Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 4 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 12 Paź 2016 16:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Wrz 2015
Posty: 35
Loty: 44
Kilometry: 113 409
Witam

Chciałbym podzielić się wrażeniami z wyjazdu, który odbył się w dniach 03-11-2014 do 27-11-2014. Razem z przyjacielem pomyśleliśmy nad wyjazdem do Australii. Państwo tak odległe od Polski od długiego czasu mi siedziało w głowie. Odkąd pamiętam, zawsze marzyła mi się Australia... I udało się!! Bilety zakupione pół roku wcześniej, urlop również zaklepany, więc lecimy!! Głównie skupiliśmy się na wschodnim wybrzeżu oraz kawałku południa. Chcieliśmy połączyć bliskość dużych miast, wraz z lokalnymi atrakcjami. W tak krótkim czasie nie widzieliśmy wszystkiego co ma ten wspaniały kraj do zaoferowania, staraliśmy się wycisnąć jak najwięcej z każdego dnia. Zapraszam!

Podróż odbyła się w Listopadzie 2014 roku. Bilety kupiliśmy już w Maju z racji znalezionej okazji. Bilet w obie strony kosztował ok 2900zł w obie strony. Wylot miał miejsce w Amsterdamie, przesiadka w Kantonie i kilkudniowy postój w Chinach ( Kanton, Hongkong i Macau) i dalszy lot do Sydney. Dalsze trasy lotów to Sydney - Melbourne, Melbourne - Brisbane, Brisbane - Sydney. Lot powrotny z Sydney do Kantonu, z Kantonu do Londynu i na koniec do Eindhoven ( z Londynu do Eindhoven bilet kupiony osobo przez Ryanair) Loty między Europa a Australią odbywały się poprzez China Southern Airlines.

Start z Amsterdamu do Kantonu, linie China Southern
Załącznik:
IMG_20141103_202129 (1).jpg

Załącznik:
IMG_20141103_114512.jpg


Zbliżanie do lotniska Baiyun i piękny wschód słońca nad chmurami
Załącznik:
IMG_20141103_231415.jpg


W Kantonie pojawiliśmy się rano. Szybka kontrola na lotnisku i można kierować się do metra i do centrum miasta. To była i jak dotąd jest moja pierwsza styczność z Chinami. Po ok 30 minut dojeżdżamy gdzieś do centrum miasta, trzymamy adres hotelu w języku chińskim w dłoni i na początku sami staramy się go odnaleźć ( miał być blisko stacji na której wysiedliśmy) Jednak nic z tego, hotelu jak nie było, tak nie ma ! Zmęczeni podrożą i poszukiwaniem na własną rękę, popytaliśmy przechodniów o pomoc przy poszukiwaniach, jednak oni też nie mogli tego hotelu znaleźć. W końcu poszliśmy do najbliższego banku z prośbą o pomoc, miły Pan powiedział nam że mamy zły adres :lol: w internecie pokazaliśmy nasz hotel, Pan zadzwonił i ustalił nowy adres :D Wsiedliśmy do taxi ( Pan również pomógł z tłumaczeniem) i w końcu pojechaliśmy w do hotelu. Hotel chcieliśmy mieć jak najbliżej stacji Guanghzou East Railway Station, nie chcieliśmy tracić czasu na podróż przez miasto do tej stacji, ponieważ następnego dnia jechaliśmy do Hongkongu. Zdjęcia pokoju w hotelu Grand Palace
Załącznik:
IMG_20141104_025908.jpg

Załącznik:
IMG_20141104_025902.jpg


Widok z pokoju
Załącznik:
IMG_20141104_174218.jpg


Mieliśmy całkiem niezłego jetlaga. W Kantonie nie mieliśmy konkretnego planu co chcemy zobaczyć, na pewno na naszej liście było Canton Tower ( Jako że obaj lubimy wysokie budynki) Osobiście byłem trochę przytłoczony wielkością miasta i ilością ludzi w każdym miejscu ( nie byłem wcześniej w tak dużym mieście) Tak więc po krótkiej drzemce w hotelu, zbieramy sie i idziemy w kierunku Canton Tower.
Załącznik:
IMG_20141104_015123.jpg

