Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 46 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 13 Kwi 2015 22:07 

Rejestracja: 01 Kwi 2015
Posty: 10
Pytanie o bezpieczeństwo podróżowania w nocy w Barcelonie. Prawdopodobnie będę musiał o północy przejść się ze stacji Sants dokąd przyjedzie pociąg z lotniska - jakieś 800 metrów po uliczkach tej dzielnicy do hotelu. Idąc z walizkami w nocy - czy będziemy narażeni na potencjalne "ataki" itd?? Może lepiej wziąć taksówkę , tylko trochę obciach 1 km jechac taryfą... Co wy na to??
Góra
 Relacje PM off  
 
#2 PostWysłany: 13 Kwi 2015 22:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5178
Zbanowany
o północy to jeszcze dzieci będą latać... ;)
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 13 Kwi 2015 22:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Wrz 2013
Posty: 495
Loty: 35
Kilometry: 111 384
jest to praktycznie centrum nie ma co sie obawiać, to nie kraj trzeciego świata żeby mieli ci nerki wycinać;p;p sporo ludzi tam spaceruje bądź wraca z zakupów/jedzenia. barcelona to naprawdę cywilizowane miasto;p
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 13 Kwi 2015 22:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2012
Posty: 702
Loty: 140
Kilometry: 159 280
niebieski
Deltatrek napisał(a):
Pytanie o bezpieczeństwo podróżowania w nocy w Barcelonie. Prawdopodobnie będę musiał o północy przejść się ze stacji Sants skąd przyjedzie pociąg z lotniska jakieś 800 metrów po uliczkach tej dzielnicy do hotelu. Idąc z walizkami w nocy czy będziemy narażeni na potencjalne "ataki" itd?? Może lepiej wziąć taksówkę tylko trochę obciach 1 km jechac taryfą... Co wy na to??

O tej porze w tej okolicy jest normalny ruch na ulicach.
_________________
Piłkarskie podróże - groundhopping i groundspotting
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 13 Kwi 2015 22:59 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2014
Posty: 3875
Zupełnie na luzie. Nie macie się czego obawiać. :D
_________________
Ιαπόνκα76
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 13 Kwi 2015 23:07 
Moderator forum

Rejestracja: 13 Lis 2010
Posty: 2969
Atak jako napad nie jest bardzo prawdopodobny, natomiast w pociągu, na dworcu itd uwazajcie na kieszenie i bagaże,
(jeśli nie czytaliście jeszcze opinii o kieszonkowcach i zagadywaczach , miejcie oczy otwarte , nie zepsujcie sobie wyjazdu ani lekceważeniem/ beztroską ani nadmierną ostrożnością)
_________________
pozdrawiam

A.



Wybaczcie brak polskich znakow w niektórych postach.
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 13 Kwi 2015 23:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2012
Posty: 73
Loty: 49
Kilometry: 74 371
Tak jak poprzednicy napisali, strach schować do plecaka i pewnym krokiem do przodu. Niczego oczywiście nie można wykluczyć, ale prawdopodobieństwo, że ktoś cię zaczepi jest prawie takie jak wygranie w lotto.
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 14 Kwi 2015 06:23 

Rejestracja: 10 Sty 2013
Posty: 105
Loty: 48
Kilometry: 102 543
Ja bym tego taki pewny nie był, oczywiście, że bez przesady, ale lepiej mieć oczy dokoła głowy. Ja się z Barcelony wieczorno-nocnej już wyleczyłem. I z doświadczenia wiem spacerujący obok ludzie przy zuchwałym kradzieżom zegarków, toreb czy portfeli złodziejom raczej nie przeszkadzają.

Wysłane z mojego C6903 przy użyciu Tapatalk
Góra
 Relacje PM off  
 
#9 PostWysłany: 14 Kwi 2015 06:37 

Rejestracja: 30 Sty 2013
Posty: 377
Loty: 46
Kilometry: 169 080
niebieski
Będąc dwa razy w Barcelonie ze znajomymi, dwa razy zostali okradzeni: jedni jak większość na plaży a drudzy na Rambli. O napadach raczej nie ma mowy, bardziej kieszonkowcy.
Góra
 Relacje PM off  
 
#10 PostWysłany: 14 Kwi 2015 08:31 

Marcin_GWE napisał(a):
I z doświadczenia wiem spacerujący obok ludzie przy zuchwałym kradzieżom zegarków, toreb czy portfeli złodziejom raczej nie przeszkadzają.

Wysłane z mojego C6903 przy użyciu Tapatalk


zarowno w dzień jak i w nocy.

O tej porze w Barcelonie życie wygląda tak jak w każdym większym polskim mieście o 19 czy 20. A bezczelne złodziejstwo jest tam powszechne o każdej porze.
Góra
 PM off
oqrde lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 14 Kwi 2015 09:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2012
Posty: 702
Loty: 140
Kilometry: 159 280
niebieski
Opowieść jednego z Polaków, który do kraju wrócił bez portfela. Fajnie napisana.
Cytuj:
Bzzt. Można wejść. Posterunek przy stacji metra Plaça de Catalunya. Barcelona. Na dyżurce młody policjant. Zajmuje się głównie rozdawaniem wzorów oświadczeń i odsyłaniem do koleżanki siedzącej przy stole z napisem “Translator”. Wokół przechadzają się policjanci, krokiem raczej niespiesznym.

W poczekalni siedzi kilka osób. Góra osiem. Twarze wbite w ziemię, w obliczach mieszanka rezygnacji i nadziei. Niektórzy pogodzeni już z utratą dokumentów, mniejszego bądź większego pliku banknotów, zegarka. Ktoś wezwany do stolika. Głównie po to, by podpisać dokumenty – dowód kradzieży.

Barcelona to europejska stolica kieszonkowców. Gdy najlepsi piłkarze świata na oddalonym od posterunku o pięć kilometrów Camp Nou szukają miejsca między zwartą obroną rywala, cichociemni podziemnej metropolii bez problemu znajdą sposób na wyciągnięcie komuś portfela. Tu nie trzeba cierpliwości i zręczności jak w filmie “Kieszonkowiec”. Szybkie palce wystarczą. Prawie jak szybka noga na boisku. Każda dziedzina ma swojego Messiego.

Co kilka minut ktoś coś ukradnie. Przetrzepie portfel, wyciągnie co najważniejsze, resztę wyrzuci. Może pięć metrów od miejsca kradzieży, może 200, może 20 kilometrów. Często zanim ofiara się zorientuje, że jest już bez pieniędzy, prawa jazdy i, praktycznie, możliwości powrotu do domu.

Od stolika tłumaczki odchodzi starsza para. Mówią ze sobą w jakimś języku skandynawskim, gdy przechodzą z obcymi na angielski nie słychać żadnego akcentu. Pewnie Szwedzi. U nich w kraju gdy zostawi się złoty zegarek na ulicy, to nawet jeszcze kilka godzin później znajdzie się go w tym samym miejscu. Tak głosi anegdota.

Ale ich ta sytuacja nie dziwi. Czytali przewodniki. To tutaj normalne. Pan stracił dokumenty i pieniądze zastanawiając się nad wejściem do metra. Przechodząca szybko młoda kobieta (“Rumunka” – mówi pani) niepostrzeżenie zabrała mu portfel i zniknęła za zamykającymi się drzwiami. Sytuacja zracjonalizowana.

Po chwili wchodzi Chińczyk w towarzystwie dwóch osób. Po angielsku mówi niewiele. Kosztowności stracił, ale nie wie kiedy i nie wie gdzie. Pytany o imię ojca odpowiada przez dziesięć minut. Matka rzekomo nazywa się tak samo. W ręku ma paszport, więc przynajmniej część kłopotów można sobie oszczędzić. Przyszedł z nim boy hotelowy. Na posterunku jest w miarę częstym gościem. Pojawia się tu raz na trzy miesiące. Większość spraw związanych z kradzieżą udaje się załatwić w hotelu. Jeśli ktoś nalega, pójdzie na posterunek.

Tymczasem zgłaszają się kolejne osoby. Turyści z Anglii. Po dostaniu oświadczenia ustalają kolejność zdarzeń. Gdzie to mogło być? Kiedy dokładnie?

Na posterunku siedzę godzinę. Założono w tym czasie pięć kolejnych spraw związanych z kieszonkowcami. W tym moją. Kupowałem bilety na metro. Chciałem włożyć resztę do portfela, ale tego już w kieszeni nie miałem. Sprawę zgłaszam obsłudze metra, ta odsyła mnie na policję. Poleca też rozejrzeć się po koszach na śmieci. Jeśli kieszonkowiec w portfelu nie znajdzie nic wartościowego, wyrzuca go.

Dziennie można na tym zarobić osiem tysięcy euro. To też praca zespołowa. Przekazywany z rąk do rąk portfel umyka oku kamer. Tworzenie sztucznego tłumu na ruchomych schodach to kolejna strategia. Ktoś zwolni, ktoś przyspieszy. Można zamknąć ofiarę w kleszcze. Taktyka niepokonana.

Kradzież portfeli w tym mieście to przemysł, taśmowa “produkcja”. Rabować trzeba hurtowo. Coraz mniej osób nosi przy sobie gotówkę, jeszcze rzadziej większe pliki banknotów. Ale za to pasażerów metra jest od groma. Na nich można się obłowić. Tutaj rozumie to każdy. “Przepraszam, nie mam dokumentów, ukradli mi je”. Za odpowiedź wystarcza skinięcie głową.

Barcelona, godzina 23. Słupek rtęci pokazuje obecnie 12 stopni Celsjusza. Miasto powoli budzi się do życia nocnego. Nadchodzi druga zmiana kieszonkowców.

https://jaceksta.wordpress.com/
_________________
Piłkarskie podróże - groundhopping i groundspotting
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 14 Kwi 2015 09:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Sty 2014
Posty: 437
Barcelona to już nie to samo miasto co kiedyś, sporo zmieniło się na gorsze po rozszerzeniu Unii w 2007 roku, kilka miesięcy temu w hiszpańskim TV był głośno komentowany dokument pokazujący gangi kieszonkowców pracujące w metrze i jak budują chaty u siebie dzięki temu przestępczemu procederowi :twisted:

...ale pomimo widocznego kryzysu i 'zapracowanych' kieszonkowców, to Paryż południa jest nadal w miarę bezpiecznym miastem i można spokojnie przejść pół miasta o drugiej w nocy bez jakiegokolwiek poczucia zagrożenia

Tak naprawdę należy mieć otwarte 'oczy dookoła głowy' w kilku miejscach na terenie miasta, gdzie chodzi 'łatwa zwierzyna' dla złodziei, tj. w metrze, na obszarze Ciutat Vella, w okolicach Sagrada Familia, w Parku Guell, w kolejce z lotniska, na dworcu Sants oraz na plaży

@Delttrek, okolice samego dworca to raczej bezpieczna okolica, jeśli nie przykleisz do siebie 'ogona' już na dworcu i wtedy zależy w którą stronę pójdziesz... od c/Numancia i c/Tarragona w kierunku centrum to w miarę dobra dzielnica klasy średniej, ale z tyłu dworca to 'barrio pobre' gdzie różnie bywa
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 14 Kwi 2015 10:26 

Rejestracja: 29 Mar 2011
Posty: 248
Loty: 10
Kilometry: 28 060
No trzeba uważać i byc czujnym zawsze. Nawet pod blokiem. Generalnie w porównaniu do Polski to cud miód i można smiało spacerować. Prędzej bym się bał poruszać w takiej Wawie lub polskich miasteczkach...jeśli żyjesz w Polsce, mieszkach etc to pozostaje odetchnąć i poczuc się bezpieczniej - Zawsze trzeba być uważnym bo kusimy los. To miasto turystyczne więc wiadomo kradzieże itp
Góra
 Relacje PM off  
 
#14 PostWysłany: 14 Kwi 2015 12:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2012
Posty: 73
Loty: 49
Kilometry: 74 371
Mieszkałem, często spacerowałem w nocy po El Raval itp. i nie przytrafiło mi się nic złego.
Oczywiście mogłem mieć szczęście, że nie znalazłem się w przysłowiowym "złym miejscu o złej porze". Myślę jednak, że podstawą jest rozwaga i uważna obserwacja tego co dzieje się dookoła nas. Ja zawsze staram się jak najbardziej "wtopić" w otoczenie, nie wyglądać jak turysta, nie przyciągać uwagi swoim ubiorem, drogim sprzętem foto przewieszonym przez szyję itp.
Kasy noszę przy sobie tylko tyle ile potrzebuję w danym dniu (przy dobrym planowaniu to nie jest takie trudne). Pieniądze w money belt, drobne w kieszeni, żeby nie trzeba było za każdym razem do niego sięgać, zero dokumentów przy sobie. Oczywiście podstawą jest mieć gdzie to trzymać w miejscu w którym się zatrzymaliśmy, nie zawsze jest to możliwe ale warto takie rzeczy również brać pod uwagę przy planowaniu wyjazdu. Najważniejsze jest bezpieczne dotarcie do naszej "noclegowni" z lotniska/dworca bo wtedy jesteśmy najłatwiejszym celem i wtedy powinniśmy najbardziej uważać tzn. zachować trzeźwość umysłu ;)
Niestety dobre rady i przygotowanie nie zawsze wystarczą.
Przykładem jest osoba z mojej rodziny która straciła dokumenty i na szczęście tylko bilet T10 a nie kasę. osoba ta twierdziła, że nic ją nie zaskoczy bo zna wszystkie sztuczki złodziei po obejrzeniu serii programów Miejski przekręt itp. a program o Barcelonie oglądała kilkakrotnie :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 14 Kwi 2015 13:10 

