Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 33 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 01 Lip 2014 23:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sty 2014
Posty: 112
Loty: 11
Kilometry: 17 045
Na wyjazd zdecydowaliśmy się w lutym, cały czas organizując noclegi czy też loty towarzyszyła nam myśl wyjazd fajnie - kiedyś tam daleko w przyszłości będzie.

23.04.2014
Po pracy szybki powrót do domu, dokańczamy pakowanie i pora ruszać.
Pierwszym celem była Bydgoszcz skąd Polskim Busem udaliśmy się do Poznania.
W Poznaniu przesiedliśmy się do autobusu Simple Expres, który zabrał nas do Berlina. W SimpleExpresie mimo numerowanych miejsc nikt chyba nie zachował swojego miejsca a na pewno nie dane było nam zająć nasze miejsca na przedostatnim przystanku – jakim jest Poznań.

24.04.04.2014
Wcześnie rano docieramy do Berlina przystanek ZOB, małe rozeznanie w metrze, szybki zakup Tageskarte(to się kasuje raz czy przy każdym przejeździe ?) i udajemy się w kierunku kopuły parlamentu. Wejście na kopułę jest darmowe jednak trzeba wcześniej się zarejestrować na wybraną godzinę.
Niestety rano Berlin był spowity mgłą, stąd widok z kopuły ograniczał się do najbliższej okolicy. Mimo tego, że widok z kopuły nie był tego dnia imponujący to samo wejście na taką budowlę zrobiło na nas duże wrażenie.
Wieczornym lotem easyJet z lotniska Schonefeld przybyliśmy do Londynu Gatewick.

25.04.2014
Porannym lotem easyJet z lotniska Londyn Gatewick docieramy do głównego celu naszej podróży.
Zarezerwowaliśmy miejsca z prawej strony samolotu, mając z tyłu głowy myśl przeczytaną najprawdopodobniej kiedyś w internecie, że warto siedzieć z prawej strony. Przez pewien czas wydawało się nam, że był to błąd, jednak krótko przed lądowaniem naszym oczom ukazuje się ląd.

Image

Po wylądowaniu zostajemy zawiezieni do terminala, szybka kontrola paszportowa – tudzież dowodowa i już mogliśmy wyjść na zewnątrz.
Zaraz po wyjściu znajduje się przystanek, podczas krótkiego oczekiwania na autobus podziwiamy rozpościerający się widok na ocean.

Image

W autobusie kupujemy bilet powrotny (8e). Droga z lotniska do stolicy minęła niepostrzeżenie na podziwianiu nowych widoków.
Jako pierwszy cel obraliśmy targ lavradores

Image

Targ oczywiście okazuje się być zamknięty, niepocieszeni ruszyliśmy w kierunku wypożyczalni samochodów.

Po drodze podziwiamy widoki

Image

Warto wcześniej sprawdzić, gdzie dokładnie mieści się wypożyczalnia, a nie orientacyjnie na mapie w którym rejonie powinna być, bo niestety miejscowi nie zawsze są świadomi czy adres o który pytamy istnieje i gdzie się znajduje ;d.
Było to moje pierwsze wypożyczenie samochodu, generalnie bezproblemowe, w wypożyczalni miła obsługa informująca aby się nie przejmować drobnostkami, byle zwrócić pojazd w całości.
Mając już nasze granatowe Clio mogliśmy ruszyć do hotelu.

Po drodze zbaczamy na chwilę szybkiej czyt. płaskiej/prostej drogi aby zobaczyć to

Image

tak to jest widok z

Image

droga do hotelu

Image

lokalizacja hotelu

Image

26.04.2014

Śniadanie z takim widokiem za oknem smakuje wyjątkowo

Image

Tego dnia zaplanowaliśmy trasę PR13, w tym celu pojechaliśmy z hotelu dalej w górę.
W górę to znaczy w górę ;d nasz hotel w dole

Image

Droga ER110 od skrzyżowania drogi z Encumeady w stronę ER101 okazała się zamknięta, jeśli znalazł się ktoś nadgorliwy to mógł trafić na blokadę

Image

Skłoniło na to do zmiany planów i szukania nowej trasy pośród takich widoków.

Image

Zdecydowaliśmy się na trasę PR17 znajdującą się tuż obok nas.

Początek trasy PR17 znajduje się za nami

Image

Obrót o 180st teraz widzimy ocean z drugiej strony wyspy. Aby dostać się na początek PR17 można zejść kilka metrów w dół.
Na początku trasy cały czas mamy na oku nasz hotel

Image

Kilka widoków z trasy

Image

Image

Image

Image

Miejscami trochę padało

Image

Jedno chyba z nielicznych miejsc wymagających większej uwagi i nie trzymania się kurczowo barierki ;d

Image

O już widać ER110, tylko jeszcze trzeba tam się dostać.

Image

No tak kilka kamieni i trzeba było drogę zamykać ?!

Image

Może jednak cofam ostatnie zdanie

Image

Pierwszy raz w chmurach

Image

Zmęczeni ale szczęśliwi docieramy do hotelu, jak się później okazało codziennie nad doliną pojawiały się chmury.

Image

27.04.2014

Tego dnia ograniczyliśmy chodzenie do niezbędnego minimum. Z Encumeady wybraliśmy się do S. Vincente

Image

Gdy dostrzegliśmy pewien kwiat nie mogliśmy sobie odmówić małej sesji. Domyślacie się już o jaką roślinkę chodzi ?

Image

Z S. Vincente udaliśmy się do Porto Moniz, jechaliśmy z nadzieją, że jeszcze jakaś stara droga będzie otwarta. Niestety żadna z dróg zaczynających się przy tunelach nie umożliwiała przejazdu.

Gdzieś po drodze

Image

Dosyć szybko docieramy do Porto Moniz

Szkoda, że woda była taka zimna

Image

Wyjazd z Porto Moniz zafundował nam kolejne widoki

Image

W dalszą drogę wyruszyliśmy do Ponta do Pargo, po drodze zatrzymując się w Abchadas da Cruze by zobaczyć Cable Car. Pod sam wyciąg można dojechać samochodem.

Image

Można zjechać do samego oceanu, to tam gdzieś na dole.

Image

Szkoda, że ostatecznie nie zdecydowaliśmy się na zjazd w dół.

W Ponta do Pargo znajduje się latarnia, chociaż najbardziej wysunięty fragment tej strony wyspy i widok stamtąd jest znacznie ciekawszy. Jest to miejsce godne polecenia, zapewniające świetny widok na wyspę i ocean.

Image

Image

Dalsza nasza trasa wiodła do Calhety, w okolicy której zobaczyć można tarasy z uprawą bananów. Znajduje się tam również plaża. Wzdłuż drogi przy plaży znajduje się płatny parking( 1h 0,8e, 1h 15 min 1e).

28.04.2014

Tego dnia zaplanowaliśmy levadę do Moinho zaczynającą się w Ponta do Sol, aby trochę urozmaicić trasę i nie wracać tą samą drogą jako drogę powrotną wybraliśmy levadę Nova.
Trasa zaczyna się przy kościele w Ponta de Sol, zaraz obok znajduje się bezpłatny parking.

Widok po kilku minutach marszu

Image

To zobaczmy skąd idziemy

Image

Trasa na początku wydaje się trochę zaniedbana, w levadzie znajdują się rośliny, barierki ochronne często są pogięte lub też ich w ogóle brakuje bo zdążyły się już osunąć na dół.

Image

spójrzmy za siebie

Image

Aby wejść na levadę Nova, trzeba wspiąć się pod koniec levady Moinho do góry, była widoczna ledwo zauważalna ścieżka w górę. Niestety nie wiedzieliśmy jeszcze, że było by lepiej się tam wspiąć. Dotarliśmy do miejsca w którym skały nie pozwalały już przejść przy levadzie Moinho. Niezbędne było zejście do pustego koryta rzeki z małym strumykiem na środku.



Może gdyby było więcej wody pomyśleli byśmy aby się cofnąć i wejść inną drogą na levadę nova. Suchym korytem po kilkudziesięciu metrach dotarliśmy do początku levady nova.
Wzdłuż levady nova wróciliśmy do Ponta de Sol. Przy korycie znajduje się stosunkowo szeroki pas betonu, po którym można w miarę bezpiecznie i wygodnie przejść. Warto wspomnieć, że wiele fragmentów jest niezabezpieczonych poręczą. Na tej trasie przechodzi się również niezbyt długi, dosyć szeroki, stosunkowo ciepły tunel. Po drodze przechodziliśmy przy bardzo malowniczym wodospadzie.

Image

Image



trochę bliżej mety

Image

Image

Image

Zakończenie wędrówki wzdłuż levady nova znajduje się trochę powyżej startu levady do Moinho, jednakże wypatrując wieży kościoła łatwo powrócić.

Z racji tego, że było jeszcze dość wcześnie oraz tego dnia przeszliśmy tylko ok 9-10 km to pojechaliśmy ostatecznie na trasę

Rabacal – Levada das 25 Fontes e Risco PR6

Dojeżdżamy

Image

Image

Wędrówkę do 25 Fontes zaczęliśmy w sumie przez przypadek, celem wyprawy w to miejsce była Lagoa do Vento, na którą początkowo nie mogliśmy trafić.

a może gdzieś tam jest wejście ...

Image

Lagoa do Vento wg. Wskazówek powinna zaczynać się przy skrzyżowaniu z drogą do Calhety, jednakże nie było żadnego oznaczenia.(ktoś wie dlaczego? co robiliśmy nie tak?) Po cofnięciu się na parking stwierdziliśmy, że idziemy na 25 Fontes , trochę bliżej w stronę kościoła znajduje się najprawdopodobniej wejście na Lagoa do Vento(lepiej wybrać to/ drugiego wejścia tudzież mety nie mogliśmy znaleźć).
Informacja dla zmęczonych: z parkingu do Rabacal House i co ważniejsze z powrotem jeździ bus.

Na początku dłuuuuuuuuuuuuugiej drogi w dół

Image

idziemy dalej

Image

Image

no to jesteśmy na miejscu

Image

Droga powrotna trwała minimalnie dłużej, w końcu zmęczeni całodzienną wędrówką docieramy do upragnionego samochodu.

Następnie z parkingu pojechaliśmy w stronę Calhety, droga do Calhety ER211 wygląda na jedną ze starszych, jest raczej mało uczęszczana. W większości jest jeszcze wyłożona brukiem.


29.04.2014

Vereda do Areeiro –Pico Ruivo PR1

Tego dnia głównym celem była trasa PR1. Na szczyt Pico Areeiro na szczęście można wjechać samochodem, po drodze mijaliśmy dzielnych rowerzystów ;).

Powoli dojeżdżamy do celu

Image

Jesteśmy na szczycie, zobaczmy skąd przyjechaliśmy

Image

Na górze jest dosyć duży ruch, jednak bez większego problemu udało się zaparkować. Na Maderze dużym plusem są niewątpliwie w większości darmowe parkingi. Na trasę warto zabrać coś cieplejszego, na początku trasy dosyć mocno wieje.

Widok z pierwszych metrów trasy

Image

Zaraz i my dojdziemy na ten taras
Image

Kilka kolejnych zdjęć z tego dnia
Image

Image

Image

Image

Niestety ostatecznie nie doszliśmy na szczyt Pico Ruivo, może następnym razem kondycja bardziej będzie nam sprzyjać;d

Padnięci całodziennym chodzeniem po górach udaliśmy się do kolejnego hotelu.
W drodze jadąc trasą wyznaczoną przez nawigację - z telefonu firmy N.... przekonaliśmy się, że na Maderze warto najpierw sprawdzić zaproponowaną trasę. Wyznaczona trasa bardziej przypominała wjazd na przerośniętą skocznię ;d

lokalizacja hotelu

Image


30.04.2014

Vereda da Ponta de Sao Lourenco (PR8)

Zgodnie z planem miał być to drugi w kolejności szlak tego dnia, jednak z uwagi na małe problemy z dotarciem - ach ta nawigacja ;d pokonaliśmy ten szlak jako pierwszy.

Po drodze "mijamy"

Image

Vereda ta jest bardzo widowiskowa, prowadzi po zupełnie odsłoniętych skałach.
W trakcie marszu można zejść nad ocean na naturalną plażę,

Image

jednak z uwagi na bardzo silny wiatr i pochmurny dzień w tym rejonie wyspy nie zdecydowaliśmy się na to.

Image

Image

Dom Sardinha

Image

Image

Image

Image


Image

Koniec trasy, pora wracać, rzut oka na drogę powrotną

Image


Jako drugą trasę wybraliśmy:
Levada do Canical Boca do Risco

Mapka podglądowa, z przebiegami trasy ... ;d

Image

Znalezienie początku szlaku nie było zbyt trudne.

Po drodze jesteśmy bacznie obserwowani

Image

Jeszcze widać cywilizację

Image

Po przejściu dłuższego odcinka, w okolicy pierwszego POI udało nam się po raz pierwszy zgubić trasę. Idąc przy levadzie przeoczyliśmy małą czarną tabliczę wskazującą, że należało by już skręcić na veredę. Na szczęście dosyć szybko zorientowaliśmy się, że trzeba zawrócić. Trasa szlaku prowadzi ze stosunkowo płaskiej levady na veredę, którą wchodziliśmy co raz wyżej i wyżej.

Image

Ledwie widoczna ścieżka, stamtąd idziemy

Image

Przy drugim POI wato wejść na górę – znajduje się tam bardzo ładny widok.

Image

Image

Image

Przy drugim POI też po raz drugi zgubiliśmy trasę.
Wybraliśmy ścieżkę prowadzącą do góry. Jak się później okazało była to niewłaściwa ścieżka. Niestety błąd ten wyłapaliśmy po dłuższym czasie. Z uwagi na to, iż trzeba by się ponownie wracać, postanowiliśmy iść dalej.

Widoki po drodze

Image

Image

O, a tam byliśmy rano

Image

Cały czas wg. gps szliśmy w teoretycznie dobrym kierunku, tak aby ostatecznie powrócić do pozostawionego samochodu.

Image

Nieznana droga, wycie wiatru, szum oceanu i świadomość, że niedługo zapadnie zmierzch robiły niesamowite wrażenie. Wspinając się na kolejne wzniesienia, jedną z myśli było, aby za chwilę nie zobaczyć jakiegoś urwiska, które mogło by nas zmusić do odwrotu i pewnego powrotu w ciemności.

Podczas przechodzenia poza planowanym szlakiem cały czas poruszaliśmy się jakąś nieoznaczoną wydeptaną ścieżką prowadzącą na szczyt ………(może ktoś kojarzy nazwę?)………… . W końcu pojawiło się światełko w tunelu, ścieżka zaczęła prowadzić co raz niżej. W pewnym momencie naszym oczom ukazały się prowizoryczne schody zrobione z czegoś licznie rosnącego akurat przy ścieżce.
Schodząc mijaliśmy górskie ogrody kaskadowe, znajdujące się przy domach a raczej tymczasowych budynkach.

Image

Musimy jeszcze tylko trochę zejść

Image

Ostatecznie zamiast zrobić pętlę przeszliśmy trasę przypominającą kształtem trójkąt. Odetchnęliśmy z ulgą, gdy nasz nowo odkryty szlak połączył się z końcowym odcinkiem planowanej trasy i tunelem mogliśmy dotrzeć do mety.

Na koniec dnia, padnięci, czekając na espadę i espetadę patrzymy w okno

Image
1.05.2014

Po wymeldowaniu się z hotelu (Eira do Serrado) poszliśmy na znajdujący się nieopodal taras widokowy by jeszcze raz zobaczyć dolinę mniszek niespowitą mgłami.

Image

Image

Image

Po przedarciu się przez tabun Niemców i Francuzów, dostarczonych na górę autobusami, zapakowaliśmy się do samochodu. Pierwszym przystaniem byłą dolina mniszek, do której prowadzi oczywiście tunel. Będąc na miejscu jedno spojrzenie daleko w górę na hotel wystarczyło, by upewnić się, że dojazd samochodem był bardzo dobrym posunięciem. Według zapewnień recepcji zejście powinno zająć ok 1h.

Image
(dla ułatwienia hotel to to małe w centralnej części zdjęcia)

Image

Image

Po zjedzeniu obowiązkowego ciastka z kasztanem i zrobieniu kilku zdjęć ruszyliśmy w kierunku Funchalu, by oddać samochód.