Załącznik:
DSCN2596.JPG

Załącznik:
DSCN2366.JPG

Załącznik:
DSCN2344.JPG


Muszę przyznać że Kanton specjalnie mnie nie urzekł, a być może nie zobaczyłem jego ciekawszych miejsc. W głowie siedział mi Hongkong i to do zobaczenia jego odliczałem godziny ;) Następnego dnia, o wczesnej godzinie wymeldowaliśmy się z pokoju, i w ciągu 10 minut byliśmy już na stacji. Miła Pani pomogła nam z zakupem biletu jak i z pokazaniem który to pociąg jedzie w kierunku Hongkongu. Podróż wyniosła mniej niż 3 godziny, a pociąg na prawdę był czysty i zadbany.
Załącznik:
IMG_20141105_074152.jpg

Załącznik:
IMG_20141105_080638.jpg

Załącznik:
IMG_20141105_102559.jpg


Po przyjeździe do Hongkongu jesteśmy poddawani kontroli, sprawdzanie paszportów, i po chwili jesteśmy już w mieście. Można odczuć różnicę między tymi dwoma miastami. Hongkong jest znacznie bardziej zachodni niż Kanton, budynki które widziałem wcześniej w internecie, był tuż przed moim nosem :D Zameldowaliśmy się w hotelu w dzielnicy Mongkok, w hotelu MK Hotel. Pojawiliśmy sie w Hongkongu kiedy jeszcze odbywały się demonstracje, nasz hotel znajdował sie kilka metrów od ulicy gdzie były roztawione namioty i drogi były zablokowane, jednak podczas naszego krótkiego pobytu, nie wydarzyło się nic złego ;)


Załącznik:
IMG_20141105_175941.jpg

Załącznik:
DSCN2487.JPG

Załącznik:
DSCN2482.JPG

Załącznik:
IMG_20141106_082422.jpg

Załącznik:
DSCN2409.JPG

Załącznik:
DSCN2400.JPG

Załącznik:
DSCN2392.JPG

Załącznik:
DSCN2386.JPG

Załącznik:
DSCN2385.JPG


Następnego dnia popłynęliśmy do byłej portugalskiej koloni - Macau. Bez problemu można kupić bilet na prom i w ciągu niecałych dwóch godzin pojawić się w Macau po wypłynięciu z Hongkongu. Pojawiliśmy się w czasie kiedy rozstawiany był tor na wyścigi ( wyścigi odbywaja się na ulicach miasta) Rober Kubica również kiedyś ścigał się na tym torze ( chyba w 2005) Pełno jest kasyn, i czuć w powietrzu atmosferę hazadru i... adrenaliny :D Tutaj znajduję sie jedno z najwyższych bungee na świecie, i nie ukrywam że głównie z tego powodu przyjechaliśmy do Macau.

Załącznik:
DSCN2527.JPG

Z tej wieży można skoczyć na bungee
Załącznik:
DSCN2526.JPG

Załącznik:
_DSC2565.JPG

Załącznik:
_DSC2554.JPG

Załącznik:
_DSC2551.JPG

Załącznik:
DSCN2511.JPG

Załącznik:
DSCN2500.JPG

Załącznik:
DSCN2497.JPG

Załącznik:
DSCN2496.JPG

Załącznik:
DSCN2493.JPG



Byliśmy również zobaczyć Hotel Venetian

Załącznik:
IMG_20141106_165116.jpg

Załącznik:
DSCN2587.JPG

Załącznik:
DSCN2579.JPG

Załącznik:
DSCN2565.JPG

Załącznik:
DSCN2560.JPG

Załącznik:
DSCN2545.JPG

Załącznik:
DSCN2543.JPG


Następnego dnia wróciliśmy pociągiem do Kantonu, po zachodniej strony rzeki Perłowej. Podróż trwa ok 2 godzin. Wybraliśmy nocleg w tym samym hotelu jak na początku naszej wycieczki. Tego dnia chodziliśmy jeszcze trochę po mieście, lecz w głowie był już inny kraj w głowie - Australia !

Ciąg dalszy wkrótce :)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 13 Paź 2016 11:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Wrz 2015
Posty: 35
Loty: 44
Kilometry: 113 409
Wcześnie rano odebrało nas z hotelu taxi, i po ok godzinie byliśmy na lotnisku. Zapłaciłem gotówka za kurs, lecz Panu coś się nie spodobało, podobno pieniądze jakimi zapłaciliśmy za kurs były fałszywe ( mimo że dzień wcześniej wypłacałem z bankomatu i pokazałem rachunek) Jako że nie mieliśmy więcej pieniędzy przy sobie, Pan z dużą niechęcią przyjął je od nas i odjechał. Przyznam że byliśmy zaskoczeni tym :D

Wylądowaliśmy w Sydney wieczorem. Bezproblemowa kontrola na granicy i można kierować się do metra. Podróż była trochę krótsza niż z Amsterdamu do Kantonu ( 11 godzin w porównaniu do 9) Jadąc metrem, obserwowałem twarze miejscowych, w każdej z nich widziałem łowce krokodyli :D ( Jeden Pan był nawet dosyć podobny) Na nocleg wybraliśmy dzielnice The Rocks. Wysiedliśmy na stacji Circular Quay, Hostel znajdował sie bardzo blisko opery jak i mostu. Zameldowaliśmy się na miejscu, pokój był dzielony jeszcze przez Niemca i Nowozelandczyka. Rozgościliśmy się na pryczach, i ruszyliśmy zobaczyć operę.

Załącznik:
IMG_20141108_224111.jpg


Następnego dnia poszliśmy do Taronga Zoo. Spacer był najlepszym pomysłem, widzieliśmy kilka zatok po drodze i w nich mnóstwo łodzi i ludzi relaksujących się w parkach.
Załącznik:
DSCN2642.JPG

Załącznik:
DSCN2644.JPG

Załącznik:
IMG_20141109_095912.jpg

Załącznik:
DSCN2646.JPG

Załącznik:
DSCN2654.JPG

Załącznik:
DSCN2655.JPG

Załącznik:
IMG_20141109_112736.jpg

Załącznik:
DSCN2685.JPG

Załącznik:
DSCN2735.JPG

Załącznik:
IMG_20141109_145822.jpg

Załącznik:
DSCN2752.JPG

Załącznik:
IMG_20141109_154814.jpg

Załącznik:
IMG_20141109_153045.jpg


W drogę powrotną wróciliśmy jedna z wielu wodnych taksówek

Załącznik:
IMG_20141109_152712.jpg


Dalszą część dnia spędziliśmy wokół opery i centrum Sydney. Jest sporo fajnych miejsc w pobliżu gdzie można wypić piwo i spotkać sie ze znajomymi, wieczorami nie było gdzie szpilki wbić.
Załącznik:
IMG_20141110_163252.jpg

Załącznik:
IMG_20141110_184825.jpg

Załącznik:
IMG_20141110_162540.jpg

Załącznik:
IMG_20141110_162537.jpg


Widok z hostelu w dzielnicy The Rocks

Załącznik:
IMG_20141110_082917.jpg


Plaża Bondi i jej otoczenie były naszym kolejnym celem. Pogoda nie była super tego dnia, dlatego tylko zdecydowaliśmy się na kąpiel w pobliskim basenie, położonym tuż obok brzegu Oceanu :)
Załącznik:
IMG_20141110_122915.jpg

Załącznik:
IMG_20141110_103630.jpg

Załącznik:
IMG_20141110_103557.jpg

Załącznik:
IMG_20141110_103431.jpg

Załącznik:
DSCN2760.JPG

Załącznik:
DSCN2758.JPG

Załącznik:
IMG_20141110_111237.jpg

Załącznik:
IMG_20141110_110729.jpg

Załącznik:
IMG_20141110_110302.jpg


Dzień następny to wyjazd do Parku Narodowego Blue Mountains. Poznaliśmy na miejscu 3 znajomych ( 2 chłopaków i dziewczyne) z Brazylii i towarzyszyliśmy im podczas naszego pobytu tam. Pogoda była słaba, padał deszcz i było sporo chmur, to na pewno nie pomagało w podziwianiu otoczenia :cry:

Załącznik:
IMG-20141111-WA0014.jpg

Załącznik:
IMG_20141111_121115.jpg

Załącznik:
IMG_20141111_120707.jpg

Załącznik:
IMG_20141111_120326.jpg

Załącznik:
IMG_20141111_115521.jpg

Załącznik:
IMG_20141111_115058.jpg

Załącznik:
IMG_20141111_125747.jpg

Załącznik:
IMG_20141111_112804.jpg

Załącznik:
IMG_20141111_112423.jpg

Załącznik:
IMG_20141111_112015.jpg


Odwiedziliśmy również ośrodek dla kangurów, można było również zrobić zdjęcie z misiem Koala

Załącznik:
IMG_20141111_152757.jpg

Załącznik:
IMG_20141111_153152.jpg

Załącznik:
DSCN2843.JPG


Ostatni dzień w Sydney minął nam na dalszym spacerowaniu po centrum, i szykowaniu się do odwiedzenia kolejnego miasta - Melbourne :)

-- 13 Paź 2016 12:15 --

Liniami JetStar polecieliśmy do Melbourne, lot krótki i bez problemów. W Melbourne paliło słońce i była na prawdę super pogoda ( miła odmiana po Sydney) autobusem dostaliśmy sie do centrum, nasz hostel byl przy ulicy Flinders ( YHA Hostel Central Melborune)
Do naszych celów było stosunkowo blisko, i położenie nam sprzyjało. Szybki check in w Hostelu i można wyjść na miasto. Jeszcze tego samego dnia poszliśmy w kierunku Albert Park, na którym między innymi odbywają sie wyścigi F1.

Załącznik:
DSCN2980.JPG

Załącznik:
IMG_20141113_132213.jpg

Załącznik:
IMG_20141112_165603.jpg

Załącznik:
IMG_20141112_165351.jpg

Załącznik:
DSCN2997.JPG

Załącznik:
DSCN3027.JPG

Załącznik:
DSCN3018.JPG

Załącznik:
IMG_20141112_151755.jpg

Załącznik:
IMG_20141112_160942.jpg

Załącznik:
IMG_20141112_160411.jpg

Załącznik:
IMG_20141112_155949.jpg

Załącznik:
IMG_20141112_155558.jpg

Załącznik:
IMG_20141112_155156.jpg

Załącznik:
DSCN3081.JPG

Załącznik:
DSCN3079.JPG

Załącznik:
IMG_20141112_163241.jpg

Załącznik:
IMG_20141112_162709.jpg

Załącznik:
DSCN3140.JPG


Dzień następny poświęciliśmy na korty tenisowe gdzie rozgrywa sie Australian Open. Byliśmy oprowadzeni po kortach, widzieliśmy szatnie tenisistów, oczywiście poznaliśmy historie obiektu, i na koniec sami zagraliśmy :D

Załącznik:
DSCN3144.JPG

Załącznik:
DSCN3147.JPG

Załącznik:
DSCN3161.JPG

Załącznik:
DSCN3175.JPG

Załącznik:
IMG_20141113_152934.jpg

Załącznik:
IMG_20141113_152521.jpg

Załącznik:
IMG_20141113_124234.jpg


Reszta dnia spędziliśmy w centrum Melbourne :)
Załącznik:
DSCN3104.JPG

Załącznik:
DSCN3108.JPG

Załącznik:
DSCN3113.JPG

Załącznik:
DSCN3118.JPG

Załącznik:
DSCN3134.JPG


Czas na wypożyczenie samochodu, plan był aby pokonać Great Ocean Road. Wybraliśmy opcje z noclegiem w mieście Port Fairy, podzieliliśmy trasę na dwa odcinki ( bo po co się śpieszyć) Wyruszyliśmy z Melbourne wcześnie rano na lotnisko, gdzie czekał już samochód na nas. Załatwienie dokumentów minęło szybko, Pani chciała poznać nasza trasę, powiedzieliśmy że chcemy sie dostać na wyspę kangurów, Pani zrobiła mniej więcej takie oczy :shock: Nie dość że wyjeżdżaliśmy samochodem poza Victorie, to jeszcze chcielismy nim zwiedzać wyspe kangurów ( ubezpieczenie obowiązywało tylko na terenie Victorii) Pani ostrzegała nas przed dużą ilością kangurów, ostrzegła przed nocna i poranna jazdą. My oczywiście niezrażeni wsiedliśmy do samochodu, nawigacja nastawiona na Port Fairy, i jedziemy !


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 13 Paź 2016 16:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Wrz 2015
Posty: 35
Loty: 44
Kilometry: 113 409
Wjazd na Great Ocean Road
Załącznik:
DSCN3205.JPG

Załącznik:
DSCN3218.JPG

Załącznik:
IMG_20141114_135332.jpg


Zjechaliśmy z głownej drogi aby zobaczyć wodospad Erskine
Załącznik:
DSCN3274.JPG


Dwunastu Apostołów ( tak na prawde jest ich 8 )
Załącznik:
DSCN3325.JPG

Załącznik:
IMG_20141114_180014.jpg

Załącznik:
IMG_20141114_175141.jpg

Załącznik:
IMG_20141114_181436.jpg

Załącznik:
IMG_20141114_173249.jpg


Port Fairy
Załącznik:
IMG_20141115_090002.jpg

Załącznik:
IMG_20141115_085959.jpg

Załącznik:
IMG_20141115_085944.jpg


Nasz hostel
Załącznik:
IMG_20141115_085059.jpg

Załącznik:
IMG_20141115_085048.jpg

Załącznik:
IMG_20141115_085041.jpg

Załącznik:
IMG_20141115_084058.jpg

Załącznik:
IMG_20141114_213326.jpg

Załącznik:
IMG_20141114_213321.jpg


Zbliżanie się do Adelajdy i do portu Cape Jervis. Z Cape Jervis złapaliśmy prom który zabrał nas i samochód na drugą strone - do portu w Penneshaw.
Załącznik:
DSCN3353.JPG

Załącznik:
DSCN3363.JPG


Po drugiej stronie widać brzegi Wyspy Kangurów
Załącznik:
DSCN3366.JPG


Na wyspie kangurów spędziliśmy kilka dni, na miejscu drogi są bardzo dobrej jakości, nie ma trudności z przemieszczaniem się po wyspie. Trzeba uważać na wyskakujące kangury ( widzieliśmy wiele potrąconych i przejechanych kangurów po drodze) Unikać jazdy w nocy jak i rano.

Widok z hostelu ( po sąsiedniej stronie kontynentalna Australia w lewym dolnym rogu)
Załącznik:
DSCN3548.JPG


Krajobraz Wyspy Kangurów - można tam spotkać niesamowity formacje skalne w Parku Narodowym Flinders ( Remarkable Rocks oraz Admirals Arch) możliwy jest spacer plażą blisko wypoczywających lwów morskich ( ja skorzystałem tylko ze ścieżki ) Mieszkaliśmy w hostelu w Pennenshaw.
Załącznik:
IMG_20141116_121051.jpg

Załącznik:
IMG_20141116_120445.jpg

Załącznik:
IMG_20141116_113413.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 13 Paź 2016 17:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Wrz 2015
Posty: 35
Loty: 44
Kilometry: 113 409
Droga powrotna do Melbourne przebiegła troche bardziej na północ. Pomyśleliśmy że ciekawie będzie zahaczyć o pasmo górskie Grampians, dokładnie do miejscowości Halls Gap - I spędzić tam jedną noc, droga była długa i nie śpieszyło nam się specjalnie do Melborune. Można powiedzieć że był to strzał w 10, pasmo gór wysokie nie jest, ale bardzo majestatyczne i ciekawe, aż żałowaliśmy że spędzilismy tak tylko jedną noc - natura na wyciągnięcie ręki, z ogrodu można było obserwować dzikie kangury. Pięknie położone miejsce, bardzo zadbane, polecam z całego serca. Hostel należał to Youth Hostel Australia ( warto wyrobić karte ) można liczyć na dodatkowe zniżki, my korzystaliśmy na całej trasie własnie z tych Hosteli.

