Fly4free.pl

A może by tak skoczyć na wino? Najlepsze regiony winiarskie tuż przy granicy z Polską – idealne na majówkę!

Foto: Shutterstock
Czasem wystarczy godzina-dwie jazdy samochodem od polskiej granicy, by poczuć się jak w śródziemnomorskim miasteczku, które kusi labiryntem wąskich uliczek, pomarańczowymi dachami i doskonałym winem wprost od lokalnego wytwórcy. Krajobrazy z niektórymi elementami niczym z włoskiej, hiszpańskiej czy francuskiej prowincji znajdziemy na czeskich Morawach, w niemieckiej Saksonii czy w słowackim Dolnym Zemplinie. Już się pakujesz?

W pewnym okresie życia przeszliśmy metamorfozę, która przełożyła się także na nasz sposób podróżowania. Zaczęliśmy doceniać to, co wcześniej kompletnie nas nie interesowało. Dojrzeliśmy do poznawania nowych smaków, podróżujemy nieco wolniej, a po długim dniu zwiedzania chętnie odpoczywamy przy dobrym winie. Wcale nie tylko we Włoszech, Francji, czy Hiszpanii. Bo, jak się okazuje, można robić to będąc bardzo blisko polskiej granicy.

Może okazać się, że o niektórych z zaproponowanych przez nas tutaj regionach winiarskich nawet nie słyszeliście. Zapewne nie chodzi tu o Morawy Południowe, bo te raczej są znane. Ale Saale-Unstrut czy skąpane w słońcu winnice porastające skarpy nad Doliną Łaby? Te nie są już tak popularne, a przecież powinny stać się celem każdego kto ceni sobie piękne krajobrazy połączone z historią ukrytą w kamiennych zamkach, potężnych twierdzach, czy spektakularnych założeniach parkowo-pałacowych. A przede wszystkim tych, którzy kochają wino. W szczególności białe.

Foto: Społeczność Fly4free

Dolina Łaby

Udając się do oddalonego od polskiej granicy o nieco ponad godzinę drogi Drezna, warto zainteresować się nie tylko miastem, ale też tym, co wokół niego. A tam na wzgórzach wzdłuż Łaby ciągną się kilometrami winnice. Serio. Kilometrami wzdłuż tej rzeki. Drezno to dobry punkt wypadowy do ich eksploracji. Ewentualnie Miśnia, która uważana jest za kolebkę tutejszego winiarstwa. 

Od bajkowej Pirny, przez zachwycające (i znane) Drezno, skąpane w winoroślach Radebeul i “porcelanową” Miśnię aż do wiosek w okolicy Diesbar-Seußlitz ciągnie się Saksoński Szlak Winny. Ma w sumie około 55 km długości.
W ostatni weekend sierpnia odbywają się tu dni otwarte gospodarstw winiarskich. Można wówczas skorzystać ze zwiedzania winnic i degustacji wybornych win produkowanych przez lokalnych producentach. A są to głównie wina odmiany Müller-Thurgau, Riesling, Weißburgunder i Grauburgunder, Traminer, Spätburgunder i Kerner.

Dolina Łaby to niezwykle malowniczy fragment Saksonii. Naszym zdaniem jeden z najciekawszych regionów blisko Polski. I nawet nie chodzi już o wino. To przecież właśnie tutaj znajduje się Park Narodowy Szwajcaria Saksońska, a w nim słynny, pocztówkowy Bastei z kamiennym mostem, albo monumentalna Twierdza Konigstein, z której roztacza się spektakularny widok na rzeczny kanion. Wreszcie są tu liczne pałace, zamki i ogrody, kameralne miasteczka i imponujące miasta. 
Polecamy Wam bardzo wizytę w winnicy pochodzącej z Polski rzeźbiarki Pani Małgorzaty Chodakowskiej, która prowadzi ją ze swoim mężem.

Gdzie się zatrzymać? Drezno, Pirna, Miśnia
Ceny butelki wina: Od 7-8 euro
Degustacje i zwiedzanie winnic: Od 15 euro

Foto: gdziewyjechac.pl

Saale-Unstrut

Kolejny region winiarski także znajduje się w Niemczech i również w Saksonii – ale tym razem w Saksonii-Anhalt (niewielka część w Turyngii) To najbardziej na północ wysunięty region winiarski naszych zachodnich sąsiadów. Co ciekawe od granicy z Polską dzieli go zaledwie 3-4 godziny drogi. Jest tu niezwykle malowniczo, oczywiście za sprawą ciągnących się kilometrami winnic usytuowanych na nasłonecznionych stokach, które łagodnie opadają ku wodom rzeki Unstruty i Soławy. Miłośnicy historii zapewne wiedzą, że dawno, dawno emu dotąd właśnie sięgały tereny zamieszkiwane przez plemiona słowiańskie.

Ale wina nie są tu jedyną atrakcją, choć oczywiście motyw ten przewija się niemal wszędzie. Region obfituje też w malownicze miasteczka i zabytki, które czasem mogą naprawdę zadziwić (np. Dysk z Nebry). Wśród ważnych miejscowości wymienić można położony wśród winnic Freiburg, czy posiadający wpisaną na listę UNESCO katedrę – Naumburg. W tej pierwszej miejscowości tj. Freiburgu, w drugi weekend września odbywa się wielki festiwal wina. To świetna okazja by wówczas odwiedzić Saale-Unstrut.
Historia winiarstwa na tych terenach jest bardzo długa (sięga 1000 lat wstecz). Została jednak niemal całkowicie wyrugowana w czasie komunizmu, by znów narodzić się jak feniks z popiołów jakieś ćwierć wieku temu. Dominują tu odmiany Müller-Thurgau, Weißburgunder, Silvaner oraz Riesling. Wśród win czerwonych Portugieser, Dornfelder. 
Warto odwiedzić tu wytwórnię win Naumburger Wein & Sekt Manufaktur, by w pięknych okolicznościach przyrody skosztować jasnego, lekko musującego trunku (Sekt, Zekt) i kupić kilka butelek na pamiątkę.

Gdzie się zatrzymać? Naumburg, Freiburg
Ceny butelki wina: Od 9-10 euro
Degustacje i zwiedzanie winnic: Od 20 euro

Foto: gdziewyjechac.pl

Morawy Południowe

Łagodne, porośnięte smukłymi winoroślami wzgórza o świcie spowija miękka kołderka mgły. Pierwsze promienie słońca przebijają się przez nią dając znak, że dzień będzie naprawdę piękny. Nie, nie jesteśmy w Toskanii, choć na pierwszy rzut oka tak właśnie może się wydawać. Morawy Południowe nie tylko swoim pięknem i bogactwem zabytków dorównują temu słynnemu włoskiemu regionowi, ale też winem, które produkowane jest tu od wieków. Na dodatek jest to jeden z najbliżej położonych Polsce regionów winiarskich.

Morawy Południowe podzielone zostały na cztery winiarskie subregiony tj. Znojemsko, Mikulovsko, Velkopavlovicko i Słowacko, które wyróżniają się konkretnymi odmianami win. Spróbować tu możemy więc Muškát moravskýi, Ryzlink rýnský, Sylvánské zelené, czy Rulandské šedé. Ogólnie rzecz biorąc południowomorawscy winiarze szczycić się mogą winami lodowymi oraz słomowymi. Otwarte dla turystów piwniczki i winiarnie jak Šobes, czy kompleks winniczek Plže w Petrově, będą doskonałą okazją do degustacji. Nie tylko podczas festiwali i świąt związanych z winem jak chociażby Winobranie w Znojmie (na zdjęciu) czy Mikulovie.

W regionie tym wytyczono ponad 1200 km tzw. Morawskich Tras Winiarskich, które przemierzać można na rowerze (trasy dostosowane są do umiejętności oraz stopnia zaawansowania cyklistów). Poznając nie tylko smak tutejszego wina, ale też obcując ze wspaniałą przyrodą oraz zabytkami jakie Morawy Południowe mają do zaoferowania. A jest tu przecież Brno z zamkiem Špilberk i wpisaną na listę UNESCO funkcjonalistyczną Willą Tugendhat, jest przepiękny Mikulov nad którym góruje barokowy zamek, czy zespół pałacowo-parkowy Lednice-Valtice. To także obiekt z listy UNESCO.

