Fly4free.pl

Ci Polacy nie chcieli wracać z wakacji. Zostali i założyli własne biznesy

Foto: Archiwum własne
Każde wakacje kiedyś się kończą – a może niekoniecznie? Niektórzy mają odwagę wziąć życie we własne ręce i przeprowadzić się tam, gdzie spodobało im się podczas podróży. Oto dziewięcioro Polaków, którzy zamieszkali w swoich wymarzonych krajach i sami stworzyli sobie źródła utrzymania. Sprawdźcie, na jakie wpadli pomysły.
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Piszecie takie pierdoły. Żeby takie coś zrobić trzeba mieć kasę
Rikky, 14 maja 2017, 21:24 | odpowiedz
@Rikky A czemu zakładasz, że nikt nie ma kasy i każdy jest biedny?
Ronnie, 14 maja 2017, 21:28 | odpowiedz
Piekne historie-bravo za odwage i pasje...wtedy pueniadze zawsze sie znajduja;)
Mala, 14 maja 2017, 21:41 | odpowiedz
Żeby pisano w gazetach pokładowych o jakichś produktach to trzeba im słono zapłacić, możesz robić okropne burgery, a i tak będą o Tobie pisać, bo najwięcej zapłaciłeś za reklamę.
Karo, 14 maja 2017, 22:42 | odpowiedz
Ale z Ciebie maruda, w ten sposób dostaniesz szybko zmarszczek. Myśl pozytywnie i miej pasje. Kasa.... to tylko jeden ze środków do celu. Jak masz otwarty umysł to zawsze się znajdzie.
Sixnine, 14 maja 2017, 22:56 | odpowiedz
Większość tych historii ma wspólny mianownik. Bohaterki zyskały drugi człon nazwiska lub posiadają wyłącznie Polsko brzmiące imię. Oczywiście nic z tym złego, że fajna dziewczyna poznała fajnego obcokrajowca, ale w kontekście pomysłu na życie to już zupełnie co innego. KAŻDY (Polak/Polak)kto otrzyma wsparcie w obcym kraju i now how poradzi sobie z działalnością zarobkową. Nie chcę nikomu umniejszać, ale artykuł jest z czapy.
m, 15 maja 2017, 1:02 | odpowiedz
Sixnine Ale z Ciebie maruda, w ten sposób dostaniesz szybko zmarszczek. Myśl pozytywnie i miej pasje. Kasa…. to tylko jeden ze środków do celu. Jak masz otwarty umysł to zawsze się znajdzie.
Bzdura. Zresztą, prosta sprawa: spróbuj BEZ kasy. Da się? Chociażby knajpkę z burgerami, biuro podróży czy szkołę nurkowania? Nie, nie da się bez kasy. Zatem, po co piszesz takie pierdoły?
159w, 15 maja 2017, 2:30 | odpowiedz
m Większość tych historii ma wspólny mianownik. Bohaterki zyskały drugi człon nazwiska lub posiadają wyłącznie Polsko brzmiące imię. Oczywiście nic z tym złego, że fajna dziewczyna poznała fajnego obcokrajowca, ale w kontekście pomysłu na życie to już zupełnie co innego. KAŻDY (Polak/Polak)kto otrzyma wsparcie w obcym kraju i now how poradzi sobie z działalnością zarobkową. Nie chcę nikomu umniejszać, ale artykuł jest z czapy.
Zgadzam się w zupełności. Prawda jest taka, ze nie mając tego 'drugiego członu nazwiska', najczęściej jest niesamowicie trudno (albo w ogóle jest to niemożliwe) rozpocząć jakąkolwiek pracę na w innym kraju, zwłaszcza na innym kontynencie (nie mówiąc o własnej działalności). Wiem z doświadczenia, bo kiedyś próbowałam z własną działalnościa w Ameryce Południowej. Zawiłości wizowe są naprawdę nie do przejścia, jeśli nie ma się 'poparcia' w postaci cudoziemskiego małżonka. Zatem - bla, bla, pomysł na życie. Taki rzeczywisty pomysł na życie udaje się bardzo niewielu jednostkom.
Good_Day, 15 maja 2017, 7:40 | odpowiedz
A potem Polki po cichu placza,ze dotknelo ich ubogacenie kulturowe ;) a co w Polsce nie mozna podobnych interesow otworzyc.... No duzo latwiej jest prowadzic interesy poza polska mam kilka w swiecie pracuja lokalni i kazdy zadowolony :) wiecej jest Polakow majacych swoje biznesy a te pokazane to najprostsze jak sprzedaz okularow na plazy ;)
Katia, 15 maja 2017, 7:59 | odpowiedz
Prostytucja w krajach arabskich
eskie, 15 maja 2017, 9:25 | odpowiedz
Good_Day
m Większość tych historii ma wspólny mianownik. Bohaterki zyskały drugi człon nazwiska lub posiadają wyłącznie Polsko brzmiące imię. Oczywiście nic z tym złego, że fajna dziewczyna poznała fajnego obcokrajowca, ale w kontekście pomysłu na życie to już zupełnie co innego. KAŻDY (Polak/Polak)kto otrzyma wsparcie w obcym kraju i now how poradzi sobie z działalnością zarobkową. Nie chcę nikomu umniejszać, ale artykuł jest z czapy.
