Bez wiz będziemy mogli zwiedzić całą Białoruś? Polska się rewanżuje, rozmowy trwają
Kilka dni temu przedstawiciele Podlasia ogłosili, że chcą wprowadzić ruch bezwizowy dla turystów z Białorusi, którzy chcą zwiedzić ten region. Podlasie będzie negocjowało w tej sprawie z Ministerstwem Spraw Zagranicznych.
To odpowiedź na decyzję Białorusi, która od 26 października wprowadzi ruch bezwizowy na granicy z Polską dla turystów chcących zwiedzić Grodno i okolice Kanału Augustowskiego.
Oznacza to, że cudzoziemcy będą mogli dostać się na Białoruś bez wiz przez dwa przejścia w województwie podlaskim: Kuźnica-Bruzgi i Rudawka-Lesnaja (to sezonowe przejście dla kajakarzy na Kanale Augustowskim, będzie można z niego korzystać od 1 maja). Dekret uprawnia do 5 dni pobytu na terenie Białorusi bez wizy. Na razie ruch bezwizowy został wprowadzony do końca przyszłego roku, ale jeśli się sprawdzi, Białoruś nie wyklucza jego przedłużenia.
Jeśli Podlasie faktycznie otworzy ruch bezwizowy, może to oznaczać dalsze turystyczne ustępstwa ze strony Białorusi.
Tym bardziej, że to dopiero początek rewolucyjnych zmian, jakie Aleksander Łukaszenka chce wprowadzić, aby rozwinąć turystykę w tym kraju.
Cała Białoruś bez wizy dla turystów?
Kilka dni temu białoruskie Ministerstwo Sportu i Turystyki ogłosiło, że Białoruś rozważa zniesienie wiz dla zagranicznych turystów na terenie całego kraju. Warunki? Cudzoziemcy mogliby spędzić na Białorusi maksymalnie 5 dni, a bez wizy mogliby podróżować tylko turyści, którzy lądują na lotnisku w Mińsku.
Obecnie dopinane są szczegóły, które dotyczą np. listy „bezpiecznych krajów”. Białoruskie media podają, że znajdzie się na niej ok. 80 państw.
– Agencje bezpieczeństwa i resort obrony mają wątpliwości, co do tego projektu. Oczywiście, narodowe bezpieczeństwo jest dla nas priorytetem, ale dokument jest prawie gotowy. I jest szansa, że wejdzie w życie jeszcze w tym roku – mówił pod koniec września Michaił Portnoj, wiceminister sportu i turystyki na Białorusi.
Oczywiście, takie przepisy nie są bardzo korzystne dla turystów z Polski, bo z uwagi na bliską odległość, ruch turystyczny odbywa się głównie samochodami, ewentualnie pociągiem. Do Mińska z Polski latają zaś tylko LOT i Belavia z lotniska Chopina, jednak ceny połączeń nie są jakoś szczególnie atrakcyjne.