Gdzie się zatrzymać? Znojmo, Mikulov, Breclav
Ceny butelki wina: Od 4-5 euro
Degustacje i zwiedzanie winnic: Od 10-12 euro

Foto: https://www.shutterstock.com/pl/image-photo/view-bratislava-vineyards-foreground-during-sunset-46983946

Małe Karpaty

Rzut kamieniem od stolicy tego kraju – Bratysławy, schowany od wiatrów i deszczowych chmur region przytulił się do niewysokich gór i zaprasza nas już po zaledwie 3 godzinach jazdy z Cieszyna czy Zwardonia. To praktycznie ostatni (albo pierwszy) fragment łańcucha Karpat, przyklejony do doliny Dunaju i Morawy. Gdzieniegdzie przepuszczający wapienne warstwy ponad konary drzew w postaci klimatycznych ostańców i ruin zamków (choć nie tak dużo jak w Białych Karpatach).

Południowe i wschodnie stoki tego pasma, miejscowości położone w pasie od Svatego Jura przez Perinok po Modrą, to mówiąc z przymrużeniem oka… słowacka wersja Toskanii i winne serce tego kraju.

Kamienne piwniczki, niskie kamieniczki przykryte pomarańczowymi dachami, zielone nasłonecznione winnice – to mało znany ale jeden z prawdziwych obrazków południowego sąsiada. Słowacy szczególnie dumni są z jesiennych obchodów młodego wina – w tym świętomarcińskiego.

Gdzie się zatrzymać? Modra, Pezinok albo w samej Bratysławie
Ceny butelki wina: Od 4-5 euro
Degustacje i zwiedzanie winnic: Od 15 euro

Słowacji Tokaj i Dolny Zemplin

Czy Słowacja kiedykolwiek kojarzyła się Wam z winem Tokaj? Rzeczywiście może to być zaskoczeniem dla wielu. Ale miłym zaskoczeniem. W graniczącym z Węgrami słowackim regionie o nazwie Dolny Zemplin ciągnie się niewielka część Regionu Winiarskiego Tokaj. W skład “słowackiej części” regionu Tokaj wchodzą miejscowości: Bara, Czerhów, Czernochów, Mała Trnia, Słowackie Nowe Miasto, Wielka Trnia, Winiczki, Borsza i Zemplin.

Tutaj właśnie utworzono Szlak Wina Tokaj, który skupia wytwórców, winnice i sklepiki, w których kosztować można tego doskonałego trunku. Co ciekawe jest to najmniejszy obszar winiarski na Słowacji, ma jedynie 908 ha. Może najmniejszy, ale za to jaki smaczny!

A skąd taki łącznik z Węgrami? Zainteresowani historią pewnie znają już odpowiedź. Spływając w dół rzeką Bodrog dotrzemy do rozlewisk Cisy i właściwego Tokaju – miasteczka o tej nazwie. Po prostu przed rokiem 1918 w ramach Monarchii Austro-Węgierskiej ten teren w całości należał do Węgier a pola winorośli i język węgierski dziś jest podzielony tylko (albo aż) państwowymi granicami. Nic nie stoi na przeszkodzie, że odwiedzając zemplińskie winnice zajrzeć też do ich starszych sióstr ze słonecznych wzgórz nad Tokajem.

O Autorach
Anna i Marcin Nowakowie – Blogerzy i youtuberzy wielokrotnie zaliczani do najbardziej wpływowych polskich Twórców Internetowych. Miłośnicy Włoch i podróży tematycznych poza utartymi schematami. Autorzy filmów dokumentalnych o architekturze i serii książkowej „Podróżuj…” w tym bestsellerowego poradnika „Podróżuj Lepiej”, który patronatem objęło Fly4free.
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »