Petersburg – rosyjska perła nad Newą (relacja)

14:03, 26 Luty 2012 Komentarze: 36
Petersburg – rosyjska perła nad Newą (relacja) Sobór Zbawiciela na Krwi

Prezentujemy Wam relację z podróży naszego czytelnika Macieja Wojtaszko, który, korzystając z Fly4free.pl, razem z żoną Elżbietą realizuje swoje hobby. Jak sam stwierdza, nie uznają oni korzystania z biur podróży i starają się organizować podróże samodzielnie i do tego za rozsądną cenę. Maciej udał się do Petersburga, nazywanego „Wenecją Północy”.

Dziękujemy za tekst, a was zachęcamy do nadsyłania na kontakt@fly4free.pl własnych relacji z podróży. Tych bliskich, jak i tych egzotycznych.

Sankt Petersburg to najbardziej europejskie z miast Rosji. Po okresie zapomnienia w latach 90-tych, dojście do władzy Putina spowodowało jego odnowienie. Obecnie centrum miasta można z powodzeniem porównywać do zachodu Europy.

Kanały – zdecydowanie bardziej przypominają Amsterdam niż Wenecję:

1

Do wycieczki do Petersburga skłoniło nas: niewielka odległość od Polski, dobre ceny biletów, oraz sama egzotyczność kierunku jakim jest Rosja.

Przygotowania do wyjazdu to głównie załatwienie wizy: osobom z Warszawy, Gdańska, Poznania czy Krakowa polecam zrobienie jej na własną rękę, pozostałym chyba warto będzie skorzystać z ofert pośredników. Do wyrobienia wizy potrzebne jest albo zaproszenie albo voucher turystyczny rosyjskiego biura podróży. Czasami dokumenty te bezpłatnie załatwia hotel i my skorzystaliśmy z takiego rozwiązania. Zatem jedyna opłata to równowartość 35 euro.

Pomnik Piotra I (Miedziany jeździec):

9

Przelot z Warszawy zajmuje poniżej 2h.  Lotnisko Pulkovo jest niewielkie, więc nie należy się spodziewać kolejek. Kontrola paszportowa przebiega bez problemów i zajmuje kilka minut, tam dajemy wypełnioną w samolocie deklarację. Należy pamiętać, że jej jedna część będzie potrzebna przy powrocie. W informacji upewniliśmy się jak najłatwiej i najtaniej dostać się do centrum: albo marszrutką za 30 RUB i dojazd prawie do centrum, albo autobusem za 21 Rub do metra Moskowskaja i dalej metrem (żeton 25 rub). Wybraliśmy opcję pierwszą i wsiedliśmy do marszrutki „k-3″. Dojazd zajął ok. 45 min. Potem na piechotkę doszliśmy do hotelu, który znajdował się obok katedry św. Izaaka. Miejsce dobre, bo bardzo blisko największych atrakcji Petersburga.

Nocna panorama miasta:

15

Różnica czasu w porównaniu z Polską to 3 godziny, dlatego aby tego nie odczuwać, ustaliliśmy sobie godzinę 9:00 na śniadanie, tak aby wyjść zwiedzać ok. 10. O tej godzinie pod koniec stycznie dopiero wstaje słońce. Za to zachodzi około 18, tak więc jest trochę czasu na zwiedzanie.

W styczniu 2012 kurs rubla wynosił ok. 0,11 zł.

 
Co widzieliśmy i co warto odnotować:

- Newę i mosty (niestety w zimie nie są w nocy zwadzane, po Newie pływają tylko lodołamacze):

2

 

- na Newie widzieliśmy też wędkarzy i morsów (w okolicy twierdzy):

4

 

- okręt Aurora (w zimie nie był dostępny do zwiedzania dla osób indywidualnych):

6

 

- Ermitaż (dla osób mocno zainteresowanych dzień to może być za mało, nam wystarczyło pół dnia) – bilet 400 rubli, ewentualnie 200 rubli za fotografowanie:

7

 

- Carskie Sioło (ok. 25 km od Petersburga, marszrutki jeżdżą spod stacji metra Moskowskaja za 30 rub), gdzie można zobaczyć m.in. bursztynową komnatę; wstęp do środka 320 rub, zwiedzanie w grupach z przewodnikiem (po rosyjsku):

8

 

- Newskij prospekt – byliśmy w szoku jakie tłumy można tam spotkać przy -15 stopniach,

- dworzec fiński i plac ze słynnym pomnikiem Lenina,

- zatokę fińską (metro Primorskaja i potem ok. 1,5 km pieszo),

- panoramę miasta w nocy:

11

 

- byliśmy także na balecie Giselle w konserwatorium (bilety po 250 rub). Krawat nie jest konieczny ;-)

 

Petersburg jest drogim miastem, ale w zimie ceny spadają, więc da się wytrzymać.