Rejestracja: 25 Lis 2011
Posty: 263
niebieski
Córka mieszka w Barcelonie od kilku lat, o napadach rabunkowych słyszy się b. rzadko, o tej godzinie jest na ulicach jeszcze dużo osób.
Natomiast kradzieże i włamania do mieszkań są tu na porządku dziennym. Sposoby kradzieży są opracowane do perfekcji.
Zatem kasa i paszport "na klatę" pod ubranie lub w inne sekretne miejsce, a na wierzchu tylko drobne pieniądze potrzebne na przejazd.
Pilnować się trzeba nie tylko w środkach komunikacji, ale w sklepach, knajpach itd.
Góra
 Relacje PM off  
 
#16 PostWysłany: 14 Kwi 2015 14:08 

Rejestracja: 01 Kwi 2015
Posty: 10
Bardzo dziękuję za ciekawe uwagi.

Skłoniło mnie to do zabrania do walizki dodatkowo paszportów oprócz dowodów osobistych oraz do schowania gotówki głęboko do walizek. Zawsze mniejsza szansa na obrobienie. No to zobaczymy. Lecę dziś :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#17 PostWysłany: 14 Kwi 2015 14:33 

Rejestracja: 05 Sie 2011
Posty: 1003
niebieski
Witam. Tak jak wszyscy mówili uważaj na kieszonki. Mnie za piątym razem pobytu w Barcelonie również okradziono, w cukierni, pozbyłem się plecaka. Zanim się spostrzegłem było pozamiatane. Dzień, godzina 17 a wierz mi pilnowałem się. Znam obyczaje Barcelony. Sam też miałem taką przygodę /Calella/ że gdy transfer rozwoził turystów i zatrzymał się na głównej ulicy/ok. 1 w nocy/ i otworzył luk bagażowy, zanim ktokolwiek wysiadł z autokaru, już z grupy młodzieży trzy osoby rzuciły się do luku i chciały ukraść torby, walizki ale przegoniliśmy ich. Trzeba uważać. Kieszoy i kradzieże to zmora. Nigdzie chyba nie spotkałem się z takim ogromem kieszonkowców. Szczególna uwaga na plaży, Rambli, metrze. Pozdrawiam
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#18 PostWysłany: 14 Kwi 2015 14:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 1203
Loty: 12
Kilometry: 8 834
niebieski
Temat z tych: Przepraszam czy tu biją ?
Połowa najmądrzejszych pisze: Byłem i nic mi się nie stało.

Wszędzie tam gdzie są ludzie to wśród nich są złodzieje, oszuści, naciągacze oraz wszelkiej innej maści lumpen proletariat itd. W każdym mieście, w każdym kraju. Jak nie swoi to przyjezdni. Tam gdzie turystów jest dużo to i złodziei jest dużo bo okazja czyni złodzieja a turysta to frajer którego można oskubać. I cała filozofia.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#19 PostWysłany: 14 Kwi 2015 15:23 

Rejestracja: 05 Sie 2011
Posty: 1003
niebieski
Witam. Masz tylko częściową rację. Nigdzie nie spotkałem się z aż taką plagą kradzieży i kieszonek jak w Barcelonie. Nigdzie. Troszkę już podróżuję ale Barcelona pod tym względem jest wyjątkowa. Co nie znaczy, że w innych dużych miastach tego nie ma. Ale na pewno nie jest to aż taki problem. Trzeba bardzo uważać. Pozdrawiam
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#20 PostWysłany: 14 Kwi 2015 15:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 1203
Loty: 12
Kilometry: 8 834
niebieski
Myślisz że Barcelona różni się czymś od innych miast, do których przyjeżdża miliony turystów takich jak Rzym, Mediolan, Paryż, Nowy York, Londyn, itd ? Niczym. Wszędzie rąbią po równo bo tam jest kogo. W jednych miejscach robią to bardziej nachalnie w innych bardziej wyrafinowanie co nie znaczy że tego nie ma. Jest frajer to jest i ktoś kto na tym frajerze chce zarobić. W jednym miejscu zrobią ci "kieszonę" w drugim "dziesionę" a w trzecim będą cię naciągać na wszelkie możliwe sposoby w zależności jaki jest miejscowy klimat. :lol:
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 46 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group