Image

Image

Było to nasze pierwsze wypożyczenie samochodu, stąd nie bardzo wiedzieliśmy jak będzie wyglądać zwrot. Zwrot odbył się dosyć szybko tzn. po zatrzymaniu i wypakowaniu się z samochodu podszedł do nas pracownik, za dużo nie oglądając –w sumie chyba wcale ;d podpisał odbiór.
W ten o to sposób pozbawieni środka lokomocji mogliśmy pokonać na piechotę, krótki odcinek do centrum. Nauczeni doświadczeniem drogę z wypożyczalni do centrum pokonaliśmy wzdłuż oceanu, oszczędzając w ten sposób nasze i tak już zmęczone nogi.

Image

Image

W Funchalu trafiliśmy akurat na pierwszy dzień festiwalu kwiatów (Madeira Flower Festival).

Image

Image

Image

Szkoda, że byliśmy trochę za szybko i nie były jeszcze otwarte wystawy kwiatów.

Image

Image

Image

Podróż Aerobusem na lotnisko mimo pewnego już obycia z otaczającym krajobrazem ponownie zapewniła nam dreszczyk emocji – ach ci kierowcy pędzący przy krawędzi przepaści.

Po dotarciu na lotnisko udaliśmy się na piechotę do Santa Cruize do nieco leciwego hotelu Catherina.
Z uwagi na znajdujące się blisko lotnisko co chwilę mogliśmy oglądać z balkonu podchodzące do lądowania samoloty.

Image

Resztę dnia spędziliśmy krążąc po okolicy.

Image

Image

Image

Image

Widać siłę żywiołu

Image

Szkoda, że akurat nieczynna

Image

ale niektórym wcale to nie przeszkadzało w dobrej zabawie

Image

cdn.
_________________
Image

Relacje:
berlin-londyn-madera-lizbona-londyn-poznan-majowka-2014


Ostatnio edytowany przez zxcvbnm 28 Sty 2016 20:47, edytowano w sumie 15 razy
Góra
 Profil Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
      
#2 PostWysłany: 02 Lip 2014 07:47 

Rejestracja: 25 Sty 2010
Posty: 279
niebieski
Dobrze się zapowiada, jednak sprawdź jeszcze raz tekst, bo parę zdań się powtarza i utrudnia to trochę czytanie ;)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#3 PostWysłany: 02 Lip 2014 08:07 

Rejestracja: 26 Mar 2014
Posty: 136
Jak spędziliście noc na lotnisku w Gatwick?
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#4 PostWysłany: 02 Lip 2014 21:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sty 2014
Posty: 112
Loty: 11
Kilometry: 17 045
kazels napisał(a):
Jak spędziliście noc na lotnisku w Gatwick?


Noc spędziliśmy na lotnisku, Gatewick okazało się bardzo przyjaznym lotniskiem gdzie udało nam się spać na leżąco przy telewizorze. Jeśli było by się wcześniej (my byliśmy ok 23) to jest szansa na miejsca 'leżące bez poręczy' bliżej security.
_________________
Image

Relacje:
berlin-londyn-madera-lizbona-londyn-poznan-majowka-2014
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#5 PostWysłany: 03 Lip 2014 09:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Kwi 2013
Posty: 125
Loty: 41
Kilometry: 84 418
Potwierdzam zdanie kolegi. Lotnisko Gatwick do dobre miejsce noclegowe:) również miałem okazję tam spać i to podczas takiej samej trasy :)
_________________
Zapraszam na http://www.kwiatwswiat.blogspot.com/
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#6 PostWysłany: 03 Lip 2014 10:02 
Redaktor F4F
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Maj 2010
Posty: 1119
Loty: 178
Kilometry: 301 116
W jakiej wypożyczalni braliście auto i ile płaciliście?
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#7 PostWysłany: 03 Lip 2014 13:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Kwi 2014
Posty: 225
Te ścieżki w górach robią wrażenie :)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#8 PostWysłany: 03 Lip 2014 20:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sty 2014
Posty: 112
Loty: 11
Kilometry: 17 045
Karolina_s napisał(a):
W jakiej wypożyczalni braliście auto i ile płaciliście?


Zamawialiśmy na rentalcars.com wypożyczalnia BravaCar 6 dób za 370 zł. Samochód nie pierwszej młodości ale dawał radę - chociaż teraz gdyby nie było dużej różnicy wziąłbym coś z większym silnikiem.
_________________
Image

Relacje:
berlin-londyn-madera-lizbona-londyn-poznan-majowka-2014
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#9 PostWysłany: 24 Lip 2014 22:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sty 2014
Posty: 112
Loty: 11
Kilometry: 17 045
Po spontanicznym wyjeździe do Chorwacji udało mi się właśnie dodać kolejną część relacji :)
_________________
Image

Relacje:
berlin-londyn-madera-lizbona-londyn-poznan-majowka-2014
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#10 PostWysłany: 24 Lip 2014 22:39 

Rejestracja: 23 Maj 2013
Posty: 161
Piękne widoki,tylko pozazdrościć :).
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#11 PostWysłany: 24 Lip 2014 22:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sty 2014
Posty: 112
Loty: 11
Kilometry: 17 045
Widoki robią niesamowite wrażenie, poprzeczka zawieszona wysoko, będąc teraz w Chorwacji cały czas były porównania;d
_________________
Image

Relacje:
berlin-londyn-madera-lizbona-londyn-poznan-majowka-2014
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#12 PostWysłany: 25 Lip 2014 09:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 Lip 2013
Posty: 126
Loty: 19
Kilometry: 36 462
Przepiękne widoki! Czekam na dalszy ciąg i liczę, że pojawi się też jakieś podsumowanie kosztów na koniec :)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#13 PostWysłany: 28 Lip 2014 20:33 

Rejestracja: 22 Cze 2013
Posty: 309
Czekam na kolejna część! PR17 też pokonałem, tylko w przeciwną stronę.
Jeśli chodzi o zejście na plażę to są specjalne schody obok miejsca przeznaczonego na biwak, kąpiel tam jest całkiem przyjemna, tylko czasem zdarza się dość silny prąd wsteczny.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#14 PostWysłany: 28 Lip 2014 22:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sty 2014
Posty: 112
Loty: 11
Kilometry: 17 045
Pojawiła się kolejna część :).
_________________
Image

Relacje:
berlin-londyn-madera-lizbona-londyn-poznan-majowka-2014
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#15 PostWysłany: 31 Lip 2014 22:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sty 2014
Posty: 112
Loty: 11
Kilometry: 17 045
2.05.2014

Wyjazd z Madery -> Lizbona

Wczesnym rankiem opuszczamy hotel i udajemy się na lotnisko, przejście zajmuje nam ok. 20 minut.
Na miejscu odbyła się szybka kontrola i już mogliśmy czekamy na nasz 3 lot podczas tego wyjazdu.
Przed południem lądujemy w Lizbonie, lotnisko już na początku wygląda na sporo większe niż wcześniejszy FNC czy też Berlin Schonefeld.
Z lotniska spacerem udaliśmy się do ocenanrium, po drodze przechodząc przez ciekawie wyglądający dworzec Oriente.

Image

Było to nasze pierwsze odwiedzone oceanarium plus fakt, że jest to największe oceanarium w Europie na pewno potęgowało ogarniający nas zachwyt.

Image

Image

Image

Image

W planach mieliśmy jeszcze przejście pod żagiel jednak panująca temperatura nie sprzyjała tak długiej drodze :). Ostatecznie oglądamy go jedynie z daleka.

Image

W końcu wsiadamy do metra i jedziemy na stację Intendente znajdującą się przy hostelu Castromira. Obiekt po tych jakie mieliśmy na Maderze nie robi na nas najlepszego wrażenia, jednak na jedną noc może być.
Po odświeżeniu i zostawieniu rzeczy w hostelu wybieramy się na przejażdżkę tramwajem 28, który kursował akurat pod naszym niedomykającym się oknem.

Dlatego stosuje się windy…

Image

Pierwszego dnia w Lizbonie zaliczamy wjazd jedyną pionową windą – Santa Justa. Mając bilet 24h mogliśmy wjechać na górę w ramach tegoż biletu.

Image

cdn
_________________
Image

Relacje:
berlin-londyn-madera-lizbona-londyn-poznan-majowka-2014


Ostatnio edytowany przez zxcvbnm, 28 Sty 2016 20:50, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Profil Relacje PM off
shiver lubi ten post.
 
      
#16 PostWysłany: 05 Sie 2014 22:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sty 2014
Posty: 112
Loty: 11
Kilometry: 17 045
3.05.2014
Wyjazd z Lizbony -> Londyn

Tego dnia najpierw udajemy się pod katedrę Se.

Image

Niestety tramwaj 28 jest z reguły zapchany

Image

ps nie tak łatwo jest wysiąść na przystanku na którym się chce – tramwaj nie zatrzymuje się na każdym przystanku, trzeba najpierw przedostać się przez tłum ludzi i „poinformować” motorniczego, że chcemy wysiąść.

Aby dojść na plac Comercio przechodzimy pod łukiem triumfalnym

Image

Pomnik króla Józefa

Image

może teraz z innej perspektywy…

Image

Mając kupiony 24h bilet nie ma możliwości dojazdu do wieży Belem, w tym celu należy nabyć kolejną kartę 0,5e oraz ją załadować.
Krótko po wyjściu z kolejki

Image

Idąc w stronę wieży Belem mijamy pomnik odkrywców

Image

Image

W końcu ukazuje się nam sama wieża
Image

Wracając mijamy klasztor Hieronimitów

Image

Image

Lekko zdziwieni stwierdzamy, że szkoda, że u nas się takich przystanków nie robi

Image

Na końcowej stacji metra taka mała rzecz a cieszy …

Image

Linia metra kursująca aż na lotnisko sprawia, że dotarcie tam jest bardzo szybkie i bezproblemowe.
_________________
Image

Relacje:
berlin-londyn-madera-lizbona-londyn-poznan-majowka-2014


Ostatnio edytowany przez zxcvbnm, 28 Sty 2016 22:25, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#17 PostWysłany: 07 Sie 2014 21:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sty 2014
Posty: 112
Loty: 11
Kilometry: 17 045
4.05

Luton -> Londyn -> Luton

Dzień wcześniej wieczorem przylecieliśmy do Luton. Noc spędziliśmy na lotnisku, wśród tłumu innych ludzi. Lotnisko Gatewick znacznie bardziej nam przypadło do gustu, dużo większe i przyjemniejsze na nocleg.

Po spędzonej nocy na lotnisku, wcześnie rano wychodzimy na easybusa zarezerwowanego prawie 2 miesiące wcześniej. Na miejscu okazało się, że o tak wczesnej porze byliśmy jedynymi pasażerami. Przez całą drogę nasz kierowca rozmawiał sobie po polsku przez telefon, zdziwił się gdy wysiadając z busa zapytaliśmy o przystanek powrotny.

Easybus z Luton zatrzymuje się na Baker Street.
Z uwagi, że do otwarcia metra pozostało jeszcze sporo czasu udaliśmy się do

Image

Gdy w końcu ruszyło metro pojechaliśmy do centrum.
Po drodze robiąc sobie przerwę na obowiązkowe fotki na Piccadilly Circus

Image

Widok na najbardziej znany na świecie zegar.

Image

Image

Idziemy dalej

Image

Po dłuższej chwili naszym oczom ukazał się

Image

Image

Image

Nie mogąc się zorientować jaki przystanek metra znajduje się przy National History Museum pojechaliśmy tam autobusem. W drodze powrotnej już wiedzieliśmy wsiadając, że jest to stacja South Kensington.
Maraton muzeów zaczęliśmy od wspomnianego National History Museum, które chodź ogromne i przedstawiające w sumie ciekawe rzeczy nie zrobiło na nas dużego wrażenia. Kolejnym celem było Science Museum, które z kolei było najciekawsze z wszystkich zobaczonych.
Na wejściu zostaje się odurzonym wielkością i ilością maszyn, silników parowych

Image

Również osoby zainteresowane astronautyką znajdą coś dla siebie

Image

Interesujące również jest wahadło foucaulta

Image

Ostatnim celem było British Museum.

Po południu udaliśmy się do katedry św. Pawła, w której udało się nam trafić na koncert organowy.

Image

Jeszcze jedno ujęcie na katedrę, tym razem z Millenium Bridge

Image

Padnięci całodziennym bieganiem pojechaliśmy na przystanek easybusa.

Droga z lotniska do hotelu również easy.... mineła dosyć szybko, chociaż droga gdy była przed wyjazdem sprawdzana zamiast w km była w milach, co sprawiło, że byliśmy troszkę zaskoczeni odległością.

W "hotelu" zaskoczeni byliśmy kompaktową wręcz klaustrofobiczną łazienką, która chodź mała zawierała wszystko co niezbędne.
Z uwagi na niską cenę pokoju musieliśmy się obejść bez okna. Przy jedno nocnym i tylko nocnym w sumie pobycie nie sprawiło to większej różnicy. Na pochwałę zasługuje na pewno bardzo wygodne łóżko.

Dla potomnych (komunikacja miejska):
Rano zakupiliśmy karty Oyster (5 ₤/szt) oraz doładowaliśmy kwotą 10 ₤ każdą
(najmniejsza możliwa kwota) tak uzbrojeni mogliśmy wyruszyć na podbój miasta. Przed zakupem trochę nie byliśmy pewni czy późniejszy zwrot niewykorzystanych środków jest możliwy, jednak po dłuższej rozmowie z pracownikiem metra stwierdziliśmy, że chyba możemy mu zaufać.
Na koniec dnia karty Oyster oddaliśmy (zwrot 5 ₤ /szt), przy zwrocie karty zwracana jest również kwota, która pozostała na karcie w naszym przypadku 8 ₤.
Całodzienny bilet w weekend- czyli w Off Peak kosztował nas 7 ₤
_________________
Image

Relacje:
berlin-londyn-madera-lizbona-londyn-poznan-majowka-2014


Ostatnio edytowany przez zxcvbnm, 28 Sty 2016 22:29, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#18 PostWysłany: 11 Sie 2014 20:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sty 2014
Posty: 112
Loty: 11
Kilometry: 17 045
Koszt biletów:
Berlin SXF - Londyn LGW 170zł/os
Londyn LGW - Madera FNC 266zł/os
Madera FNC - Lizbona LIS 114zł/os
Lizbona LIS - Londyn LTN 90zł/os
Londyn LTN - Poznań POZ 163zł/os

Autobusy:
PB Bydgosz - Poznań 8zł/os
Poznań-Berlin Simple Expres 48zł/os

PKP:
Poznań - Toruń 1zł

Metro:
Berlin 7,2e
Lizbona 6,5e(24h) + 3e(wyjazd do Belem)
Londyn 7₤

Samochód na Maderze
376zł 6 dób (całość)
55e paliwo (całość)

Nolcegi
Madera 427,5zł/os
Lizbona 85zł/os
Londyn Luton 118,5zł/os

Inne
Oceanarium Lizbona 16e/os
Aerobus Madera (Tam i Powrót) 8e/os
EasyBus 1₤ * 2/os

Łącznie ok 2200zł
_________________
Image

Relacje:
berlin-londyn-madera-lizbona-londyn-poznan-majowka-2014
Góra
 Profil Relacje PM off
Raphael lubi ten post.
 
      
#19 PostWysłany: 15 Sie 2014 09:36 

Rejestracja: 27 Lis 2013
Posty: 335
Loty: 103
Kilometry: 198 633
Fenomenalna relacja, poczułem inspirację! :)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#20 PostWysłany: 17 Sie 2014 14:44 

Rejestracja: 24 Sty 2014
Posty: 354
Loty: 172
Kilometry: 382 299
niebieski
Jakkolwiek za Londynem nie przepadam, tak Lizbonę po prostu kocham i każda relacja stamtąd sprawia, że chcę tam błyskawicznie wracać. Po takiej relacji (z przecudnymi zdjęciami, należy koniecznie dodać) to już zaczynam kombinować, kiedy by tu na Maderę wbić. Niby podobna do wszystkich innych atlantyckich wysp, a jednak na swój sposób taka czarująca.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 33 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group