Fly4free.pl

Chaos i kolejki na lotniskach w Europie z powodu certyfikatu COVID. Jak jest w Polsce?

pasażerowie na lotnisku
Foto: Corriere / Shutterstock

Długie kolejki, niejednoznaczne procedury i znacznie wydłużony czas odprawy – tak sytuację na europejskich lotniskach opisuje włoski dziennik „Corriere della Sera”. W Polsce sytuacja jest pod kontrolą, choć przedstawiciele lotnisk wskazują na to, że w ostatnich dniach znacząco zwiększyła się liczba lotów, a co za tym idzie – także pasażerów.

Choć Unijny Certyfikat COVID, czyli dokument z informacjami o naszym stanie zdrowia (m.in. zaszczepieniu czy przechorowaniu koronawirusa) był uznawany przez wiele krajów UE już w czerwcu, to oficjalnie zaczął działać we wszystkich krajach dopiero od 1 lipca. I jak można było się spodziewać, nie obyło się bez problemów. Największe mają mieć miejsce na lotniskach: według włoskich mediów, pasażerowie i same porty borykają się z licznymi trudnościami. Problem jest m.in. z tym, że nie wszystkie wyniki negatywnych testów załadowanych do certyfikatu są uznawane, a także z formularzami lokalizacyjnym – w jednych krajach trzeba je wypełniać online jeszcze przed podróżą (np. w Grecji) w innych – wystarczy forma papierowa. Generalnie więc zarzuty dotyczą różnych procedur stosowanych przez poszczególne kraje UE. Przewoźnicy oczywiście biją na alarm.

Willie Walsh, były szef British Airways, a obecnie prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Przewoźników Powietrznych IATA straszy, że gdy ruch lotniczy osiągnie poziom 75 procent tego sprzed pandemii w 2019 roku, czas od przekroczenia drzwi terminalu do wejścia do samolotu może sięgnąć 6 godzin z powodu kontroli sanitarnych podczas odprawy czy na granicy.

Czy faktycznie tak będzie? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Z pewnością certyfikaty są ogromną operacją logistyczną, więc ich wejście w życie może się wiązać z pewnymi komplikacjami. Z drugiej jednak strony wydaje się, że kolejki na lotniskach są jednak w większym stopniu związane ze startem sezonu wakacyjnego i tym, że od połowy czerwca bardzo szybko rośnie liczba połączeń, a co za tym idzie – także pasażerów na lotniskach.

 

Jak jest w Polsce?

Na naszych lotniskach sytuacja jest jak na razie pod kontrolą.

– Na Lotnisku Chopina respektujemy unijne certyfikaty COVID już od dłuższego czasu i nie mamy problemów z przepustowością – mówi Andrzej Klewiado, rzecznik prasowy Lotniska Chopina.

Większych kłopotów nie ma tez na lotnisku w Pyrzowicach, choć rzecznik portu Piotr Adamczyk wskazuje na to, że od kilku dni liczba pasażerów na lotnisku szybko rośnie.

– Przed pandemią w rekordowe dni w szczycie sezonu wakacyjnego przez nasze lotnisko przewijało się po 25 tysięcy pasażerów. Obecnie zaś widzimy, że te liczby bardzo szybko rosną – w czwartek przez lotnisko przewinęło się 10 tysięcy pasażerów, a w miniony weekend – po 15 tysięcy osób. Dla porównania w kwietniu obsłużyliśmy w sumie ledwie 40 tysięcy pasażerów. Spodziewamy się, że jeszcze w lipcu możemy obsługiwać nawet 20 tysięcy pasażerów na dobę i jesteśmy do tego przygotowani. Apelujemy też do pasażerów podróżujących do krajów Schengen, aby pojawiali się na lotnisku minimum na 2 godziny przed lotem, a w przypadku krajów non-Schengen – nawet 3 godziny wcześniej – apeluje Adamczyk.

Warto też pamiętać o tym, że w związku ze zmienionymi przepisami o kwarantannie dla osób wracających z Polski należy się spodziewać wydłużonych kolejek przy okazji lotów powrotnych z takich krajów jak Turcja czy Egipt i innych państw znajdujących się poza UE oraz strefą Schengen.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »