Chytry Ryanair czai się na Waszą kasę. Chcecie podróżować siedząc obok siebie? Bezwzględnie będziecie musieli zapłacić!
Czy lecąc linią Ryanair w grupie na jednej lub kilku rezerwacjach, jeżeli nie wybierzecie konkretnych miejsc, to system przydzieli je losowo obok siebie? Przewoźnik nie informuje o algorytmie, jaki odpowiedzialny jest za przydzielanie pasażerom numerów foteli. Niestety, mamy podejrzenia, że system specjalnie „rozrzuca” pasażerów po samolocie, nawet jeżeli są na jednej rezerwacji.
Po co Ryanair miałby to robić? Cóż, jak nie wiadomo o co chodzi, zazwyczaj chodzi o pieniądze. W tym przypadku: o „zmuszenie” pasażerów, którzy nie podróżują samotnie, do wyboru (i opłacenia) wybranego miejsca w samolocie. Ceny są zróżnicowane.

Skontaktował się z nami czytelnik, który kupił dla siebie i swojej towarzyszki bilet na połączenie z Warszawy-Modlin do Londynu-Stansted, w najbliższą niedzielę, 21. maja. Nie zdecydował się na wykupienie miejsc obok siebie, licząc że system nie rozrzuci ich po pokładzie. Niestety, zostało mu przydzielone miejsce z tyłu samolotu (33B), natomiast jego towarzyszka podróży otrzymała miejsce na samym przodzie (06B).
Czytelnik próbował interweniować na czacie Ryanair. I tutaj otrzymał dosyć interesującą odpowiedź:

Wygląda na to, że owa losowość w wyborze przez system miejsca – która wcześniej, jak wynika z praktyki wielu naszych czytelników (oraz członków redakcji) – jednak pozwalała na siedzenie obok siebie, odchodzi do lamusa. Teraz, chcąc mieć miejsce przy znajomych i rodzinie, nie będzie innej możliwości niż bezwarunkowy wybór konkretnych miejsc, dodatkowo płatnych. Tak możemy wnioskować z informacji, które zostały przekazane naszemu czytelnikowi przez pracownika z działu obsługi klienta Ryanair.
Zwróciliśmy się do Ryanaira z prośbą o komentarz, jednak przewoźnik odmówił.
Ryanair, o czym informowaliśmy na naszych łamach, wprowadził niedawno do swojej oferty loty łączone. Czy – niejako przy okazji – zmienił algorytm przydzielający losowo miejsca w samolocie? Lecieliście w ciągu ostatnich dni na pokładzie tego przewoźnika – i doświadczyliście tego typu sytuacji?