Hotel – bardzo przyzwoity hotelik blisko centrum kosztował nas 1800 rub za dobę, ale rezerwację robiliśmy przez booking.com kilka miesięcy wcześniej.

Komunikacja – metro: żeton 25 rubli (można się przesiadać w ramach jednego biletu), autobusy: od 21 rubli, marszrutki: 25-30 rubli. Bilety czasowe są tylko miesięczne. Można zamiast pojedynczych żetonów wykupić kartę na 10 lub 20 przejazdów, wtedy jest trochę taniej.

Metro – najgłębsze w Europie, do ponad 100 m:

13

 

Jedzenie:

- da się coś przekąsić za parę złotych: np. bliny za 45 rubli w Temerok’u (jest też blindonalds, ale to dalej od centrum),

- dobrze i tanio można zjeść we frykadelkach (np. w pobliżu Soboru Zbawiciela na Krwi), na tygodniu w godz. 12-16 lunch za 175 rubli (dwa dania, herbata, ciastko),

- ziemniaki w kroszka-kartoszka, też po kilkadziesiąt Rubli,

- Stołowaja – w takich lokalach też można zjeść za rozsądne ceny,

- herbata w takich lokalach jest tania, ale już piwo to wydatek koło 100 rubli,

- ceny w sklepach raczej wyższe niż w Polsce,

- oczywiście zawsze można odwiedzić znane u nas fastfoody,

14

Podsumowując, z pewnością Petersburg jest ciekawym kierunkiem do podróżowania. U nas niestety niedocenianym, być może jeszcze z powodu awersji rodaków do naszego socjalistycznego brata. Wizyta w zimie wymaga od podróżujących trochę samozaparcia, ze względu na klimat, jednak z drugiej strony daje doznania, których nie da się doświadczyć w innych terminach. To, czego nam zabrakło w zimie, to zwodzone mosty oraz fontanny Peterhofu. Więc będzie do czego wracać.

 

tekst: Maciej Wojtaszko

zdjęcia: Elżbieta Wojtaszko

Komentarze (36) »
  • aaa :

    Zajebiscie!

  • tartal :

    podziwiam, wypad w styczniu rzeczywiście wymaga troszkę samozaparcia… ja mam zarezerwowany wyjazd na czerwiec… Miło się czyta relację.

  • Bartek :

    Nie warto tam jechac w zimie! Ceny biletów kuszą, ale to całkowicie bez sensu. Duża częśc atrakcji jest zamknięta i jest strasznie zimno (to północ)

  • tartal :

    eeee zawsze warto jechać gdziekolwiek w dowolnym czasie tylko nie zawsze jest to najlepsze wyjście…. nie byłem ani w zimę ani w lecie , wolałbym być w lecie… ale zima też ma swoje uroki….

  • krakauer :

    Fajna relacja. Mimo że mieszkam w Krakowie to i tak skorzystałem z biura w sprawie wizy o nazwie Tania albo Tamara, nie pamietam. Ale zorientowalem sie ze nie mam wizy we wtorek a w piatek byl wylot. Rosja to piekny kraj, mili ludzie. pozdrawiam

  • ireqch :

    Witam. Jak nazywa się hotelik o którym Państwo wspominacie, który to załatwia formalności voucheru turystycznego ? Pozdr.

  • Aaasia :

    A ile daliście za bilety? My myślimy wybrać się samochodem, koszt na 4 osoby wyliczyliśmy koło 200zł/osoba – może lepiej nie tracić 20h na dojazd i wybrać samolot?

  • artur :

    Bardzo fajna relacja. Pozdrawiam, Artur

  • basienqa :

    W relacji mowa jest o dolocie samolotem, jaki to koszt, bo raczej tani dojazd obejmowal simple express?

    I druga sprawa wiza – jaki dokument wystawia hotel aby załatwić wizę?

  • Hubert (autor):

    @ Aaasia i basienqa

    Petersburg jest często w Szalonej Środzie LOTu w granicach 300-370 zł w dwie strony. Z pewnością autor tego tej relacji skorzystał z jednej z tych promocji:

    http://www.fly4free.pl/szalona-sroda-lot-u-europa-za-ok-340-zl/

    http://www.fly4free.pl/promocja-lotu-szalona-sroda-poznaj-kierunki/

  • Just :

    szkoda, ze nie podano linii lotniczych i ceny biletu…

  • Hubert (autor):

    @ Just

    Komentarz powyżej.

  • karolina :

    Petersburg jest przepiekny, widać rosyjski przepych. Główną atrakcją są zwodzone mosty, które od godz. ok 1.00 po kolei co 15 min się otwierają i mozna zobaczyć to z łodzi za ok 50zł podpływając do kolejnych mostów. Cały Ermitaż jest bezpłatny dla zagranicznych studentów.

  • Łukasz :

    Ja ostatnio (listopad 2011) byłem LOTem za 288 zł w dwie strony (dolar był po 2,88 zł :D ) w Moskwie gdzie przeczekałem całą noc na lotnisku, a następnie rano wsiadłem do Aeroflotu za 35 euro (ceny na powrót identyczne) i udałem się do SP. Na wieczór wróciłem się do Moskwy i z rana zwiedzałem już Moskwę. Polecam każdemu te dwa piękne miasta:) Wizę załatwiałem sam osobiście w Krakowie, ok 130 zł wiza + 60-70 zł voucher.

  • Maciek :

    Cześć,
    Już odpowiadam:
    1. lecielismy lotem (ok.300zł za bilet, kupowałem jeszcze kiedy się opłacało kupić przez stronę syryjską lot)
    2. Że w zimie nie warto? zależy czy się lubi wyzwania:) można było polecieć na plażę do Egiptu… A poza tym kto widział morsów w zimie.
    3. Hotel Grand Mark (rezerwowaliśmy przez booking.com). Załatwił nam vocher oraz potwierdzenie co wystarcza do wizy.

    pzdr,
    Maciek

  • Jarek :

    Bardzo ładne zdjęcia! Dziwię się, że jestem pierwszym, który to napisał. Technicznie świetnie wykonane, bardzo mi się podobają.

  • Staszek :

    aaaaaaa, kocham Rosjęęę!!!

  • RomeY :

    Panie Maćku, jakim aparatem robione zdjęcia?

  • Golem :

    Ktoś się orientuje jaki jest całkowity koszt wizy do Rosji na klika dni. Zakładając, że wyrabiamy ją samodzielnie w Warszawie, a nasz hotel w Rosji nie organizuje voucherów turystycznych? Chodzi mi o wszystkie koszty z tym związane.

  • Łukasz :

    My byliśmy z narzeczoną w Moskwie w lutym 2012 r. Wiza wyrabiana w biurze turystycznym w Krakowie wraz z ubezpieczeniem ok 300 pln za osobę. Pobyt był 4 dniowy. 3 noclegi za całość 900 PLN. Hotel *** położony ok 15 min od centrum jadąc metrem. Polecamy Moskwę zimą, ma swój klimat:)
    Przelot LOTem w promo za jakieś 340 pln za osobę w obie strony z Wawy, do Wawy dolecieliśmy z KRK też LOTem za 170 w obie strony. Dojazd z lotniska bardzo sprawny, metro w Moskwie to arcydzieło logistyczne:) co 15 s przyjeżdza pociąg:)

  • Adam :

    Wyprawa super tez tak byłem w lutym 2 lata temu ale trafiłem minus 20 i był ból do zwiedzania no i byłem w hostelu-tanio ale warunki takie sobie no i były awarie ciepłej wody. Generalnie trochę zimą Rosja mi przeszła ale przygoda gwarantowana. Szkoda tylko, że ceny dość wysokie zarówno noclegów jak i jedzenia. Tylko transport jest do przyjecia. No i cyrk z wizami też uważam dosć drogie bo tańsze miejsca nie załatwiaja voucherów ani zaproszeń za darmo. Także wiza kosztuje koło 300 zł za osobę.

  • Marcelina :

    piękne zdjęcia :)

  • Marcin :

    No i te rosyjskie dziewczyny… Piękne miasto – dosłownie i w przenośni;)

  • Adwokat :

    Chętnie wybrałbym się na taką małą eskapadę na wschód, ale raczej nie w czasie zimy. To nie są idealne warunki do zwiedzania. Pozdrawiam autorów mojego ulubionego portalu ostatnimi czasy.

  • Maciek :

    1. Zdjęcia robione canonem 40d
    2. koszty wizy turystycznej to :
    opłata wizowa równowartośc 35euro (niezależnie od długości trwania wyjazdu)
    ubezpieczenie (musi być na 10.000 euro), np. Warta 34zł na 6 dni
    koszt zdjęcia
    koszt „zdobycia” vouchera lub zaproszenia – pośrednicy załatwiają voucher od 60zł
    3. na miejscu wydaliśmy 1000z na dwie osoby (bez hotelu)

  • hol2 :

    Szkoda ze te wizy sa bo to koszty. Ja zaplacilem cos 321zl za komplet w Tamarze w Krakowie obok Konsulatu Rosji. To znaczy wiza, vouczer, ubezpieczenuie co tez wymagaja i jeszcze zdjecie na miejscu mi zrobili, wize wbili za kilka dni. Z tym ze ta wiza byla bodaj na krotko tylko na 5-6 dni bodaj. Gdyby byla dluzsza to koszty zwiazane z wiza ubezp bylyby wieksze, dodatkowo tylko jednokrotnego przekroczenia. Wiec nie dalo sie odwiedzic i Moskwy i Sant Petersburga. Trzeba by miec wize na dluzej i np z Moskwy leciec do SP. Jesli np z Warszwy do Moskwy i z Waszawy do SP to sa potrzrebne dwie wizy…. Tak ze za drogo jak narazie. Wole juz tani Zachod, bez wizy i loty tez jest szansa czasami znalesc tansze niz te 300-500zl minimum do Rosji.

  • szumny :

    AAsia: Samochodem nie polecam. Granica upierdliwa. Mandaty po drodze. A po samym Petersburgu ze względu na mnogość kanałów poruszanie się autem bardzo uciążliwe. Poza tym należy jeszcze wkalkulować koszty „stojanki” w Petersburgu.

  • tomwie :

    Petersburg to rzeczywiscie perelka, bylem kilka razy. Bylem i zima i latem. Osobiscie odradzam zime. Szczegolnie gdy temperatura jest nizsza niz zero a wyzsza niz -10 . Na ulicach wtedy straszna chlapa. Koszmar.
    Jednak jesli Petersburg to tylko miedzy majem a czerwcem. Kto choc raz przezyl biale noce w Petersburgu nie zapomni tego nigdy. Biale noce to jest to. I miasto ma wtedy inny urok i podmiejskie rezydencje carskie zwiedza sie tez przyjemniej. Choc oczywiscie latem jest nieco drozej i wiecej turystow wszedzie.

  • flighter :

    z ta zima to jest różnie, my byliśmy w środku zimy na początku lutego w Osloi okolicy, wydawało by się że to głupota, a okazało się że było piękne słońce, cieplej niż u nas, a wrażenia dużo lepsze, Norwegia bez śniegu to tak jak Egipt bez słońca, podobnie pewnie jest z Petersburgiem i Moskwą, trzeba poczuć klimat, napić wódeczki dla rozgrzania się, zasymilować z miejscową ludnością:)

  • snooka :

    2 poprawki – Petersburskie metro w najgłębszym miejscu ma 80 m a nie 100, a bliny zjemy w TIERIEMOKU.

    Polecam St. Petersburg latem – ja byłem przez 6 dni w sierpniu 2011.
    Za 1600 rubli można mieszkać w hostelu w samym środku Newskiego Prospektu. W razie czego służę namiarami.

Dodaj komentarz

Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał RSS 2.0. Możesz dodać odpowiedź lub trackback ze swojej strony.

Aby dodać własny awatar przy komentarzy zarejestruj się w Gravatar.com.