Forum strony Fly4free.pl
https://www.fly4free.pl/forum/

Czy dostaliście kiedyś mandat za granicą?
czy-dostaliscie-kiedys-mandat-za-granica,18,37026
Strona 13 z 26

Autor:  cccc [ 29 Sty 2017 17:09 ]
Temat postu:  Re: Czy dostaliście kiedyś mandat za granicą?

DMW napisał(a):
Ten milion euro to dla milionera tyle co dla zwykłego zjadacza chleba kilkaset euro. Na tym właśnie polega sprawiedliwość w szwajcarskim rozumieniu - kara proporcjonalna do dochodów.

Zgadza sie, nawet takie wysokie kary nie odstraszaja i np. synowie miliarderow chetnie przyjezdzali na wyscigi po drogach szwajcarskich.
Dlatego Szwajcaria ciagle zaostrza przepisy. Wg. najnowszych przepisow auto uwazane jest jako narzedzie przestepstwa i moze zostac oficjalnie zarekwirowane na zawsze, a poza tym groza kary wiezienia.
Prawie codziennie jakies auto jest rekwirowane, policja i sady nie moga ich pomiescic, sa zmuszone wynajmowac dodatkowe prywatne parkingi. Auta te sa pozniej wysprzedawane na aukcjach. Istnieje rowniez mozliwosc odsprzedania auta delikwentowi, po cenie wartosci. Tylko po co mu auto, jak ma np. dozywotnio odebrane prawko i jeszcze na dodatek wyrok do odsiadki?
Tak dla ciekawosci, rekord w szybkosci nalezy do 28-letniego Szwajcara, ktory swoim Bentley Continental 560 PS pedzil 325 km/h. Na dodatek filmowal swoja komorka i puscil filmik w internecie, ktory pozniej sad wykorzystal na sprawie. Odebrano mu prawko na zawsze, ale nie pamietam ile mandatu dostal. Mial szczescie, ze bylo to jeszcze w 2011, dzis za taki wyczyn pewnie by siedzial. ;)

Autor:  Aga_podrozniczka [ 14 Mar 2017 18:11 ]
Temat postu:  Re: Czy dostaliście kiedyś mandat za granicą?

KKL napisał(a):
Ja dostalem tuz po swietach pamiatke z Australii. Przekroczenie predkosci na autostradzie o 18km/h (118 na 100) zarejestrowane 5 listopada. Sprawni sa... Tolerancja 4km wiec finalnie policzyli za 14km/h i zazyczyli sobie za to 311 dolarów!!! Wahalem sie dlugo czy zaplacic ale w koncu zaplacilem.. chcialbym tam kiedys jeszcze z dzieciakami pojechac i nie chce by mnie kiedys przy nich w kajdanki zakuli:)..

Inn sprawa, ze maja drakonskie ograniczenia i pelno fotoradarow.. cala Victoria w nie upstrzona. A na autostradzie autem bez tempomatu ciezko 100km/h ciagle trzymac, noga az boli:).

Niezle sobie tam licza, mam nadzieje, ze nie dostane zadnej pocztowki z zeszlego roku. Nie pamietam juz czy bardzo sie tam pilnowalam.

Jakbyscie dostali kiedys mandat w USA, to mozna latwo zaplacic online. Wlasnie zaplacilam 35 dolarow + podatek za parkowanie pod znakiem "No parking at any time". Dodam, ze nie szlo znalezc wolnych miejsc nawet pod zakazem i wszyscy dostali mandaty. Czekalam okolo 2 tygodni, az mandat pojawi sie online, jest 21 dni na zaplacenie.

W Szwajcarii to jezdze 122km/h na limicie 120km/h. Wszyscy jada rowniotko. Nie rozumiem tych, ktorzy scigaja sie tam sportowymi samochodami, jak moga skoczyc do Niemiec i tam poszalec bez ograniczen.

Autor:  KKL [ 15 Mar 2017 01:42 ]
Temat postu:  Re: Czy dostaliście kiedyś mandat za granicą?

Aga_podrozniczka napisał(a):
Niezle sobie tam licza, mam nadzieje, ze nie dostane zadnej pocztowki z zeszlego roku. Nie pamietam juz czy bardzo sie tam pilnowalam.


U mnie przyszlo pismo po okolo 1.5 miesiaca od przewinienia. Jesli minal dluzszy czas to raczej juz nie dostaniesz.

My sie generalnie pilnowalismy. Wszyscy jada rowniutko. Musieli mnie dopasc jak chcialem ominac kogos kto jechal pewnie 97 na ograniczeniu do 100 :). A ze nie mialem w aucie tempomatu to latwo sie nieco rozpedzic:).

Platnosc jest oczywiscie wygodna. Mozna zaplacic karta. Wszystko online..

Autor:  kampaw333 [ 03 Kwi 2017 22:17 ]
Temat postu:  Mandat za wycieraczką na Gran Canarii

Przepraszam, jeśli były już gdzieś takie informacje, ale szukam dość długo i nie potrafię znaleźć interesującego mnie problemu.
Otóż na przełomie listopada i grudnia zeszłego roku byłem na Gran Canarii, poruszaliśmy się tam wynajętym samochodem i pewnego razu mieliśmy za wycieraczką mandat za złe zaparkowanie (o ile można to nazwać mandatem, a nie wezwaniem czy czymś podobnym). Zastanawialiśmy się co robić, ale po naradach i pytaniach znajomych postanowiliśmy nie płacić. W końcu nic nie podpisywaliśmy. W wypożyczalni płaciliśmy gotówką, nie mają danych mojej karty. Dzisiaj przyszedł na mój adres list (zwykły, był w skrzynce, nie polecony) z wezwaniem do zapłaty - 100 euro do 30.04, 200 euro po tym terminie. Pytanie w stylu Polaka - kombinatora: muszę płacić? Nic nie podpisywałem, nie odbierałem. Naczytałem się różnych opinii w internecie, że mandat za wycieraczką jest nieważny, ale też, że i tak trzeba będzie zapłacić. Może ktoś ma jakieś doświadczenia w tym temacie.

Autor:  namteH [ 03 Kwi 2017 22:27 ]
Temat postu:  Re: Mandat za wycieraczką na Gran Canarii

Nie wiem jak jest na GC ale w Barcelonie jak źle zaparkujesz to nie ma mowy żebyś się nie skapnął, bo furę odwożą na parking:)
No ale jak nic nie podpisywałeś? Samochód na słowo harcerza wypożyczyłeś a dane z karty rowerowej spisali? ;)
Możesz nie płacić... ale przy najbliższej wizycie w Espanii możesz paru nowych słów się nauczyć 8-)

Autor:  kampaw333 [ 03 Kwi 2017 22:44 ]
Temat postu:  Re: Mandat za wycieraczką na Gran Canarii

Nic nie podpisywałem w sensie na mandacie, a także jak do mnie przyszło ponownie wezwanie na adres to nie był polecony, a zwykły list, więc nie ma potwierdzenia odbioru. W wypożyczalni nie trzeba było mieć karty, więc nie ściągną mi nic z niej, jedynie mają mój adres. A samochodu nigdzie nie odwiezli, miałem tylko śmieszny kwitek za wycieraczką.

Autor:  Anonymous [ 03 Kwi 2017 22:52 ]
Temat postu:  Re: Mandat za wycieraczką na Gran Canarii

Jak już przyszło obciążenie na domowy adres ,to więcej niż pewne,o ile nie zapłacisz to zadłużenie przejmie spółka windykacyjna która chętnie kupi dług. Jeśli dalej będzie brak zapłaty przekaże do sądu a ten do komornika. Sporo wody przez ten czas upłynie a i kosztów narośnie,niezbyt zadowalających ciebie. Kierat już ruszył ,masz czas go zatrzymać, on sam już nie.

Autor:  kampaw333 [ 03 Kwi 2017 23:08 ]
Temat postu:  Re: Mandat za wycieraczką na Gran Canarii

Ok, to dzięki za info. Chyba przeboleje i zapłacę. Bardziej mnie zastanawia ten mandat za wycieraczką, bo przecież równie dobrze mógłby ktoś wyciągnąć, a listonosz nie dostarczyć do mnie listu i o niczym bym nie miał pojęcia :D ale to takie moje kombinatorstwo i szukanie po studencku oszczędności. Pytałem też koleżanki, której chłopak jest Hiszpanem i co więcej - policjantem. Zapytał jedynie czy podpisywaliśmy coś, jak powiedziałem, że nie, to odpowiedział "nooo, don't pay", a poźniej "don't worry". No właśnie widać, dla nich to wszystko don't worry :D

Więc chodzi mi czy takie coś konkretnie może być ścigane, bo nie ma potwierdzenia jak np. fotoradar. Dostaliśmy to od policia local czyli taka straż miejska u nich.

Autor:  michcioj [ 03 Kwi 2017 23:28 ]
Temat postu:  Re: Mandat za wycieraczką na Gran Canarii

namteH napisał(a):
Nie wiem jak jest na GC ale w Barcelonie jak źle zaparkujesz to nie ma mowy żebyś się nie skapnął, bo furę odwożą na parking:)
No ale jak nic nie podpisywałeś? Samochód na słowo harcerza wypożyczyłeś a dane z karty rowerowej spisali? ;)
Możesz nie płacić... ale przy najbliższej wizycie w Espanii możesz paru nowych słów się nauczyć 8-)

ah namteh.... ty i te swoje madrosci z palca wyssane. co mu niby zrobia podczas wizyty w Hiszpanii ?

-- 03 Kwi 2017 23:29 --

Anonymous napisał(a):
Jak już przyszło obciążenie na domowy adres ,to więcej niż pewne,o ile nie zapłacisz to zadłużenie przejmie spółka windykacyjna która chętnie kupi dług. Jeśli dalej będzie brak zapłaty przekaże do sądu a ten do komornika. Sporo wody przez ten czas upłynie a i kosztów narośnie,niezbyt zadowalających ciebie. Kierat już ruszył ,masz czas go zatrzymać, on sam już nie.

jaki dlug ? dlug to jest wtedy jak sad go skaze, firma windykacyjna w takim wypadku nie moze nic zrobic,
bez przesady.

Autor:  mashacra [ 03 Kwi 2017 23:47 ]
Temat postu:  Re: Odp: Mandat za wycieraczką na Gran Canarii

kampaw333 napisał(a):
Ok, to dzięki za info. Chyba przeboleje i zapłacę. Bardziej mnie zastanawia ten mandat za wycieraczką, bo przecież równie dobrze mógłby ktoś wyciągnąć, a listonosz nie dostarczyć do mnie listu i o niczym bym nie miał pojęcia :D ale to takie moje kombinatorstwo i szukanie po studencku oszczędności. Pytałem też koleżanki, której chłopak jest Hiszpanem i co więcej - policjantem. Zapytał jedynie czy podpisywaliśmy coś, jak powiedziałem, że nie, to odpowiedział "nooo, don't pay", a poźniej "don't worry". No właśnie widać, dla nich to wszystko don't worry :D

Więc chodzi mi czy takie coś konkretnie może być ścigane, bo nie ma potwierdzenia jak np. fotoradar. Dostaliśmy to od policia local czyli taka straż miejska u nich.

Takie hipotetyczne problemy staram się załatwić w głowie, zadając sobie pytanie ile jest dla mnie wart spokój ducha?

I jak mnie stać to go sobie funduję. ;)

Nikt na forum nie da ci pewności, że będzie dobrze lub źle.

Autor:  namteH [ 03 Kwi 2017 23:53 ]
Temat postu:  Re: Mandat za wycieraczką na Gran Canarii

michcioj napisał(a):
...
ah namteh.... ty i te swoje madrosci z palca wyssane. co mu niby zrobia podczas wizyty w Hiszpanii ?
...

no a nie mogą na lotnisku zatrzymać, np przy wylocie?

Autor:  michcioj [ 04 Kwi 2017 00:08 ]
Temat postu:  Re: Mandat za wycieraczką na Gran Canarii

nie, no moga. niby kto mialby zatrzymywac ? paniusia z ryanaira ? jakim prawem ? no bez zartow.

Autor:  MUC2014 [ 04 Kwi 2017 00:08 ]
Temat postu:  Re: Mandat za wycieraczką na Gran Canarii

i się zaczyna jazda - argumenty co jeden mądrzejszy - dostałeś MANDAT I ZAPŁAĆ I TO KONIEC TEMATU , do odpowiadających Wasze rady są banalne i cwaniaczkowate by Polaczek , na szczęście jesteśmy u UE , mandat to nie ulotka za szybą. Przestańcie się ośmieszać i robić z Polski .... wystarczy że już rządzący to robią .... , mandatu nie dostaje się za nic - szkoda że nie był większy bo widzę niczego nie nauczył .... ŻENUJĄCE , na Gran C. są głupi czy co ? a Polaccoss to nie musi płacić ?

Autor:  michcioj [ 04 Kwi 2017 00:10 ]
Temat postu:  Re: Mandat za wycieraczką na Gran Canarii

muc2014 ty to chyba prawdziwej jazdy tutaj nie widziales :-)

Autor:  kumkwat_kwiat [ 04 Kwi 2017 00:16 ]
Temat postu:  Re: Mandat za wycieraczką na Gran Canarii

Skoro namierzyli Twój adres i wysłali list to znaczy, że zależy im aby kasę dostać. To, że list nie był polecony nie zawsze coś oznacza. Zadaj sobie pytanie co będzie rosnąć szybciej Twoje ewentualne zobowiązania, czy może przychody, i na podstawie ewentualnej odwiedzi zadecyduj czy płacić teraz czy może kiedy indziej.

Autor:  namteH [ 04 Kwi 2017 00:21 ]
Temat postu:  Re: Mandat za wycieraczką na Gran Canarii

michcioj napisał(a):
nie, no moga. niby kto mialby zatrzymywac ? paniusia z ryanaira ? jakim prawem ? no bez zartow.

no ale tam przed macaniem przecież też skanują bilet. nie może coś im tam wtedy zabrzęczeć?

Autor:  michcioj [ 04 Kwi 2017 00:27 ]
Temat postu:  Re: Mandat za wycieraczką na Gran Canarii

prosze namteh... ryanair to nie izba skarbowa czy policja... jesli nie jestes scigany przez interpol nic nie moga zrobic
bo poprostu nie maja pojecia o twoich wybrykach...

Autor:  namteH [ 04 Kwi 2017 00:33 ]
Temat postu:  Re: Mandat za wycieraczką na Gran Canarii

no ale pan co skanuje to nie jest z ryanaira tylko z lotniska

Autor:  Tom K [ 04 Kwi 2017 00:35 ]
Temat postu:  Re: Mandat za wycieraczką na Gran Canarii

Może akurat będzie skanował sam (są takie bramki) i mu się upiecze 8-)

Autor:  mashacra [ 04 Kwi 2017 00:36 ]
Temat postu:  Re: Odp: Mandat za wycieraczką na Gran Canarii

Jakby miało pikać to pewnie na granicy, ale w Hiszpanii to na razie nie grozi.

Co innego przy jakiejkolwiek innej kontroli policji na drodze.

Strona 13 z 26 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/