Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 46 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
#41 PostWysłany: 15 Kwi 2015 11:24 

Rejestracja: 18 Lut 2015
Posty: 16
Mi się nic nie stało w Barcelonie, choć mieszkałam w uliczce kolo Rambli w El Raval. Kolo sklepu spożywczego, do którego rano latałam po produkty zawsze stali żebrający bezdomni. Podczas tygodniowego pobytu nie widziałam żadnej kradzieży. Ale słyszałam już od paru osób, że zostali okradzeni, więc bezpiecznie nie jest. Na pewno nie można tworzyć takiej atmosfery totalnego terroru. Wiadomo, że trzeba zachować środki ostrożności i aparat nosić na szyi, a pieniądze w zamykanej kieszeni.
Zostałam okradziona w autobusie na lotnisko w Salonikach. Trochę na własne życzenie, bo kupowałam bilet w automacie w autobusie i złodzieje mogli się przyjrzeć, gdzie chowam portfel. Zrobili sztuczny tłok podczas wysiadania i portfela nie było. Na szczęście miałam jeszcze paszport w innym miejscu, bo dowód, pieniądze i dwie karty kredytowe oczywiście w portfelu. Kradzieży nie zgłaszałam, bo miałam samolot za godzinę. Zastrzegłam tylko karty jak najszybciej.
W Neapolu mieszkałam znowu w ciekawym miejscu, przy dworcu i jak wychodziłam po zmroku, to brałam któreś z moich dzieci na doczepkę, bo kto matkę z dzieckiem okradnie:)
Góra
 Relacje PM off  
 
#42 PostWysłany: 24 Kwi 2015 08:42 

Rejestracja: 10 Mar 2015
Posty: 47
Ja byłem w czerwcu przez tydzień w Barcelonie. Chodziliśmy codziennie po nocy po głównych, ale i małych uliczkach.
Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo to nie ma z tym większego problemu. Na Rambli mocno denerwujące są prostytutki (potrafią ciągnąć za ręce, łapać za tyłek i ogólnie są strasznie nachalne) i sprzedawcy dragów, ale jeśli chodzi o bezpieczeństwo to nie ma żadnego problemu. Codziennie piliśmy hektolitry alkoholu (taki męski wyjazd w 4 osoby mieliśmy plus na miejscu sporo znajomych w Barcelonie mamy, więc codziennie w dzień zwiedzanie, a w nocy balowanie), chodziliśmy pijani po uliczkach Barcelony nocą i zero jakiegokolwiek problemu. Nikt z nas nie został okradziony, ale widziałem sporo obrazków typu szybkie przetrzepywanie zawartości portfela nad śmietnikiem (naprawdę potrafią to sprawnie zrobić, mam wrażenie, że potrafili sprawdzić każdy zakamarek, przeczytać każdą karteczkę, którą masz w portfelu w czasie, który normalnemu śmiertelnikowi wystarczy na otwarcie samego portfela). O pladze kieszonkowców wiedzieliśmy już wcześniej, więc staraliśmy się jako tako pilnować, jednak uważam, że byliśmy mimo wszystko super łatwym celem, a jednak nic nam się złego nie przytrafiło :) Mimo ogromnej ilości kieszonkowców to i tak trzeba mieć naprawdę pecha, żeby trafiło akurat na ciebie.
A wyglądaliśmy jak typowi turyści: Lustrzanka na szyi, plecak na plecach, przewodnik, mapy. Nie było żadnych wątpliwości :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#43 PostWysłany: 24 Kwi 2015 08:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Wrz 2013
Posty: 143
mojego współtowarzysza podróży próbowano okraść w metrze, jakaś Pani grzecznie włożyła rękę do przedniej kieszeni jego spodni i próbowała niepostrzeżenie wyciągnąć portfel, na szczęście zauważył choć podobno robiła to bardzo dyskretnie i delikatnie ;)

Generalnie trzeba uważać i jak wszędzie indziej być ostrożnym
_________________
Życie jest za krótkie, aby odkładać wszystko na później...

Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#44 PostWysłany: 24 Kwi 2015 10:58 

Rejestracja: 01 Kwi 2015
Posty: 10
Wróciłem i mam takie spostrzeżenia.

Jeśli chodzi o chodzenia w nocy ' zero problemu nawet z walizkami. Mało tego ' nie wyobrażam sobie jakoś żeby w Warszawie tyle ludzi siedziało w nocy po barach mniejszych/większych uliczkach, piło i np nie dochodziło do zadym. U nas zaraz przy takim sposobie spędzania czasu ludzie by się nachlali i rozrabiali. Tam w ogóle tego nie było widać nawet po 12 w nocy w środku tygodnia. (o sobocie nie wspomnę bo 5 razy więcej ludzi na ulicach wliczając w to ojców "opiekujących się" dziećmi). Tego nie ma np w Rzymie gdzie w nieturystycznych miejscach po 21 nie mogłem spotkać żywej duszy.

Co do kieszonkowców to już inna sprawa. Widać, że ludzie usiłują się pilnować np noszą plecaki z przodu itd. Gdzie tłum tam okazja. Tak więc zrobiłem celowy eksperyment i wyszedłem na Ramblę z zamkniętym plecakiem na plecach, w którym była tylko woda i ręcznik. Ciekawiło mnie czy ktoś mi się będzie do niego dobierał. Nie pilnowałem się specjslnie tylko szliśmy normalnie do Kolumba i z powrotem. i Wiecie to?? Po dojściu z powrotem na wysokości Boquerii okazało się że plecak już jest otwarty :))) łupu nie było bo nie było co łupić ' ale jednak.
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#45 PostWysłany: 07 Sty 2016 02:19 

Rejestracja: 07 Sty 2016
Posty: 17
W Barcelonie można się włóczyć do białego rana bez żadnych niemiłych przygód..przynajmniej jeśli chodzi o te centralne dzielnice..l'eixample,gracia,born,ciutat vella,wybrzeże..nie wiem jak obrzeża. Jedyne przeszkadzajki w centrum to natarczywe afrykańskie kurtyzany i dilerzy:D
Ale tak na prawdę to indywidualna sprawa..jak ktoś szuka wrażeń to pójdzie na Raval i znajdzie..

A co do kradzieży to jak ktoś nie myśli...portfel mu wyłazi z tylnej kieszeni, plecak pootwierany, z torebek się wylewa to niech się nie dziwi,że jest szyty.
Góra
 Relacje PM off  
 
#46 PostWysłany: 07 Sty 2016 03:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Maj 2014
Posty: 1155
Loty: 178
Kilometry: 287 851
srebrny
Przed moim wyjazdem naczytałem się sporo o złodziejach w Barcelonie i o dziwo trochę się sprawdziło bo w pierwszym lokalu do którego zaszedłem a był to Burger King babka latała i portfela szukała a w lokalu na sporą sale tylko 4 osoby siedziały, więc trzeba się bardzo postarać by coś ci ukradli.
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 46 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group