnowac czasu. W poniedzialek o tej samej godzinie nie bylo kolejki do kasy biletowej, a potem czekalo sie nie dluzej niz 10 minut.

Image

Na gornej stacji kolejki linowej jest restauracja, kawalek wyzej nastepna z tarasem widokowym i klodkami.
Image

Na poziomie gornym sa kolejne punkty widokowe, kasa biletowa na wjazd na wieze i kilka barow i restauracji. Mozna smialo przyjezdzac na glodno.

Image

Ja skusilam sie na lokalne slodycze w lodach.
Image

Wjazd na wieze kosztowal 10tys KRW. Czy warto? Dla mnie bylo to troche rozczarowujace. Specjalnie czekalam na zmrok, zeby zrobic zdjecia. Myslalam, ze wieza ma zewnetrzny taras widokowy i mialam zamiar porobic z niego zdjecia ze statywem. Zrobilam pare zdjec przez szybe, ale widok nie byl jakis szczegolnie interesujacy. Moim zdaniem Seulowi brakuje ukladu architektonicznego, ktory by go wyroznial czy bylby wart sfotografowania. Smog nie pomagal.

Przed zachodem slonca.
Image

Widok z wiezy na poludnie. Czarny budynek na srodku zdjecia to hotel Grand Hyatt.
Image

Image

Po zmroku, widok spod wiezy. Niestety punkty widokowe byly na drewnianych platformach i ciezko bylo robic zdjecia ze statywu, bo co chwila wpadal jakis "slon" i wszystko sie trzeslo.
Image

Zdjecie z reki, z dolnej stacji kolejki linowej.
Image

Podsumowanie organizacyjne:

Przewodniki
Korzystalam z pdf na tej stronie: http://www.visitseoul.net/en/guide/eboo ... 19003&p=04 Sa to dokladnie te same przewodniki, ktore sa dostepne w punktach informacji turystycznej.

Metro - bardzo rozlegla siec, duzo przesiadek, na niektorych stacjach trzeba bardzo duzo chodzic. Ja uzywalam karty T-Money, ktora kosztuje 2500 KRW i w sumie doladowalam ja kwota 20tys KRW, a ostatniego dnia zostalo mi 2200KRW, o ktorych zwrot nie poprosilam, bo zapomnialam.

Jedzenie od bardzo taniego do drozszego. Widzialam budki z cenami za glowne dania 5000-6000KRW, ja bylam w takich gdzie ceny byly okolo 8-10tys KRW.

Zakupy.
Nie wiem czy Prada jest taka tania w w Korei czy wszyscy maja podroby. Na pewno Seul jest przeogromnym centrum handlowym w roznych dziedzinach. Sa oddzielnie dzielnice i centra handlowe poswiecone roznym produktom. Ja z ciekawosci wybralam sie do centrum handlowego Lotte przy lotnisku Gimpo. Ceny w sklepach odziezowych nie wydawaly sie jakos szczegolnie niskie. Elektronika owszem, niektore produkty sporo tansze niz w Europie. Obejrzalam sobie bardzo dokladnie laptopy, porobilam zdjecia modeli i cen, zeby potem porownac w hotelu. Okazalo sie, ze wiekszosc z nich wyszla dopiero na rynku koreanskim i nawet nie ma mozna poczytac recenzji po angielsku, bo ich po prostu nie ma. W rejonach stacji Yongsan sa centra handlowe z elektronika, ale nie starczylo mi czasu i mocy w nogach, zeby wybrac sie tam.

Lotnisko Incheon to rowniez jedno wielkie centrum handlowe. Mozna tam zrobic zakupy Duty Free lub odebrac wczesniej zamowione rzeczy. Tutaj jest strona, na ktorej mozna zamawiac w sieci Lotte - http://eng.lottedfs.com/handler/Index?tracking=LOGO W miescie tez sa duze sklepy Duty Free, ale nie bylam w zadnym.

Po pierwszych ogledzinach modeli laptopow zrezygnowalam z kupna, bo stwierdzilam, ze nie chce mi sie bujac z koreanskimi ustawieniami oprogramowania i ewentualnymi problemami z gwarancja, skoro sprzet wyszedl na razie tylko na rynku koreanskim. Jednak na lotnisku weszlam do sklepu Duty Free z elektronika (bardzo malym w porownaniu do innych), gdzie znalazlam kilka modeli laptoptow z tej samej serii, ktora wczesniej sprawdzalam. Ceny byly w dolarach amerykanskich, wiec musialam przeliczyc na funty. Ceny jeszcze nizsze niz w sklepie, gdzie bylam wczesniej. Trudno bylo sie oprzec. Pani zwrocila mi uwage na to, ze jezyk oprogramowania wybiera sie samemu przy pierwszym uruchomieniu komputera, a gwarancja jest na caly swiat. Cena okolo 50% nizsza niz w UK, wiec wyszlam ze sklepu z nowym komputerem. Akurat sprzedalam MacBooka, bo nie sprawdzal sie w moim przypadku, a w zapasowym netbooku padl ekran, wiec zakupy byly na czasie.

Kolega straszyl mnie ryzykiem oplaty VAT'u, ale nawet gdybym musiala zaplacic, to i tak oplacaloby sie. Co ciekawe kurs po ktorym przeliczyli mi cene w sklepie z dolarow na funty byl lepszy niz mojej karty, ktora zaplacilam. Wyjatkowo oplacalo sie pozwolic sklepowi przeliczyc walute. Na lotnisku w Paryzu nikt kompletnie nie interesowal sie pasazerami wychodzacymi z przylotow i oczywiscie nie placilam zadnego VAT'u czy cla, a do UK przylecialam z EU, wiec tym bardziej nikogo nie interesowalo co mam w duzej torbie z Aldiego ;-) (akurat przydala sie)

Wycieczke uwazam za udana, ale nie palilabym sie szczegolnie do kolejnej wizyty w Seulu. Moze sluzbowo albo jako przesiadka, ale nie jako cel sam w sobie.

Byc moze o czyms zapomnialam, w razie czego pytajcie.
_________________
Carpe Diem.
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#4 PostWysłany: 29 Kwi 2016 12:54 

Rejestracja: 08 Mar 2012
Posty: 595
Loty: 12
Kilometry: 62 544
niebieski
Czym robisz zdjęcia?
_________________
Mój blog podróżniczy: http://www.seetheworld.pl --> na nim m.in. Wietnam, Seszele, Malezja, Singapur, Hongkong, Tajlandia i inne.

Zapraszam również na profil facebookowy: https://www.facebook.com/seetheworld89/
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 29 Kwi 2016 13:56 

Rejestracja: 04 Sie 2011
Posty: 82
@Aga_podrozniczka cena biletu do Seulu ?

A nocleg to gdzie ?
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 29 Kwi 2016 16:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 Cze 2012
Posty: 3395
Loty: 67
Kilometry: 146 355
srebrny
Myślę, że dużo wrażeń estetycznych zepsuł Ci ten smog, przez który wszystko wydaje się takie strasznie szare, płaskie i bardziej Chińskie niż jest w rzeczywistości. Porównując Twoją wycieczkę z moją zeszłoroczną (też szybki wypad na jakieś 3 czy 4 dni) i porównując zdjęcia, Seul wygląda jak dwa totalnie różne miasta u Ciebie i u mnie.
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 29 Kwi 2016 18:01 

Rejestracja: 04 Sie 2011
Posty: 82
@Niva w jakim miesiącu byłaś ?
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 29 Kwi 2016 21:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 Cze 2012
Posty: 3395
Loty: 67
Kilometry: 146 355
srebrny
Czerwiec. Wiadomo, że wegetacja trochę bardziej do przodu latem i bardziej zielono = od razu ładniej. Ale nawet pomijając ten fakt, w tym smogu miasto wygląda strasznie szaro i betonowo w porównaniu do tego w mojej głowie.
Góra
 Relacje PM off  
 
#9 PostWysłany: 01 Maj 2016 14:16 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2011
Posty: 2316
Loty: 207
Kilometry: 242 241
Fajna relacja, mam nadzieje że nasz LO zacznie tam latać. Z ciekawości nie chciałaś odwiedzić DMZ?
Góra
 Relacje PM off  
 
#10 PostWysłany: 01 Maj 2016 14:38 

Rejestracja: 04 Cze 2012
Posty: 3910
Loty: 350
Kilometry: 796 591
srebrny
Pozdrawiam z Jeju :) Seul jest kolorowy i też mam fajny jego obraz w pamięci :)
Gdzieś ktoś napisał że Seul przypomina mu Tokio, mi Seul dużo bardziej się podoba.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#11 PostWysłany: 01 Maj 2016 17:11 

Rejestracja: 21 Gru 2012
Posty: 38
Seul ma coś z Warszawy ... Jak ktoś lubi stolicę to polubi i tamto miasto ... Ja też byłem w kwietniu, smogu/pyłu akurat nie przywiało ale nastrój, klimat, ludzie zupełnie mnie nie zaintrygowali ... Wiało mocno z zachodu, ulice były szerokie, przestrzenie rozległe poza starymi dzielnicami ... Warto chyba tylko dla jedzenia /ale potrzebne towarzystwo, tam raczej nie ma zwyczaju jedzenia samemu, porcje sa pod dwie osoby conajmniej/ ... I pamiątek, jak tradycyjne maski ...
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 02 Maj 2016 16:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 2824
Loty: 439
Kilometry: 1 037 948
niebieski
Mikolaj2206 napisał(a):
Czym robisz zdjęcia?

Niezmiennie Canon 6D.

Andre napisał(a):
@Aga_podrozniczka cena biletu do Seulu ?

A nocleg to gdzie ?

Cena biletu nie byla jakos wyjatkowo niska, bo 499 euro z Paryza. Ale wziawszy pod uwage, ze kupowalam bilet jakies poltora tygodnia przed wyjazdem, w okresie Wielkanocnym, to nie mozna narzekac. Mialam ustawione wyszukiwanie na kilka azjatyckich miast i sprawdzalam codziennie i tylko jednego dnia wyskoczyla taka cena i tylko w Air France. Korean trzymal cene na poziomie 725 euro. Informacje o hotelu usunelam, bo nie jest budzetowy i nie zatrzymalam sie w nim za punkty. Jak pisalam wyzej, polecam cos w centrum.

Niva napisał(a):
Myślę, że dużo wrażeń estetycznych zepsuł Ci ten smog, przez który wszystko wydaje się takie strasznie szare, płaskie i bardziej Chińskie niż jest w rzeczywistości. Porównując Twoją wycieczkę z moją zeszłoroczną (też szybki wypad na jakieś 3 czy 4 dni) i porównując zdjęcia, Seul wygląda jak dwa totalnie różne miasta u Ciebie i u mnie.

Zaleta/wada por roku i roznego poziomu zanieczyszczenia. Ale czy w czerwcu nie jest goraco? To nie byl do konca przemyslany wyjazd, ale byl w porzadku.

Awtaporuk napisał(a):
Seul ma coś z Warszawy ... Jak ktoś lubi stolicę to polubi i tamto miasto ... Ja też byłem w kwietniu, smogu/pyłu akurat nie przywiało ale nastrój, klimat, ludzie zupełnie mnie nie zaintrygowali ... Wiało mocno z zachodu, ulice były szerokie, przestrzenie rozległe poza starymi dzielnicami ... Warto chyba tylko dla jedzenia /ale potrzebne towarzystwo, tam raczej nie ma zwyczaju jedzenia samemu, porcje sa pod dwie osoby conajmniej/ ... I pamiątek, jak tradycyjne maski ...

Hm.. co ma z Warszawy? Ja lubie Warszawe (moje rodzinne miasto), ale za historie i architekture z poczatku XX wieku, nie za okres powojenny. Seul ma szokujaco szerokie ulice, po 4-6 pasow w jedna strone czasami. Ale to zapewne dlatego, ze zostal przebudowany w XX wieku. Co mysle o Seulu w porownaniu do Tokio, napisze za miesiac.
_________________
Carpe Diem.
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 02 Maj 2016 18:04 

Rejestracja: 21 Gru 2012
Posty: 38
No ma taki 'urok' miasta ponurego, podszytego jakimś smutkiem, wariactwem ... Bajzlem, bałaganem, syfem, ktory wychodzi jak trochę sie przypatrzeć ... Taka jest i moja Wszawa ;-)

Oni tam mają apetyt na 'komfort, luksus i prestiz' i mają pieniądze ale jakoś mam wrażenie duch miejsca robi swoje ... Tak samo w Warszawie, wylezie mazowiecki bardak i na Mokotowskiej
Góra
 Relacje PM off  
 
#14 PostWysłany: 02 Maj 2016 21:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 2824
Loty: 439
Kilometry: 1 037 948
niebieski
Pieniadze na pewno tam sa. Jak pisalam wyzej z tymi torebkami Prady, albo sa dla nich tanie albo wszyscy nosza podroby. Po samochodach tez widac, mialam okazje poobserwowac auta przed hotelem i na ulicach. Pierwszego wieczoru przed hotelem stalo Lamborghini i Rolls by Mansory, bialo zloty, dokladnie taki, jakiego widzialam na stanowisku Mansory w Genewie pare tygodni wczesniej. Lubia tez auta z segmentu limuzyn, z europejskich tradycyjnie niemieckie marki: BMW, Mercedes, Audi oraz lokalne produkty. Moze dlatego, ze maja szerokie ulice, wiec nie musza sobie zalowac rozmiaru.
_________________
Carpe Diem.
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 14 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group