REKLAMA

Dziś mało kto tu przyjeżdża. Ten kraj w Azji chce nęcić turystów jak Laos i Kambodża

brunei
Foto: Ihor Pasternak / Shutterstock

Brak alkoholu, konserwatywne zasady, oszczędny marketing i bardzo duża konkurencja turystyczna – tak wygląda rzeczywistość Brunei, niewielkiego kraju na wyspie Borneo. Docierają tu nieliczni, ale wkrótce ma się to zmienić. O promocję zadba jednak nie organizacja turystyczna, a narodowa linia lotnicza.

W ubiegłym roku niewielki kraj odwiedziło niespełna 280 tys. turystów. W tym samym czasie Kambodża przyciągnęła 6 mln osób, a Laos i Mjanma odpowiednio 4 i 3,5 mln. Nie mówiąc o Tajlandii, która jest jednym z najpopularniejszych krajów świata.

Dlatego do gry wkracza Royal Brunei Airlines, przejmuje dowodzenie i zamierza wypromować kraj jako idealny kierunek wakacyjny. Co to konkretnie oznacza? Narodowy przewoźnik ma uregulować branżę i stał się oficjalną agencją marketingu turystycznego w kraju. W efekcie już niedługo mają powstać sprawdzone agencje turystyczne i bogata oferta wycieczek zorganizowanych. Linia zamierza zacieśnić współpracę z hotelarzami, zadbać o marketing na kluczowych rynkach zagranicznych, a przede wszystkim rozszerzyć siatkę połączeń do i z Brunei.

– Taką liczbę odwiedzających jak nasza w ciągu roku, Singapur osiąga zaledwie w tydzień – skomentował Karam Chand, dyrektor generalny Brunei Airlines w rozmowie z portalem Skift. – Teraz Royal Brunei Airlines będzie odgrywać kluczową rolę w promowaniu kraju jako kierunku docelowego. Przejęliśmy marketing międzynarodowy od Brunei Tourism, bo jesteśmy bardziej doświadczeni na rynkach międzynarodowych – dodał.

Aktualnie żeby dolecieć na jedyne lotnisko w Brunei najlepiej kupić lot z Malezji lub Filipin. Nieco drożej można też złapać bezpośrednie połączenia m.in. z Singapuru, Indonezji, Wietnamu i Tajlandii. Co ciekawe, Royal Brunei Airlines ma też trasę z Londynu do Bandar Seri Begawan, ale ceny mogą przerazić. W tej chwili najtańszy bilet to koszt ok. 3400 PLN w dwie strony.

Jednak jeśli już uda wam się dolecieć, to reszta kosztów nie powinna być przeszkodą. Wbrew pozorom Brunei nie jest też bardzo drogim państwem. Ceny za pokój dwuosobowy zaczynają się od 83 PLN, choć wybór hoteli nie jest zbyt duży. Nie brakuje tu znanych z Azji Południowo-Wschodniej „wózków” z jedzeniem, jednak coraz częściej przybierają formę stref gastronomicznych w galeriach handlowych niż tradycyjnych nocnych marketów. Za to praktycznie nie funkcjonuje transport publiczny, a większość ludzi porusza się samochodami.

Dodatkowo Brunei jest krajem muzułmańskim i to w dość rygorystycznym tego słowa znaczeniu. Nie ma tu alkoholu, a rząd szykuje się do najbardziej konserwatywnego połączenia państwa i religii, czyli wprowadzenia prawa szariatu, który uznaje wiele surowych kar za przewinienia – w tym także karę śmierci. Turyści muszą pamiętać o odpowiednich ubraniach i zachowaniu – adekwatnym do powszechnej tu kultury islamskiej.