Zgadzam się w zupełności. Prawda jest taka, ze nie mając tego ‚drugiego członu nazwiska’, najczęściej jest niesamowicie trudno (albo w ogóle jest to niemożliwe) rozpocząć jakąkolwiek pracę na w innym kraju, zwłaszcza na innym kontynencie (nie mówiąc o własnej działalności). Wiem z doświadczenia, bo kiedyś próbowałam z własną działalnościa w Ameryce Południowej. Zawiłości wizowe są naprawdę nie do przejścia, jeśli nie ma się ‚poparcia’ w postaci cudoziemskiego małżonka. Zatem – bla, bla, pomysł na życie. Taki rzeczywisty pomysł na życie udaje się bardzo niewielu jednostkom.
ja naliczyłam 5 takich historii, czyli połowa, a w tych pięciu jest też Dorota Katende. Czytałam jej "Dom na Zanzibarze" i wiem, że jej afrykański małżonek jest pochodną, a nie początkiem działań, które podjęła,żeby zrealizować swój plan na życie. Na długo zanim się pojawił, włożyła mnóstwo pracy, samozaparcia i wyrzeczeń w to, żeby zacząć działać w Afryce. I jak już tam była, wtedy poznała swojego męża. Chodzi o to, że każda z tych osób kiedyś musiała zacząć, chociażby wyjeżdżając na wakacje w ulubione miejsce, obserwując, co się naokoło nich dzieje i podejmując działania. Nikt nie mówi, że to proste, i że każdemu się udaje. Artykuł pokazuje, że tacy są i mogą być inspiracją dla tych pozytwnie myślących :)
Karina, 15 maja 2017, 9:53 | odpowiedz
Karo Żeby pisano w gazetach pokładowych o jakichś produktach to trzeba im słono zapłacić, możesz robić okropne burgery, a i tak będą o Tobie pisać, bo najwięcej zapłaciłeś za reklamę.
Zuza, 15 maja 2017, 10:10 | odpowiedz
Karo tez tak myślałam ponieważ Thomas Cook zaproponował nam reklamę za.duże pieniądze w swojej gazetce (burgerownia na Lanzarote est moja i męża) ale po pewnym czasie opisano nas w gazetce Easy Jet bez naszej jakiejkolwiek wiedzy wiec okazuje się ze nie wszystkie linie chcą za to kase... Niektore same potrafia wyszukac i docenic ogromny wysilek i milosc do hamburgerow ;) Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
Zuza, 15 maja 2017, 10:13 | odpowiedz
jak się chce znajdzie się sposób, jak się nie chce znajdzie się powód...
bk, 15 maja 2017, 12:02 | odpowiedz
Admin, Zapomnieliście o Marku z Gambii!
Kriss, 15 maja 2017, 15:02 | odpowiedz
Pkt 2 radzę omijać. Zanzi po polsku to sredni pomysł z tą Panią. Umowicie sie na ognisko, zaplacicie za nie, zaprosi na nie swoich znajomych...
NeoNeo., 15 maja 2017, 20:30 | odpowiedz
Dzięki Pani z pkt 2 wylądowaliśmy na emmigration i zmarnowaliśmy 5 dni wakacji próbując odzyskać nasze paszporty... Polak Polakowi.. wilkiem
Em, 15 maja 2017, 21:05 | odpowiedz
Potwierdzam, też bym nie przesadzał z tą propagandą sukcesu. Moralność na pokaz, pseudo biznesmeni, propagatorzy sukcesu z Polski zwalczający się nawzajem, kosztem nieświadomych turystów. Ostatni raz nocowałem u Polaków za granicą!
ts, 15 maja 2017, 21:27 | odpowiedz
a moze by tak otworzyc budke z hod dogami np w radomiu na lotnisku
nz, 15 maja 2017, 23:17 | odpowiedz
Same Polki! Niezly towar eksportowy :) Swoja droga, podoba mi sie historia dziewczyny co tuz po studiach, bez pracy jezdzi sobie na nurkowanie do Indonezji.
Nieeksport, 16 maja 2017, 15:51 | odpowiedz
Zuza Karo tez tak myślałam ponieważ Thomas Cook zaproponował nam reklamę za.duże pieniądze w swojej gazetce (burgerownia na Lanzarote est moja i męża) ale po pewnym czasie opisano nas w gazetce Easy Jet bez naszej jakiejkolwiek wiedzy wiec okazuje się ze nie wszystkie linie chcą za to kase… Niektore same potrafia wyszukac i docenic ogromny wysilek i milosc do hamburgerow ? Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
Gratuluję i mam pytanko na Teneryfie jest Polsko-Hiszpańskie Biuro prawno-podatkowe mdrinversion czy coś wiesz na ich temat . Sam mam zamiar otworzyć firmę na Kanarach i liczę się z koniecznością uzyskania pomocy od znających się na tym .
maras, 16 maja 2017, 21:28 | odpowiedz
Ludzie ale jesteście beznadziejni!!!!!! Chyba tych mężów w Polsce nie poznały! Musiały tam najpierw pojechać! I nikt na dzień dobry się nie chajta żeby tylko biznes mieć! Co za bzdury wypisujecie! A poza tym żeby mieć pomoc i poparcie lokalnej społeczności wystarczy być dobrym człowiekiem i otwartym na świat i ludzi. Wystarczy mieć przyjaciół, którzy pomogą i doradzą jak trzeba! A skoro wybrało się miejsce gdzie się chce żyć to i wchodzi się w związki z mężczyznami lub kobietami, tak samo jak wszędzie! Po co masz żonę czy męża? Zastanów się! ehhh ludzie przestańcie sądzić zacznijcie rozumieć!!!!!
xyz, 17 maja 2017, 22:46 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »