Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 46 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
#21 PostWysłany: 14 Kwi 2015 16:02 

Rejestracja: 20 Lut 2012
Posty: 4697
srebrny
uwazajcie na kieszowcow, okradli mnie zlodzieje w barcelonie.
Góra
 Relacje PM off  
 
#22 PostWysłany: 14 Kwi 2015 16:07 

Rejestracja: 05 Sie 2011
Posty: 1003
niebieski
Witam. Nie ma sensu kłócić się czy pierwsze było jajko czy kura. Poza Nowym Yorkiem w pozostałych miastach które wymieniłeś/mógłbym wymienić jeszcze kilkanaście dużych miast/ i wiem jedno ...przy Barcelonie to Rzym, czy Londyn czy Madryt czy inne miasta to oaza spokoju jeżeli chodzi o przestępczość doskwierającą turystom. Nie ma porównania. W Rzymie i Londynie byłem po chyba 5-6 razy i jest inaczej. Bezpieczniej co nie znaczy, że nie zdarza się. Ale Barcelona to inny kaliber. Pozdrawiam
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#23 PostWysłany: 14 Kwi 2015 16:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 1203
Loty: 12
Kilometry: 8 834
niebieski
cavani napisał(a):
Ale różnią się za to znacznie z innymi takimi jak choćby Belgrad, Sofia, Ryga czy Tallinn- tam jest bardzo bezpiecznie.
Odpowiedź sobie na proste pytania: ile milionów turystów przyjeżdża do Barcelony a ile do Rygi, Belgradu, Sofii ? Sprawa chyba jest banalnie prosta.

Barcelona to cel podróży ludzi mających pieniądze. W końcu złodzieje kradną pieniądze (lub inne rzeczy dające się łatwo spieniężyć) a nie lizaki.

Taką Barcelonę można porównać do dowolnego dużego miasta nawet w Polsce np Warszawa. Każde z miejsc ma swoją specyfikę i swoja przestępczość. Wszelkie miejsca koncentracji ludzi, ciągi komunikacyjne, dworce, autobusy, to miejsca gdzie będą kradli kieszonkowcy. Dzielnice z domkami, nowe osiedla itd to miejsce włamów do mieszkań np. na śpiocha, na pasówkę itd. Tam gdzie jest dużo parkingów samochodowych i dobre trasy wylotowe tam jest w czym wybierać i tam rąbie się furmanki. Tam gdzie można szybko odskoczyć i uciec np. w bramę lub między bloki tam wyrywa się torebki i rwie się łańcuszki. Tam gdzie jesteś anonimowy np. blokowiska ale i nie tylko możesz nie dość że stracić kasę to i jeszcze dostać w ryj. To takie oczywiste że aż dziecinne. Dlatego wszelkie miejsca gdzie są turyści a tych w Barcelonie są setki tysięcy dziennie będzie się rąbać na kasę. Duże możliwości kradzieży = dużo złodziei bo każdy przy tym się obłowi. Tak samo jest na Marszałkowskiej, Targowej, Piotrowskiej, Długim targu, Krupówkach itd. tylko z uwagi na mniejsza ilość ludzi skala działalności mniejsza.

Nie sztuką jest kraść tak żeby wszyscy o tym widzieli. Sztuką jest kraść tak by ofiara jeszcze długo się nie zorientowała że w ogóle oraz kiedy i gdzie została okradziona. Widać w Barcelonie mało mają finezji. :lol:
Góra
 Relacje PM off  
 
#24 PostWysłany: 14 Kwi 2015 17:42 

Rejestracja: 21 Sty 2015
Posty: 1553
Loty: 114
Kilometry: 216 170
platynowy
Ja ktoś ma pecha to i w dupie palec złamie.
Będzie się jeden z drugim pilnował w Barcelonie a dostanie w ryj i go okradną pod własnym domem.
Pilnować się trzeba wszędzie a i tak nie zawsze to pomoże, co nie zmienia faktu, że warto przez pilnowanie się minimalizować ryzyko kradzieży.
Można jeszcze dyskutować na ten temat kolejnych 50 stron, tylko po co?
Góra
 Relacje PM off  
 
#25 PostWysłany: 14 Kwi 2015 18:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2012
Posty: 73
Loty: 49
Kilometry: 74 371
Zulu pisze "Połowa najmądrzejszych pisze: Byłem i nic mi się nie stało".
Lepiej by zapewne było żeby w temacie były same wpisy jak kogoś pobili, okradli itp. żeby założyciel tematu miał na starcie "pełne portki".
Czeka go zapewne bardzo fajny pobyt w wyjątkowym mieście, do którego zapewne i taki Zulu z przyjemnością kiedyś wróci pomimo jego ciemnej strony.
Nie można popadać w paranoję, trzeba być po prostu ostrożnym i pewnym siebie.
Nie od dzisiaj wiadomo, że ofiarą zazwyczaj zostaje "zgarbiony koleś w okularach ze wzrokiem utkwionym w podłogę". Po takiej dawce kolega który zadał pytanie będzie się kurczowo trzymał za kieszeń a to już jest czytelny sygnał dla złoczyńcy :)
Swoją drogą, czytając Twojego posta Zulu w którym używasz fachowego nazewnictwa i opisujesz techniki można by pomyśleć, że jesteś kimś z branży :D
Oczywiście to taki mały żarcik. Pozdrawiam serdecznie.
Góra
 Relacje PM off
orfik11 lubi ten post.
 
 
#26 PostWysłany: 14 Kwi 2015 18:45 

Rejestracja: 16 Lip 2013
Posty: 49
Loty: 73
Kilometry: 124 325
Ja szedłem 2 razy przez samo centrum do miejsca zakwaterowania i nic nam się na szczęście nie stało, końcówka października, godzina 2 w nocy, dwoje ludzi wyglądający typowo na turystów z plecakami i torbą (wiem, to nie było mądre). Każda napotkana osoba, którą pytaliśmy o drogę mówiła nam, że BARDZO mamy uważać, bo nie wyglądamy jak miejscowi :) Kilka razy póóóźnym wieczorem przechadzając się po rambli czułem rękę na swojej kieszeni, a po obróceniu się nikogo nie było (w wysokim sezonie sytuacja się multiplikuje), najlepiej iść bez niczego przy sobie, tylko ew. banknotem w kieszeni. Jeśli plecak/torba to tylko z przodu. Po prostu trzeba mieć oczy dookoła głowy i nie rozdziwiać się za dużo w jednym miejscu. A i nie radzę zgrywać cwaniaka przed czarnoskórymi mieszkańcami tego pięknego miasta.

P.S. - warto wziąć taxę nawet na ten 1km, w nocy za przejazd przez prawie całe miasto od Sant Antoni do Estació d'Autobuses zapłaciliśmy 6 euro.
Góra
 Relacje PM off  
 
#27 PostWysłany: 15 Kwi 2015 08:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 1203
Loty: 12
Kilometry: 8 834
niebieski
pooor napisał(a):
Lepiej by zapewne było żeby w temacie były same wpisy jak kogoś pobili, okradli itp. żeby założyciel tematu miał na starcie "pełne portki".
Oczywiście że nie. Nie chodzi przecież o czyjąś krzywdę. Z drugiej strony czasami "zmoczenie 4 liter" daje pewną naukę że na tym świecie nie wszystko jest takie cudowne i trzeba szczególnie uważać tam gdzie "zawsze chcieliśmy tam pojechać". ;)
pooor napisał(a):
Czeka go zapewne bardzo fajny pobyt w wyjątkowym mieście, do którego zapewne i taki Zulu z przyjemnością kiedyś wróci pomimo jego ciemnej strony.
Oczywiście tak. Nie zrezygnujemy z podróży gdzieś tylko dlatego że tam kradną. Zakładamy że nas to nie dotknie.
pooor napisał(a):
Nie można popadać w paranoję, trzeba być po prostu ostrożnym i pewnym siebie.
Dokładnie jest jak piszesz.
pooor napisał(a):
Swoją drogą, czytając Twojego posta Zulu w którym używasz fachowego nazewnictwa i opisujesz techniki można by pomyśleć, że jesteś kimś z branży :D
Każdy medal ma dwie strony. Oczywiście to też taki żarcik. ;) Również pozdrawiam serdecznie.

cavani napisał(a):
Hehe, idąc Twoim tokiem rozumowania, to w takim Algierze czy Kabulu musi być chyba najbezpieczniej, bo tam turystów zbyt wielu raczej nie ma... :lol:
Jakoś dziwnym trafem wśród złodziejskich gangów króluje zazwyczaj jedna i ta sama nacja. :roll:
A to wszystko już zależy drogi Watsonie jak do tego podejdziemy. Podam przykłady. Kogo się najczęściej okrada ? To oczywiste - tego który ma coś co da się mu ukraść. Złodzieje jak i inne grupy zawodowe (dla niektórych kradzież jest źródłem utrzymania) mają swoje specjalizacje. Jedni będą kraść portfele gdzie celem jest gotówka, karty, dokumenty. Sami biorą gotówkę a np. karty i dokumenty upłynniają innym grupą które specjalizują się w wyciąganiem pieniędzy z kont, braniem kredytów na skradzione dokumenty, legalizacją tożsamości w oparciu o skradzione dokumenty itd. Inni będą kraść biżuterie (łańcuszki, kolczyki, zegarki, pierścionki) celem szybkiego spieniężenia w najbliższym lombardzie lub u złotnika ew. u pasera. Jeszcze inni kradną aparaty, kamery, telefony a reszta jak w padnie. Są tez tacy co kradną co im wpadnie w ręce a potem zastanawiają się co z tym zrobić. W takiej Barcelonie (było nie było Europa) potencjalne ofiary (Amerykanie, Niemcy, Anglicy, Rosjanie .....itd. itp.) czują się jak na wakacjach. Duża swoboda (wymarzona wycieczka) i mało uwagi na to co się dzieje dookoła. Oni będą celem. Dla społeczności lokalnej okradanie turystów nie jest tak dokuczliwe (bezpośrednio bo pośrednio w jakiś sposób jest może nie tak dotkliwie ale ...(kwestia osobnej dyskusji)). Turysta jest elementem napływowym, chwilowym w danym miejscu. Przyjedzie i pojedzie. Generalnie dla miejscowych jest "obcy". Skoro okradają obcych to ... natura ludzka jest taka że nas to niestety ale mniej obchodzi. Co więcej w niektórych kulturach okradanie lub oszukiwanie (oszustwo to nie kradzież !) "obcych" może być traktowane wręcz odmiennie jako norma społeczna. Forma "dorobienia" sobie. Okradanie "obcych" może (ale nie musi !) być traktowanie nagannie ale oszukiwanie już nie.
Kradzieże kieszonkowe, uliczne itp. mają swoją specyfikę. Grupa (rzadziej pojedyncze osoby) może przebywać w danym miejscu czasowo, pochodzić z innego miasta lub kraju. Dochodzi bariera językowa, kulturowa itp. Dlatego ściganie sprawców takich przestępstw jest bardzo trudne. Zapobieganie im jeszcze bardziej. Złodzieje pojawiają się w minutę po przejściu patrolu policji. Działania operacyjne policji kryminalnej nie na wiele się zdadzą gdyż złodzieja trzeba złapać w chwili kradzieży. Paserstwo jest czynem o mniejszej szkodliwości i traktowane łagodniej. Nawet jak się kogoś złapie to do wyroku i ewentualnej odsiadki droga bardzo dłuuuuuga. Dlatego złodziej kieszonkowi wracają nie jako natychmiast z powrotem "do pracy". Policja z danego kraju przyjmuje i rejestruje zgłoszenia o kradzieżach jednak z uwagi na specyfikę (nie nasi a "obcy" są ofiarą, problem natury samego rodzaju przestępstwa itp. o czym pisałem powyżej) może (?) podchodzić do tego czysto statystycznie. Przyjęte, dokumenty zarejestrowane jako utracone, protokoły spisane, wydano zaświadczenia potrzebne np. do konsulatu lub ambasady i ... sprawa do umorzenia.

Innym aspektem jest liczba przestępstw. Po za tymi zgłoszonymi mamy tzw. ciemną liczbę przestępstw których nikt nie zgłasza. Dodatkowo możemy analizować problem w liczbach bezwzględnych (liczba przestępstw) oraz w aspekcie statystycznym np. na liczbę turystów (ilość kradzieży na liczbę X turystów). Wtedy sprawa może wyglądać już zupełnie inaczej i okaże się że np. Pułtusk jest bardziej niebezpiecznym miejscem od Barcelony bo okradzenie 30 osób w jednym niezamkniętym autobusie statystycznie będzie wyglądać gorzej niż okradzenie 1000 turystów w Barcelonie gdyż ich tam przyjeżdża co roku miliony.

Co do jednej i tej samej nacji. Sprawa tez nie jest taka prosta. Jedna i ta sama nacja po prostu wyspecjalizowała się. Co nie oznacza że w takiej Barcelonie nie ma miejscowych lub np. Amerykanów którzy okradają Amerykanów. "Swój" jest bardziej zaufany. łatwiej nawiązać z nim kontakt, skrócić dystans. Łatwiej odwrócić uwagę pytając się jak gdzieś dojść, "pokażcie mi na mapie gdzie to jest". Jeden pochyla się nad mapą z ofiarami a drugi rąbie im portfel. To klasyka w odwróceniu uwagi. Część kradzieży dokonywana w barach, klubach po "zmiękczeniu ofiary" itd. Całe elaboraty można pisać na ten temat.
Życząc spokoju w podróżach serdecznie pozdrawiam.
Góra
 Relacje PM off
bobo77 lubi ten post.
 
 
#28 PostWysłany: 15 Kwi 2015 09:26 

Temat Barcelony powraca na forum co jakiś czas. Mnie w Barcelonie nie okradli ale spędziłam w tym mieście 8 sierpniowych dni i tyle kradzieży ile widziałam przez te 8 dni nie wiedziałam przez całe dotychczasowe życie. Barcelona nie jest pod tym względem jak każde duże miasto pełne turystów. Myślę, że w dużej mierze wynika to z postawy policji. Spacerują sobie po la Rambli, ktoś podbiega do turysty, zabiera mu plecak, ucieka a policja spaceruje dalej, ewentualnie zaczyna pogawędkę z okradzionym zamiast gonić złodzieja. Złodzieje w Barcelonie są bezczelni, bo wiedzą, że nic im nie grozi. Kieszonkowcy są wszędzie, to nie ulga wątpliwości ale w Barcelonie trzeba uważać 100 razy bardziej niż w Madrycie, Rzymie czy jakimkolwiek innym mieście.
Góra
 PM off  
 
#29 PostWysłany: 15 Kwi 2015 09:39 

Rejestracja: 02 Lis 2014
Posty: 577
Zbanowany
no ja powyzsze (@Boisfarine) zdanie mam o Rzymie, choc nie watpie ze Barcelona tez do bardzo niebezpiecznych nalezy.
Góra
 Relacje PM off  
 
#30 PostWysłany: 15 Kwi 2015 10:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5178
Zbanowany
do tej jałowej dyskusji dodam, że w bcn nie okradają tylko turystów ale także miejscowych.
nie kradną tylko Rumuni ale także miejscowi.
jak ktoś chodzi w portfelem na wierzchu to wszędzie go skroją.

tak samo jak w innej jałowej dyskusji (o czoko-naciągaczach) tak i tu istnieje jedno słowo określające (wg mnie prawie 100% przypadków) kim są ci biedni pokrzywdzeni z bcn: jelenie.

przyjedzie takie z północy, słonce zobaczy i głupieje. zapomina o świecie a wilki tylko czekają...

wiele historii mówi o tym jak to kogoś okradli ale niewiele z nich mówi całą prawdę...
że pijany, naćpany, z portfelem/telefonem na wierzchu, z dziwkami na rambli, bierze piwo od nie wiadomo kogo...

i nie żeby mi sprawiało jakąś radość takie przywołanie do rzeczywistości, tym mniej że łapy bym ucinał tym złodziejom, ale takie szybkie obudzenie może na coś się zda (w co oczywiście wątpię, bo rogów im nie ucinają a jedynie dają klapsa).
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#31 PostWysłany: 15 Kwi 2015 10:22 

pomoc napisał(a):
no ja powyzsze (@Boisfarine) zdanie mam o Rzymie, choc nie watpie ze Barcelona tez do bardzo niebezpiecznych nalezy.


W Rzymie byłam dwa razy i nie widziałam nawet promila takich sytuacji jak w Barcelonie...

@namteH zgadza się, że w większości kieszonkowcy żerują na nieuwadze i wakacyjnym rozluźnieniu turystów ale Barcelona to nie ten przypadek.

Jeśli ktoś uważa, że Barcelona jest bezpieczna to super, życzę udanych i bezpiecznych wakacji :) Ja po tym co tam widziałam nie mam zamiaru do Barcelony wracać i uważam, ze jest w Europie wiele ładniejszych i bardziej przyjaznych miejsc.
Jak już wspominałam mnie nie okradli ale przez to co widziałam odpoczywanie czy spacerowanie po tym mieście nie miało nic wspólnego z relaksem bo to było ciągłe pilnowanie torebki, aparatu, telefonu, dokumentów... Jak co kilkanaście minut widzisz jak kogoś okradają to trudno beztrosko spacerować i cieszyć się widokami...
Góra
 PM off  
 
#32 PostWysłany: 15 Kwi 2015 10:24 

Rejestracja: 07 Sty 2014
Posty: 135
Czy w Barcelonie jest bezpiecznie pod względem kradzieży? Odpowiedz brzmi nie z 3 prostych powodów. Po pierwsze jest to duże, atrakcyjne miasto z wielką rzeszą turystów odwiedzających je praktycznie przez cały rok (stały napływ "jeleni"), po drugie z racji położenia, atrakcji, popularności, prestiżu są to dosyć zamożni turyści, a po trzecie najgorsze moim zdaniem za mnogością kradzieży w Barcelonie poza nieuwagą turystów stoi policja, która olewa temat ciepłym moczem.

Dodatkowa uwaga: kieszonkowcy z reguły wybierają łatwy łup, jeśli masz portfel na wierzchu możesz się z nim pożegnać. Natomiast jeżeli dbasz o własne bezpieczeństwo portfel masz "przy sobie" i zachowasz wszelkie formy ostrożności zamieszczone na tym forum i innych podobnych możesz się czuć na 98% bezpiecznie, dlatego że jeśli upatrzą sobie coś cennego u ciebie to oni już znajdą sposób, żeby to od ciebie wyciągnąć.

Polecam rozwagę i życzę pięknej pogody podczas zwiedzania.
Góra
 Relacje PM off  
 
#33 PostWysłany: 15 Kwi 2015 10:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 Gru 2013
Posty: 1845
Loty: 70
Kilometry: 116 299
niebieski
To my jakieś megaszczęście musieliśmy mieć podczas pobytu bo ani nas nie okradli ani żadnych dzikich akcji nie widzieliśmy... :?
_________________
Image
MOJE RELACJE Z PODRÓŻY
Góra
 Relacje PM off  
 
#34 PostWysłany: 15 Kwi 2015 10:41 

Rejestracja: 05 Sie 2011
Posty: 1003
niebieski
Witam. Absolutnie nie zgadzam się, że Policja olewa temat. Sam wielokrotnie będąc w Barcelonie miałem zawsze okazję widzieć szczególnie na La Rambli czy plaży jak Policjanci po cywilu bez zbędnych ceregieli dopadają znanych sobie kieszonkowców i przy wszystkich wywalają wszystko im z kieszeni, sprawdzają, gonią. Kolega z żoną miał takie zdarzenie. Będąc przy centrum handlowym /dawna corrida/ przy Pl. Espania mieli zawieszoną lustrzankę na szyi i robili zdjęcia. Było to od strony parku. Nagle z mapą podeszło do nich dwóch niby turystów i pytali o coś tam. Nagle trzeci chciał wyrwać z szyi aparat. W dwie sekundy dopadli nie wiadomo skąd Policjanci po cywilu i ich wszystkich spacyfikowali. Pracują nad tym również w metrze. Ale to jest plaga, wielka plaga. Pozdrawiam
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#35 PostWysłany: 15 Kwi 2015 10:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2012
Posty: 73
Loty: 49
Kilometry: 74 371
Tomek Zien napisał(a):
To my jakieś megaszczęście musieliśmy mieć podczas pobytu bo ani nas nie okradli ani żadnych dzikich akcji nie widzieliśmy... :?


Ja podobnie, podczas 3 pobytów, łącznie półtora miesiąca nie widziałem złodzieja.
Ale problem niewątpliwie istnieje sądząc po wpisach.

Anonymous napisał(a):
Jeśli ktoś uważa, że Barcelona jest bezpieczna to super, życzę udanych i bezpiecznych wakacji :) Ja po tym co tam widziałam nie mam zamiaru do Barcelony wracać ... Jak co kilkanaście minut widzisz jak kogoś okradają to trudno beztrosko spacerować i cieszyć się widokami...


Szczerze współczuję
Góra
 Relacje PM off  
 
#36 PostWysłany: 15 Kwi 2015 10:48 

Rejestracja: 12 Kwi 2010
Posty: 669
niebieski
Byłem w bcnie 4 razy. Nigdy mnie nie okradli, nigdy też nie widziałem kradzieży. Wszędzie trzeba być ostrożnym i tyle.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#37 PostWysłany: 15 Kwi 2015 10:59 

Rejestracja: 07 Sty 2014
Posty: 135
orfik11 napisał(a):
Witam. Absolutnie nie zgadzam się, że Policja olewa temat. Sam wielokrotnie będąc w Barcelonie miałem zawsze okazję widzieć szczególnie na La Rambli czy plaży jak Policjanci po cywilu bez zbędnych ceregieli dopadają znanych sobie kieszonkowców i przy wszystkich wywalają wszystko im z kieszeni, sprawdzają, gonią. Kolega z żoną miał takie zdarzenie. Będąc przy centrum handlowym /dawna corrida/ przy Pl. Espania mieli zawieszoną lustrzankę na szyi i robili zdjęcia. Było to od strony parku. Nagle z mapą podeszło do nich dwóch niby turystów i pytali o coś tam. Nagle trzeci chciał wyrwać z szyi aparat. W dwie sekundy dopadli nie wiadomo skąd Policjanci po cywilu i ich wszystkich spacyfikowali. Pracują nad tym również w metrze. Ale to jest plaga, wielka plaga. Pozdrawiam


Jak wspomniałeś jest to plaga, a środki użyte do walki z tą plagą niewspółmiernie małe patrząc na statystyki i to miałem na myśli pisząc, że policja olewa to ciepłym moczem. Bo fajnie, że czasem policja reaguje w ten sposób tylko jaki to jest odsetek ludzi, którym się akurat poszczęści i będą mieli "anioła stróża" za plecami? Nie radzą sobie z tym problemem to jest fakt.
Góra
 Relacje PM off  
 
#38 PostWysłany: 15 Kwi 2015 11:07 

Rejestracja: 05 Sie 2011
Posty: 1003
niebieski
Witam. Mnie okradli za piątym razem. A naprawdę pilnowałem się i myślałem, że wiem już co i jak. Generalnie tam jest pięknie ale dziwnie. Miałem przypadki, że oszukują sprzedawcy, zamiast wydać np. do 20 euro wydają do 10\udają głupa/. Szczytem jest sprzedawczyni w Santa Suzanna która sprzedaję bilety na pociąg do Barcelony. Za każdym razem, każdego rąbie na końcówce a przy dwóch biletach wychodzi ponad 1 euro. Jechaliśmy na kilka par i każdego tak samo potraktowała. Gdy jechaliśmy drugi raz było to samo ale wówczas zwracaliśmy uwagę i natychmiast dawała resztę ile trzeba. Wiedziała co robi bo nigdy żadnemu z nas nawet nie spojrzała ile ma dołożyć tylko z mety dokładała dokładnie brakującą kwotę. Takie uroki. Ale Barcelona piękna tylko trzeba uważać i to mocno. Większość turystów nosi plecaki z przodu to też o czymś świadczy. Miałem przypadek wychodząc z metra, że zaczepił nas pan sprzątający i pokazał grupę kobiet i mówi, że chcą nas okraść. Faktycznie na schodach ruchomych przymierzali się. W metrze byłem świadkiem jak dwóch młodych facetów chodziło po wagonie. Jeden miał rękę niby w gipsie ha ha ha z którego sprytnie wysuwał dłoń i okradał. Gdy podniosłem raban to babcia już nie miała portfela a potem myślałem, że mnie zjedzą. Na plaży wieczorem, młoda Polka płacze pytam co się stało a ona, że siedziała sobie z przyjacielem, Hiszpanem na piasku, plecak miała oparty o nogi, podszedł murzyn sprzedający iwo i po chwili...było po plecaku, wstając wsadził stopę w uszy plecaka i odszedł a oni nic nie zauważyli. Po chwili odnalazła na szczęście portfel z dokumentami /bez pieniędzy/ ale z dowodem. Ja siedząc na Barceloniecie na murku przyglądałem się jak koledzy murzyni grają w piłkę plażową, miałem saszetkę z przodu. Nagle wylądował mi na kolanach/przypadkiem ha ha/ kolega ale ręce miał już na mojej saszetce. Można sposobów podać tysiąc a i tak będzie nowy. Policja się stara ale myślę, że robi tyle ile ma możliwości. Pewnie jest ich za mało jak na tą liczbę turystów i tą plagę. Swego czasu chyba na Discovery Chanel był program o kradzieżach w Barcelonie. Warto zobaczyć. Trzeba bardzo uważać. Pozdrawiam.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
dmirstek lubi ten post.
 
 
#39 PostWysłany: 15 Kwi 2015 11:14 

Rejestracja: 02 Lis 2014
Posty: 577
Zbanowany
Anonymous napisał(a):
pomoc napisał(a):
no ja powyzsze (@Boisfarine) zdanie mam o Rzymie, choc nie watpie ze Barcelona tez do bardzo niebezpiecznych nalezy.


W Rzymie byłam dwa razy i nie widziałam nawet promila takich sytuacji jak w Barcelonie...

Jeśli ktoś uważa, że Barcelona jest bezpieczna to super, życzę udanych i bezpiecznych wakacji :) Ja po tym co tam widziałam nie mam zamiaru do Barcelony wracać i uważam, ze jest w Europie wiele ładniejszych i bardziej przyjaznych miejsc.
Jak już wspominałam mnie nie okradli ale przez to co widziałam odpoczywanie czy spacerowanie po tym mieście nie miało nic wspólnego z relaksem bo to było ciągłe pilnowanie torebki, aparatu, telefonu, dokumentów... Jak co kilkanaście minut widzisz jak kogoś okradają to trudno beztrosko spacerować i cieszyć się widokami...


Ja nie uwazam ze Barcelona jest bezpieczna, wrecz przeciwnie (jak zreszta wiekszosc tutaj). Chodzilo mi o to ze poznym wieczorem (22-23) w Rzymie w jednym rejonie mialem okazje zobaczyc w przeciagu kilkudziesieciu minut 5 roznych przypadkow okradzionych + jedna kradziez live. A w Barcelonie tylko 'Rasa Ktorej Imienia Nie Mozna Wymawiac' (w tym temacie przynajmniej...)/
Góra
 Relacje PM off  
 
#40 PostWysłany: 15 Kwi 2015 11:18 

Rejestracja: 15 Kwi 2015
Posty: 1
byłam w lutym. nasłuchałam się dziwnych historii przed wyjazdem i jechałam szczerze przerażona co to za miasto i co tam się dzieje, pilnowałam się bardzo:). Złodziei nie widziałam, kradzieży też nie. Nas nie okradziono, ani nic złego nie spotkało. Byłam mile zaskoczona.
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 46 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group