Royal Brunei Airlines zakłada jednak, że w przeciągu dwóch najbliższych lat uda się podwoić liczbę przyjezdnych. Najważniejszymi rynkami mają być Chiny i Indie, a najbardziej promowanymi atrakcjami będą fantastyczne miejsca do nurkowania, lasy deszczowe, parki narodowe i bogato zdobione meczety.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
"a rząd szykuje się do najbardziej konserwatywnego połączenia państwa i religii, czyli wprowadzenia prawa szariatu, który uznaje wiele surowych kar za przewinienia – w tym także karę śmierci."rzeczywiście zachęcające prognozy...
e-prezes, 26 marca 2019, 13:51 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Szariat, turystyka?! Powodzenia, przyda im się. Zostaje w Wietnamie i Tajlandii myśląc o wakacjach w te rejony.
adam36, 26 marca 2019, 14:13 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Zadzieram kiece i lecę
tom971, 26 marca 2019, 14:18 | odpowiedz
Avatar użytkownika
tam nic nie ma przecież... przejazdem z Kuching do Kota Kinabalu może można wstąpić, ale tak, żeby specjalnie lecieć... 
kiki_kaer, 26 marca 2019, 14:30 | odpowiedz
Avatar użytkownika
"będą fantastyczne miejsca do nurkowania, lasy deszczowe, parki narodowe i bogato zdobione meczety"Jest słynny Sipadan i całe Sabah na nurki, lasy deszczowe, parki narodowe- Borneo, a meczety to nie lepiej w krajach arabskich? Serio, tam niczego nie ma, a jeszcze to ich prawo... masakra  
kiki_kaer tam nic nie ma przecież... przejazdem z Kuching do Kota Kinabalu może można wstąpić, ale tak, żeby specjalnie lecieć... 
kiki_kaer, 26 marca 2019, 14:35 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Alkoholu nie można  kupić nawet na lotnisku w Malezji, lecąc do Brunei. Papierosy też są nielegalne. Jestem w stanie to zrozumieć, ale  znalezienie w "stolicy" sklepu spożywczego to jak szukanie igły w stogu siana. Strona gastronomiczna , też nie rozpieszcza.Warte uwagi głównie przejazdem jako zaliczenie kolejnego kraju zl isty. Poza tym  ma się wrażenie, jakby ktoś zmniejszył głośność. Wszystko do okoła ruch uliczny, bawiące się dzieci brzmi nienaturalnie cicho.
Grzegorz Makochoń, 26 marca 2019, 15:32 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Skoro nie ma tam alkoholu, to po co tam lecieć?!?
d-t-x, 26 marca 2019, 15:39 | odpowiedz
Avatar użytkownika
"Nie ma tu alkoholu, a rząd szykuje się do najbardziej konserwatywnego połączenia państwa i religii, czyli wprowadzenia prawa szariatu, który uznaje wiele surowych kar za przewinienia – w tym także karę śmierci. Turyści muszą pamiętać o odpowiednich ubraniach i zachowaniu – adekwatnym do powszechnej tu kultury islamskiej." - nie wiem skąd te informacje?  Byłem w Brunei, W sklepach może i nie ma alkoholu, ale kto chce to i tak go ma i jest to tajemnica poliszynela. A co do norm, czy obyczajów, to poza meczetami naprawdę ciężko wywnioskować że to kraj muzułmański. Daleko im do Arabii Saudyjskiej. Nikt, czy to mieszkańcy, czy miejscowi stróże prawa, nie patrzy się krzywo na nieodpowiednio ubraną kobietę. Ba! Wręcz się uśmiechają, są zadowoleni że ktoś odwiedza ich kraj i ochoczo wypytują skąd się jest i czemu akurat do nich przyjeżdża ;)
Adżi, 26 marca 2019, 19:42 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Zgadzam się całkowicie. Naprawdę fajne miejsce. I faktycznie że znalezieniem alkoholu problemów nie ma. Podobnie jak i z ladyboys w centrum Bandar😁
Adżi "Nie ma tu alkoholu, a rząd szykuje się do najbardziej konserwatywnego połączenia państwa i religii, czyli wprowadzenia prawa szariatu, który uznaje wiele surowych kar za przewinienia – w tym także karę śmierci. Turyści muszą pamiętać o odpowiednich ubraniach i zachowaniu – adekwatnym do powszechnej tu kultury islamskiej." - nie wiem skąd te informacje?  Byłem w Brunei, W sklepach może i nie ma alkoholu, ale kto chce to i tak go ma i jest to tajemnica poliszynela. A co do norm, czy obyczajów, to poza meczetami naprawdę ciężko wywnioskować że to kraj muzułmański. Daleko im do Arabii Saudyjskiej. Nikt, czy to mieszkańcy, czy miejscowi stróże prawa, nie patrzy się krzywo na nieodpowiednio ubraną kobietę. Ba! Wręcz się uśmiechają, są zadowoleni że ktoś odwiedza ich kraj i ochoczo wypytują skąd się jest i czemu akurat do nich przyjeżdża ;)
Bulusia, 27 marca 2019, 13:41 | odpowiedz
Rzym widok fontanny
Najlepsza oferta

Wakacje w Rzymie: loty od 148 PLN

Kamil Walinowicz | 2019-04-20 16:05
REKLAMA
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel