Chaos komunikacyjny i odwołane loty. Strajk generalny sparaliżuje jutro Portugalię, ale pierwsze efekty odczujesz już dziś
Dlaczego Portugalczycy strajkują?
Środowy strajk generalny jest organizowany przez wszystkie największe związki zawodowe w Portugalii i dotknie właściwie wszystkich dziedzin życia: od edukacji przez ochronę zdrowia, transport i inne usługi publiczne. Strajkujący będą protestować przeciwko niekorzystnym zmianom w prawie pracy, które planuje portugalski rząd. Jakich trudności można się spodziewać?
Kusadasi od 2906 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Rzeszów)
Słoneczny Brzeg od 2735 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Dalmacja Północna od 2681 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Odwołane loty i chaos na lotniskach
Już kilka dni temu pisaliśmy, że linie lotnicze skasują tego dnia nawet 500 lotów z i do Portugalii. Najmocniej poszkodowaną linią będzie TAP, czyli narodowy przewoźnik, który może skasować tego dnia nawet 300 połączeń. Portugalska linia już ogłosiła, że 3 czerwca będzie latać według mocno okrojonego rozkładu i na podstawie porozumienia ze związkowcami wykona tego dnia zaledwie 79 lotów (m.in. połączenia na portugalskie wyspy, a więc Azory czy na Maderę).
Wiele wskazuje na to, że loty, które się odbędą, mogą być bardzo mocno opóźnione. Już od poniedziałku strajkują bowiem funkcjonariusze straży granicznej, co mocno odbija się na punktualności połączeń na lotniskach. W wyniku tej sytuacji mnóstwo lotów jest opóźnionych – poniedziałkowy lot linii TAP do Warszawy odleciał z Lizbony 46 minut po czasie, a połączenie LOT miało ponad godzinne opóźnienie. Strajk ma potrwać aż do piątku, więc w połączeniu ze strajkiem generalnym 3 czerwca może on doprowadzić do kompletnego chaosu na lotniskach.
Metro i pociągi
Problemy będą też dotyczyły transportu zbiorowego. Opóźnienia, odwołane kursy i zakłócenia w ruchu pociągów zapowiada m.in. CP, czyli portugalskie koleje państwowe. Poważny kłopot będą też miały osoby korzystające z komunikacji miejskiej, zwłaszcza w Lizbonie. Kursować nie będzie część autobusów i tramwajów spółki Carris, a metro w Lizbonie przestanie jeździć już o godz. 23 we wtorek. Przerwa w jego funkcjonowaniu potrwa przez całą środę – w komunikacie czytamy, że normalne funkcjonowanie zostanie przywrócone dopiero 4 czerwca o godzinie 6.30.
Z kolei spółka Metro do Porto zapowiada „ograniczoną obsługę 3 czerwca z powodu strajku generalnego”. We wtorek wieczorem przewidziano „wcześniejsze zakończenie pracy metra”, z ostatnimi odjazdami między 22.00 a 23.00. „Regularne funkcjonowanie” całej sieci ma zostać przywrócone w czwartek, 4 czerwca.
Inne utrudnienia dla turystów?
Do protestu przyłączyli się też pracownicy ochrony zdrowia, ale także handlu, hotelarstwa i usług. Do strajku przyłączyło się m.in. AHRESP, czyli Portugalskie Stowarzyszenie Hotelarstwa i Gastronomii, co oznacza, że część obiektów noclegowych i gastronomicznych też może odczuć skutki protestu.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?