Halls Gap
Załącznik:
IMG_20141118_174535.jpg

Załącznik:
IMG_20141118_174525.jpg

Załącznik:
IMG_20141118_174522.jpg

Załącznik:
IMG_20141118_174516.jpg

Załącznik:
DSCN3559.JPG

Załącznik:
DSCN3551.JPG


Po zapoznaniu się z otoczeniem, idziemy w kierunku góry Pinnacle
Załącznik:
DSCN3562.JPG

Załącznik:
DSCN3563.JPG

Załącznik:
DSCN3570.JPG

Załącznik:
DSCN3571.JPG

Załącznik:
DSCN3574.JPG

Załącznik:
DSCN3579.JPG

Załącznik:
DSCN3604.JPG

Załącznik:
DSCN3592.JPG

Załącznik:
DSCN3590.JPG

Załącznik:
DSCN3581.JPG

Załącznik:
DSCN3582.JPG

Załącznik:
DSCN3612.JPG



Po pobycie w Halls Gap, został nam ostatni odcinek drogi na lotnisko w Melbourne. Samochód oddaliśmy bez najmniejszej rysy, chwile póżniej już kierowaliśmy się na boarding do Brisbane. Niestety nasz lot był odkładany dwa razy w czasie z powodu burzy jaka pojawiła się nad Brisbane, ze wzgeldu bezpieczeństwa samoloty były odwołane. Po ok 2 godzinach od planowanej godziny wylotu udało się wsiąść na pokład samolotu ( ponownie JetStar) i bezpiecznie wylądować w Brisbane. Po przedostaniu się przez ciemnie chmury nad Brisbane, udało się bezpiecznie wylądować. Nie było już burzy, jednak było widać efekty sporych opadów deszczu.


Widok z tarasu hostelu w Brisbane
Załącznik:
IMG_20141120_200218.jpg


W Brisbane panował inny klimat niż w Sydney czy Melbourne. Powietrze było wilgotne i duszno.
Przylecieliśmy wieczorem, szybko dostaliśmy się do centrum i po znalezieniu hostelu wybraliśmy sie na miasto.

Następny dzień w pełni spędzony na odkrywaniu miasta. Musze przyznać że Brisbane na prawde mi sie spodobało, myślę że gdybym miał szanse wyboru mieszkania miedzy Brisbane, Melbourne a Sydney – wybrałbym Brisbane. Jest miastem spokojniejszym, a natura wydaję się bardziej bujna niż w Melbourne czy Sydney.


Załącznik:
DSCN3649.JPG

Załącznik:
DSCN3678.JPG

Załącznik:
DSCN3723.JPG

Załącznik:
DSCN3727.JPG

Załącznik:
DSCN3738.JPG

Załącznik:
DSCN3739.JPG

Załącznik:
DSCN3740.JPG

Załącznik:
DSCN3742.JPG

Załącznik:
DSCN3753.JPG

Załącznik:
DSCN3760.JPG

Załącznik:
DSCN3768.JPG

Załącznik:
IMG_20141120_103247.jpg

Załącznik:
IMG_20141120_103341.jpg

Załącznik:
IMG_20141120_103347.jpg

Załącznik:
IMG_20141120_145932.jpg

Załącznik:
IMG_20141120_175033.jpg

Załącznik:
IMG_20141120_175043.jpg

Załącznik:
IMG-20141120-WA0000.jpg


Mikołaj już był w Brisbane :D
Załącznik:
IMG-20141120-WA0004.jpg


Odebraliśmy z lotniska samochód który wczesniej zarezerowaliśmy przez internet. Tym razem była to Toyota Corolla ( poprzednio KIA Rio ) Pojechaiśmy w kierunku wyspy Fraser, po drodze odwiedzająć Rainbow Beach. Następnie pojechaliśmy do miejscowości Hervey Bay gdzie spędziliśmy kilka nocy.

Rainbow Beach
Załącznik:
IMG_20141121_125934.jpg


Nasz plan zakładał pełen relaks w tej miejscowości, oraz odwiedzenie wyspy Fraser. Widziałem wcześniej zdjęcia z tej wyspy i po prostu musiałem tam pojechać. Błękitna woda jeziora McKenzie,
las deszczowy, możliwość zobaczenia psa Dingo ( widziałem tylko jednego i to zaraz po przyjeździe na wyspie, nie byłem w stanie tak szybko wyciągnąć aparatu i zrobić zdjęcia) wrak statku na plaży, oraz lot samolotem nad wyspą bardzo za mna przemówiły. Poruszaliśmy się po wyspie ciężarówką marki MAN, kierowca był po prostu kapitalny! Jeździł szybko i zdecydowanie po wąskich piaszczystych drogach, ciekawie opowiadał o faunie i florze, był bardzo pomocny i uprzejmy – polecam z czystym sumieniem.

Hervey Bay
Załącznik:
IMG_20141123_111655.jpg

Załącznik:
DSCN4005.JPG

Załącznik:
DSCN4001.JPG


Molo
Załącznik:
DSCN3999.JPG

Załącznik:
DSCN3991.JPG


Wyspa Fraser, która jest też największa na świecie piaskową wyspą

Załącznik:
DSCN3865.JPG

Załącznik:
DSCN3875.JPG

Załącznik:
DSCN3876.JPG

Załącznik:
DSCN3879.JPG

Załącznik:
DSCN3884.JPG

Załącznik:
DSCN3889.JPG

Załącznik:
DSCN3893.JPG

Załącznik:
DSCN3900.JPG

Załącznik:
DSCN3910.JPG

Załącznik:
DSCN3916.JPG

Załącznik:
DSCN3929.JPG

Załącznik:
DSCN3934.JPG

Załącznik:
DSCN3947.JPG

Załącznik:
DSCN3948.JPG


Jezioro McKenzie
Załącznik:
DSCN3970.JPG

Załącznik:
DSCN3972.JPG


Odwiedziliśmy też wystawe Vica Hislopa ( łowce rekinow) można tam przeczytać relacje z gazet na temat wypadków z rekinami. Jest również okaz rekina ( za szybą) Lecz niestety właśnie przeczytałem że już dłużej ta atrakcja nie jest otwarta.
Załącznik:
IMG_20141123_170936.jpg


Droga powrotna samochodem do Brisbane, oddanie samochodu jak i sam lot przebiegły bardzo sprawnie. Dotarliśmy do Sydney, i czekaliśmy na nasz lot powrotny do Kantonu, a następnie do Londynu. W Kantonie spędzilismy jeszcze ok 7 godzin czekając na kolejny lot, trochę męczące ale trzeba wytrzymać :)

Powrót do Londynu bardzo w nas uderzył, zmiana temperatury dała we znaki. Trzeba było wyciągnąć kurtki i bluzy z plecaka ( ale bylismy na to przygotowani) Nie mieliśmy już siły na Londyn tego dnia. Podroż z Hervey Bay do Brisbane, później lot z Brisbane do Sydney, czekanie na lot do Kantonu ok 5 godzin, lot do Kantonu z Sydney to kolejne 9 godzin, 7 godzin w Kantonie i ponad 11 godzin lotu do Londynu zrobiły swoje.

Jednak następnego dnia siły wróciły, szybki spacer wokół Tamizy, widzieliśmy między innymi Big Ben i Tower Bridge, sklep Harrods oraz Buckingham Palace – całkiem sporo, ponieważ popołudniu mieliśmy już lot do Eindhoven, a i musieliśmy się dostać na lotnisko w Stansted.

Załącznik:
IMG_20141126_092637.jpg

Załącznik:
DSCN4132.JPG

Załącznik:
DSCN4076.JPG

Załącznik:
DSCN4105.JPG

Załącznik:
DSCN4055.JPG


Myślę że nasz wyjazd był dosyć intensywny, spełniliśmy każdy pomysł z planu i jesteśmy z tego bardzo zadowoleni ;) Chciałbym jeszcze wrócić do tego pięknego kraju, tym razem na północ i zachód ;) Dokładnego kosztorysu nie pamiętam, na osobę wyszło ok 14000zł ( bilety lotnicze, każdy hostel w Australii przez YHA, dwa wynajęte samochody, skok na bungee w Macau, klaustrofobiczny hotel w Hongkongu i dwa noclegi w Kantonie, plus oczywiście jedzenie i alkohol)

Pozdrawiamy !!
Załącznik:
IMG-20141110-WA0076.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 4 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group