14.05.2017

Ci Polacy nie chcieli wracać z wakacji. Zostali i założyli własne biznesy

Każde wakacje kiedyś się kończą – a może niekoniecznie? Niektórzy mają odwagę wziąć życie we własne ręce i przeprowadzić się tam, gdzie spodobało im się podczas podróży. Oto dziewięcioro Polaków, którzy zamieszkali w swoich wymarzonych krajach i sami stworzyli sobie źródła utrzymania. Sprawdźcie, na jakie wpadli pomysły.
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
City break w Atenach za 589 PLN 🇬🇷🌯 Loty (idealne godziny) + apartament 🏛️😍
Grecja z Warszawy 589 PLN

City break w Atenach za 589 PLN 🇬🇷🌯 Loty (idealne godziny) + apartament 🏛️😍

Przygoda w Azji 🏮🍜 Tajlandia i Wietnam w jednej podróży z Warszawy za 2604 PLN 🏯🐉
Wietnam i Tajlandia z Warszawy 2604 PLN

Przygoda w Azji 🏮🍜 Tajlandia i Wietnam w jednej podróży z Warszawy za 2604 PLN 🏯🐉

Rafa koralowa i żadnych zmartwień 🐠🌊 All inclusive w 4* hotelu w Marsa Alam za 1419 PLN
Egipt z Katowic 1419 PLN

Rafa koralowa i żadnych zmartwień 🐠🌊 All inclusive w 4* hotelu w Marsa Alam za 1419 PLN

Poczuj świąteczną magię 🤩🎅 Wycieczka na jarmark do Wilna za 579 PLN 🎄 Loty i 3 noce w hotelu ibis ✈️✨
Wilno z Krakowa 579 PLN

Poczuj świąteczną magię 🤩🎅 Wycieczka na jarmark do Wilna za 579 PLN 🎄 Loty i 3 noce w hotelu ibis ✈️✨

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Piszecie takie pierdoły. Żeby takie coś zrobić trzeba mieć kasę
Rikky, 14 maja 2017, 21:24 | odpowiedz
@Rikky A czemu zakładasz, że nikt nie ma kasy i każdy jest biedny?
Ronnie, 14 maja 2017, 21:28 | odpowiedz
Piekne historie-bravo za odwage i pasje...wtedy pueniadze zawsze sie znajduja;)
Mala, 14 maja 2017, 21:41 | odpowiedz
Żeby pisano w gazetach pokładowych o jakichś produktach to trzeba im słono zapłacić, możesz robić okropne burgery, a i tak będą o Tobie pisać, bo najwięcej zapłaciłeś za reklamę.
Karo, 14 maja 2017, 22:42 | odpowiedz
Ale z Ciebie maruda, w ten sposób dostaniesz szybko zmarszczek. Myśl pozytywnie i miej pasje. Kasa.... to tylko jeden ze środków do celu. Jak masz otwarty umysł to zawsze się znajdzie.
Sixnine, 14 maja 2017, 22:56 | odpowiedz
Większość tych historii ma wspólny mianownik. Bohaterki zyskały drugi człon nazwiska lub posiadają wyłącznie Polsko brzmiące imię. Oczywiście nic z tym złego, że fajna dziewczyna poznała fajnego obcokrajowca, ale w kontekście pomysłu na życie to już zupełnie co innego. KAŻDY (Polak/Polak)kto otrzyma wsparcie w obcym kraju i now how poradzi sobie z działalnością zarobkową. Nie chcę nikomu umniejszać, ale artykuł jest z czapy.
m, 15 maja 2017, 1:02 | odpowiedz
Sixnine Ale z Ciebie maruda, w ten sposób dostaniesz szybko zmarszczek. Myśl pozytywnie i miej pasje. Kasa…. to tylko jeden ze środków do celu. Jak masz otwarty umysł to zawsze się znajdzie.
Bzdura. Zresztą, prosta sprawa: spróbuj BEZ kasy. Da się? Chociażby knajpkę z burgerami, biuro podróży czy szkołę nurkowania? Nie, nie da się bez kasy. Zatem, po co piszesz takie pierdoły?
159w, 15 maja 2017, 2:30 | odpowiedz
m Większość tych historii ma wspólny mianownik. Bohaterki zyskały drugi człon nazwiska lub posiadają wyłącznie Polsko brzmiące imię. Oczywiście nic z tym złego, że fajna dziewczyna poznała fajnego obcokrajowca, ale w kontekście pomysłu na życie to już zupełnie co innego. KAŻDY (Polak/Polak)kto otrzyma wsparcie w obcym kraju i now how poradzi sobie z działalnością zarobkową. Nie chcę nikomu umniejszać, ale artykuł jest z czapy.
Zgadzam się w zupełności. Prawda jest taka, ze nie mając tego 'drugiego członu nazwiska', najczęściej jest niesamowicie trudno (albo w ogóle jest to niemożliwe) rozpocząć jakąkolwiek pracę na w innym kraju, zwłaszcza na innym kontynencie (nie mówiąc o własnej działalności). Wiem z doświadczenia, bo kiedyś próbowałam z własną działalnościa w Ameryce Południowej. Zawiłości wizowe są naprawdę nie do przejścia, jeśli nie ma się 'poparcia' w postaci cudoziemskiego małżonka. Zatem - bla, bla, pomysł na życie. Taki rzeczywisty pomysł na życie udaje się bardzo niewielu jednostkom.
Good_Day, 15 maja 2017, 7:40 | odpowiedz
A potem Polki po cichu placza,ze dotknelo ich ubogacenie kulturowe ;) a co w Polsce nie mozna podobnych interesow otworzyc.... No duzo latwiej jest prowadzic interesy poza polska mam kilka w swiecie pracuja lokalni i kazdy zadowolony :) wiecej jest Polakow majacych swoje biznesy a te pokazane to najprostsze jak sprzedaz okularow na plazy ;)
Katia, 15 maja 2017, 7:59 | odpowiedz
Prostytucja w krajach arabskich
eskie, 15 maja 2017, 9:25 | odpowiedz
Good_Day
m Większość tych historii ma wspólny mianownik. Bohaterki zyskały drugi człon nazwiska lub posiadają wyłącznie Polsko brzmiące imię. Oczywiście nic z tym złego, że fajna dziewczyna poznała fajnego obcokrajowca, ale w kontekście pomysłu na życie to już zupełnie co innego. KAŻDY (Polak/Polak)kto otrzyma wsparcie w obcym kraju i now how poradzi sobie z działalnością zarobkową. Nie chcę nikomu umniejszać, ale artykuł jest z czapy.
Zgadzam się w zupełności. Prawda jest taka, ze nie mając tego ‚drugiego członu nazwiska’, najczęściej jest niesamowicie trudno (albo w ogóle jest to niemożliwe) rozpocząć jakąkolwiek pracę na w innym kraju, zwłaszcza na innym kontynencie (nie mówiąc o własnej działalności). Wiem z doświadczenia, bo kiedyś próbowałam z własną działalnościa w Ameryce Południowej. Zawiłości wizowe są naprawdę nie do przejścia, jeśli nie ma się ‚poparcia’ w postaci cudoziemskiego małżonka. Zatem – bla, bla, pomysł na życie. Taki rzeczywisty pomysł na życie udaje się bardzo niewielu jednostkom.
ja naliczyłam 5 takich historii, czyli połowa, a w tych pięciu jest też Dorota Katende. Czytałam jej "Dom na Zanzibarze" i wiem, że jej afrykański małżonek jest pochodną, a nie początkiem działań, które podjęła,żeby zrealizować swój plan na życie. Na długo zanim się pojawił, włożyła mnóstwo pracy, samozaparcia i wyrzeczeń w to, żeby zacząć działać w Afryce. I jak już tam była, wtedy poznała swojego męża. Chodzi o to, że każda z tych osób kiedyś musiała zacząć, chociażby wyjeżdżając na wakacje w ulubione miejsce, obserwując, co się naokoło nich dzieje i podejmując działania. Nikt nie mówi, że to proste, i że każdemu się udaje. Artykuł pokazuje, że tacy są i mogą być inspiracją dla tych pozytwnie myślących :)
Karina, 15 maja 2017, 9:53 | odpowiedz
Karo Żeby pisano w gazetach pokładowych o jakichś produktach to trzeba im słono zapłacić, możesz robić okropne burgery, a i tak będą o Tobie pisać, bo najwięcej zapłaciłeś za reklamę.
Zuza, 15 maja 2017, 10:10 | odpowiedz
Karo tez tak myślałam ponieważ Thomas Cook zaproponował nam reklamę za.duże pieniądze w swojej gazetce (burgerownia na Lanzarote est moja i męża) ale po pewnym czasie opisano nas w gazetce Easy Jet bez naszej jakiejkolwiek wiedzy wiec okazuje się ze nie wszystkie linie chcą za to kase... Niektore same potrafia wyszukac i docenic ogromny wysilek i milosc do hamburgerow ;) Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
Zuza, 15 maja 2017, 10:13 | odpowiedz
jak się chce znajdzie się sposób, jak się nie chce znajdzie się powód...
bk, 15 maja 2017, 12:02 | odpowiedz
Admin, Zapomnieliście o Marku z Gambii!
Kriss, 15 maja 2017, 15:02 | odpowiedz
Pkt 2 radzę omijać. Zanzi po polsku to sredni pomysł z tą Panią. Umowicie sie na ognisko, zaplacicie za nie, zaprosi na nie swoich znajomych...
NeoNeo., 15 maja 2017, 20:30 | odpowiedz
Dzięki Pani z pkt 2 wylądowaliśmy na emmigration i zmarnowaliśmy 5 dni wakacji próbując odzyskać nasze paszporty... Polak Polakowi.. wilkiem
Em, 15 maja 2017, 21:05 | odpowiedz
Potwierdzam, też bym nie przesadzał z tą propagandą sukcesu. Moralność na pokaz, pseudo biznesmeni, propagatorzy sukcesu z Polski zwalczający się nawzajem, kosztem nieświadomych turystów. Ostatni raz nocowałem u Polaków za granicą!
ts, 15 maja 2017, 21:27 | odpowiedz
a moze by tak otworzyc budke z hod dogami np w radomiu na lotnisku
nz, 15 maja 2017, 23:17 | odpowiedz
Same Polki! Niezly towar eksportowy :) Swoja droga, podoba mi sie historia dziewczyny co tuz po studiach, bez pracy jezdzi sobie na nurkowanie do Indonezji.
Nieeksport, 16 maja 2017, 15:51 | odpowiedz
Zuza Karo tez tak myślałam ponieważ Thomas Cook zaproponował nam reklamę za.duże pieniądze w swojej gazetce (burgerownia na Lanzarote est moja i męża) ale po pewnym czasie opisano nas w gazetce Easy Jet bez naszej jakiejkolwiek wiedzy wiec okazuje się ze nie wszystkie linie chcą za to kase… Niektore same potrafia wyszukac i docenic ogromny wysilek i milosc do hamburgerow ? Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
Gratuluję i mam pytanko na Teneryfie jest Polsko-Hiszpańskie Biuro prawno-podatkowe mdrinversion czy coś wiesz na ich temat . Sam mam zamiar otworzyć firmę na Kanarach i liczę się z koniecznością uzyskania pomocy od znających się na tym .
maras, 16 maja 2017, 21:28 | odpowiedz
Ludzie ale jesteście beznadziejni!!!!!! Chyba tych mężów w Polsce nie poznały! Musiały tam najpierw pojechać! I nikt na dzień dobry się nie chajta żeby tylko biznes mieć! Co za bzdury wypisujecie! A poza tym żeby mieć pomoc i poparcie lokalnej społeczności wystarczy być dobrym człowiekiem i otwartym na świat i ludzi. Wystarczy mieć przyjaciół, którzy pomogą i doradzą jak trzeba! A skoro wybrało się miejsce gdzie się chce żyć to i wchodzi się w związki z mężczyznami lub kobietami, tak samo jak wszędzie! Po co masz żonę czy męża? Zastanów się! ehhh ludzie przestańcie sądzić zacznijcie rozumieć!!!!!
xyz, 17 maja 2017, 22:46 | odpowiedz